• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
ael: powodzenia- i spokojnie przeciez lekarz do ciebie przyjaźnie :-), ale jak konował to daj mu popalić :-D

no jeszcze 30 minut i zaraz zaczynam obowiązkowego pasjansa na koniec pracy i jedna rundka w bilard ;-) i do domu o ile jakiś upierdliwiec nie przyjdzie
 
Ostatnia edycja:
Dziewczynki, my mamy 25 m kw pokój, z czego biurko męża zajmuje 1/4, kredens ze szkłem kolejne dwa metry, szafa kolejne, do tego łóżko... Wierzcie mi, na nic nie mam miejsca, na ubranka dla dziecka mamy szafę tekstylną, takie półki obciągnięte materiałem, na zamek. teraz się jeszcze pozbyliśmy biblioteczki, rodzice wzięli na górę i pieca, nawet nie wiecie, jak 4 m kw cieszą... bo mamy drugi pokój 20 m, ale chcemy go zostawić jako salon, bo my generalnie niby w domu, ale mamy 3 pokoje... duże, ale niepodzielne. Ale wszystko się da.

Polałam się miodem i się kleję :/

Co do nazwisk, nasze teraz nieodmienne, moje panieńskie też nieodmienne, ale jakoś od razu było wiadomo, że biorę nazwisko męża :) choć na mnie ród ginie w tej linii, ale co tam ;)

Znowu wpadnę w kompleksy i będę po nocach Was straszyć, a co. Mam 164, a ile teraz ważę, to aż wstyd :P Ale przed ciążą ważyłam 69, też wstyd :P ale kiedyś ważyłam 60 i nigdy więcej, wszystkie kości mi sterczały, na czele z miednicą, aż spać nie mogłam.

Zafasolkuję, a to zależy ;) mnie mój robił, ale ja chodzę jakby prywatnie, no nawet nie jakby, tylko nie ja płacę. I mi zawsze robi.
 
a to taka jakby spółdzielnia mieszkaniowa, co w tym stylu :-) wiec w koło muszę słuchać jak to my kase ciągniemy, a nic na osiedlu nie robimy,.
a zeby było ciekaweij to ja mieszkam na tym osiedlu i ludzie jak się dowiedzieli to zaczeli mi do domu pchac sie z podaniami i innymi sprawami, sie wk,,,, i powiedział ze biuro to w biurze a dom to dom i nic nikmu w domu tłumaczyc nie bede .
Przez to ze tam mieszkam to nie bardzo mam sie z kim zaprzyjaxnic ,a to osiedle na uboczu takze jestem samotna :-(, na stare osiedle do znajomych musze jeździc

a zreszta teraz to w blokowiskac hludzie tylko pracują, i nie mają czasu zeby sąsiadów poznawać ,kiedyś było inaczej


lece bo mezus dzwonił ze juz jedzie po mnie to wyjde 10 min wczesniej papapapaap.
 
reklama
Zafasolkuję to czy będziesz miła Usg to zależy od gina, ja na początku miałam na każdej wizycie, ale teraz już nie zawsze... :-(

Ael powodzenia i daj znać co tam :*

Lamiav ja mieszkam na zadupiu i też koleżanek jak na lekarstwo. Mam tu troszkę kolegów męża ale sory do nich na herbatkę nie pójdę :-D (choć sąsiad za płoty czasem do mnie wpada nawet jak męża nie ma) Ogólnie u mnie ciężko ze znajomościami bo wszystkie baby są pannami które nie myślą jeszcze o zakładaniu rodziny... i przyznam ze nie mam o czym z nimi gadać... o dyskotekach? Chłopakach? Oj tam czasem pogadamy ale jakoś to się rozpada samoistnie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry