• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

Ja kobitki co noc jak leże w łóżku światło zgaszone to płacze nie wiem czemu ale poprostu płacze mój czasem to słyszy pyta co się dzieje a ja mówie nic ale on nie chce zabardzo w to wierzyc.
 
reklama
Sil, nie przesadzasz,pogadaj z Nim, bo za kilka miesięcy żebyś nie została ze wszystkim sama, on musi teraz trochę odsunąć rodziców od siebie.. no niestety ale pępowinka powinna być już dawno odcięta..
ja też dziś miałam pogadankę ze swoim, ale czuje,że nic z tego znów nie wyniósł, znów mam takie nerwy,że jutro znów będę sprzątać u niego, bo inaczej chyba poszedł by ze śliwą pod okiem i złamanym nosem..
 
Doniu oj, ja chyba się nie uspokoję. I cały czas wracam do tego sprzed 5 lat, jakoś nie potrafię zapomnieć i się nie bać. A malż dzwonił powiedziałam mu co i jak i nie wiem czy dotarło, żobaczymy.

Sil ja nie wiem czy to faktycznie wyciąganie od ludzi pieniędzy ale taka cena za bliźnięta jest a ja w doopie mam ta ich cała gadanienę, moje dzieci są dla mnie najważnijsze.
Co do twojego małża to tak jak dziewczyny mówiły, spróbuj porozmawiać. Z doświadczenia jednak wiem, żę często z rozmowy nie wychodzi nic bo chłopina przytaknie i potem zacznie robić swoje. wtedy trzeba będzie jakiegos sposobu uzyć. Niestety ale czasem tak trzeba... Może jak będzie wracał to Ty udawaj, że śpisz. Może wtedy zacznie wracać do domu wczesniej żeby z Toba pobyć bo tak to on wie, że kiedy by nie wrócił , kochająca żona zawsze czeka...
 
Atanku kobieto, nawet mi się umyć nie dasz :-P


Dziuro i Sil. Problemem waszych małżów vel skorupiaków jest to, że nie do końca jeszcze chyba łapią, że stworzyli własne rodziny, a za kilka miesięcy będą mieć własne dzieci. I wy i wasze dziatki to priorytet, nie kto inny, nie siostra, nie rodzice, nie kuzyn...tylko Wy i dzieci. Bo to z wami ślubowali przed ołtarzem i stworzyli takie piękno jak fasoleczki a nie z rodziną. To muszę sobie uświadomić.
Sil wygląda na to, że albo Twój się uzależnił od rodziców, albo rodzice go tak "programują" przeciw Tobie. Był przy tym co jego rodzice wam obojgu zrobili, nie tylko Tobie ale i jemu synowi też, a on dalej jeździ jak gdyby nic się nie stało. Nie odciął pępowiny - bardzo źle. Twoim zadaniem będzie odcięcie tej pępowiny i uświadomienie, że rodzice owszem rodzina, ale teraz kompletnie schodzi na boczny plan. Bo własną rodzinę on stworzył z Tobą przed ołtarzem a za kilkanaście tygodni, dziecko uzupełni ten stan.

Dziuro, u Ciebie niby bardziej do zrozumienia zachowanie faceta. Początek ciąży, faceci na takim etapie nie ekscytują się tak strasznie jak my to robiłyśmy bądź robimy. Trzeba wielu w jakiś sposób namacalnych dowodów by do faceta doszło, że zostanie ojcem, że Ty w brzuszku nie nosisz dwóch guzów, czegoś obcego, tylko wasze dzieci. Dwójkę a to już nie lada co. Co do pieniędzy, no niestety niech się przyzwyczaja, postanowiliście postarać się o dzieci, więc z góry powinniście też oboje wiedzieć, że dzieci to takie kubły bez dna na pieniądz. Po urodzeniu jako tako, ale potem jeszcze gorzej. To trzeba wliczyć w koszty i pogodzić się z takim losem. Druga sprawa, staraliście się bardzo długo o fasolki, udało się i jest od razu dwójka. Taka ciąża w waszym przypadku to rzecz bardzo poważna i Twój okropny facet, musi się liczyć, że za niektóre, a nawet większość badań trzeba będzie zapłacić. Ale żeby dziatki były zdrowe, da się każdy grosz, nie patrząc jak wiele ubędzie. Zrezygnujecie z kilku rzeczy, pieniądze się znajdą.
Co do rodziny, jak dobrze rozumiem, siostry ma w UK, więc możesz szwagierkom przekazać jaśnie paniom, że takie mądre na obczyźnie mogą być. A jakby im przyszło ciążę prowadzić w PL to by się na początku nadziały na wysokie koszta, bo takie mamy realia, więc tak naprawdę możesz powiedzieć, że one gowno widziały i gowno wiedzą. A jak nadal się będą trzymać swoich wersji to niech Ci załatwią porządne badania, za darmo, albo półdarmo jak są tak strasznie mądre i lubią się wymądrzać, a najlepiej gdy tak bardzo dbają o stan psychiczny i portfelowy Twojego małża, to niech fundną przyszłym bratankom badania, niech zapłacą w formie prezentu. I co wtedy by powiedziały.

Dziurko i Sil, wiem, ciężko będzie coś wskórać, jednak z własnego doświadczenia wiem, że ciągłe przyciskanie, powtarzanie i uświadamianie jest najlepszą bronią. A wy same musicie uzbroić się w niebotyczne pokłady cierpliwości. Łatwo nie będzie, ale na końcowych efektach odpoczniecie.
Więc stanowczo do swoich facetów, wręcz możecie powiedzieć, z żądaniami (inaczej niech się pocałują w dupę jak są mądrzy niech sami sobie wezmą ciążę i przekonają się jak to jest), że wy tak musicie zrobić, by wasze dzieci były zdrowe, a na to nie będziecie kompletnie żałować kasy.

Z moim też się żarłam, widziałam jego obojętność. Ale dobra olewka, przeczekanie, anielska wręcz cierpliwość parę krzyków, przyniosły mi oczekiwane efekty. I od dziś mogę spokojnie powiedzieć, że mój Pablo poczuł się w końcu ojcem, zobaczyłam dzisiaj w jego oczach, że nie może doczekać się syna. Głaszcząc brzuch i mówiąc do brzucha widzę, że zaangażował się jak nigdy i teraz komukolwiek o tym mówi, mówi z pasją, z przejęciem. A na mnie wrzeszczy, że mam leżeć, pachnieć i odpoczywać XD

Naprawdę opłaca się trochę przemęczyć dla takich późniejszych efektów opłaca się. Dacie obie radę :*
 
reklama
Ja z żalami sie zgłaszam.
Jak mnie chłop zakurzył to się w pale nie mieści, palant jeden.
Siedzi na wolnym bo se coś zrobił i dzwoni do mnie i gadamy i mówię mu, że dzwoniłam do radiologa, że kupe kasy to kosztuje bo 300 zł to usg a ten że za dużo. jeszcze się siostrunia jego wtrąciła. że ona takie rzeczy za darmo ma, że zdzieraja ze mnie kase. Ku*** jeszcze ze dwa dni temu sam mi kazał robic a teraz przestawiło mu się? A może ktos mu przetłumaczył, że może co, ja tak mówię tylko żeby mi kasy więcej przesłał bo juz nie wiem? No tak mnie wkurzył że się w pale nie mieści. to ja staram się, chodzę na paluszkach, uważam na siebie bo wiem, że jakby nie daj Boże cos to ja tego kolejny raz nie przeżyje a on... Palant jeden! Rodzinka pieprzona...ech

A i jeszcze siostrunia z usg własnie wróciła i poszedł oglądać zdjęcia i tak sie zachwycał.... Normalnie cos mnie zaraz trafi. Własne ma gdzieś a siostruni wszystko najważniejsze.

A weż olej tą durną kobietę! A dla swojego faceta powiedz że nie masz zamiaru się stresować... do mnie też skakali ze ja prywatnie chodze jak moge państwowo i po co ja kasę zostawiam. Ale jak czekałam na wyniki moczu bo bałam się o moje nerki to moja gin osobiście do mnie zadzwoniła żeby mi o nich powiedzieć... :dry: Powiedz mi który lekarz na Nfz będzie pilnował moich wyników? Głupie gadanie... to nasza decyzja!

hej dziewuszki

dziura współczuję teściowej i braku empatii ze strony męża, ale z biegiem czasu na pewno wszystko jakoś sie unormuje. Powiem Ci na pocieszenie, że nawet gdyby Cię wspierali to i tak bys się denerwowała i przejmowała dzieciaczkami, uspokoisz się po 20 tc, wiem że słabe pocieszenie ale takie uroki ciąży ;-)

a czy była dziś Fifka? albo może któraś z Was zna się na sprawach macierzyńskiego i ZUSu?
Dostałam wykaz składek, które odprowadził pracodawca - składki nalezne na ubezp. społeczne i ubezpieczenie zdrowotne i teraz mam takie pytanie, macierzyński będzie mi wypłacony ze składek na ubezp. społeczne czy zdrowotne i ile z tej sumy, którą mi podali to będzie netto?

Sil trochę mi rozjaśniłaś te zawiłości
jeszcze muszę się dowiedzieć jak to będzie jak będę za granicą, przecież nie będe mogła latać z każdym świstkiem...

A i jeszcze coś, Sil kto Ci przelewa kasę? bezpośrednio ZUS, czy ZUS do pracodawcy a pracodawca w terminie wypłaty wypłaca na Twoje konto?

Donia ja nie wiem jak to wyszło u Sil... ale u mnie jest zupełnie inaczej... ja wcale nie dostaje żadnej średniej z 12 miesięcy tylko tyle ile mam zapisane na umowie. Nie wiem od czego to zależy... moze dlatego, ze byłam krócej zatrudniona niz rok? Albo Po prostu średnia nie może być mniejsza niż kwota na umowie, dlatego i płacą kwotę z umowy. Tego dokładnie nie wiem...
Pieniądze przychodzą dla ciebie do domu gdzie jesteś zameldowana. Możesz udać się do Zusu i tam złożyć pit z nr. konta i wtedy będą ci wysyłać te pieniążki.


Potrzebuję rady i się wyżalić.. Większość z Was zna sytuację z moimi teściami. W skrócie, mieliśmy tam mieszkać, ale tydzień po ślubie wywalili nas z domu. Teraz budowa obok, no w tym samym miasteczku. I generalnie mój codziennie jeździ do rodziców. Dziś też pojechał, choć doskonale wie, że ma jeszcze komuś komp naprawić, a to trwa. Też bym go chciała mieć. Nie tylko, jak śpi. Bo wraca o takiej porze, że zje, wykąpie się i idzie spać. I mi się dziś przykro zrobiło, bo co dzień proszę, by szybko wracał, ale nie, musi wstąpić do rodziców... Poradźcie coś. Czy ja przesadzam?

Aj ja jakiś czas temu byłam na swojego zła za podobną sytuację, ale on nie chodził do rodziców a siedział przy komputerze więc też tak jakby go wcale nie było... Nie przesadzasz... masz prawo domagać się jego obcności, zwłaszcza teraz jak oczekujesz dziecka i taka bliskość partnera jest ci jeszcze bardziej potrzebna. Pogadaj ze swoim.. ale nie kłóć się i nie oskarżaj a powiedz mu o swoich uczuciach: ze tęsknisz, ze ci go brakuję i ze potrzebujesz by częściej był w domu.


A ja dzisiaj nałaziłam się po mieście i dzisiaj wieczorem przyszła do mnie paczka z ubrankami!! Piękny dres z kamizelką i cieplutki kombinezon. Cholera tylko Usg 3d mam za tydzień a ja już mam sporo "męskich" ubranek... znaczy dziewczynka też może w tym chodzić... ja staram się celować w uniwersalne rzeczy, ale bardziej w stronę chłopczyka. Ale będą jaja jak wyjdzie dziewuszka...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry