Lamiav a dużo pysznych rzeczy:-) Dobre mięsko, ciacha, torta czekoladowego. Potem była kolacja: sałatki, koryto, pyszne pieczone ziemniaczki. Same dobre rzeczy.
Dzidziuś, juz nie taki mały:-), fajniutki. Właściwie fajniutka. To chrześnica mojego męża. Trzecia z tego rocznika. Mąż caly dzień się nią zajmował. Nabierał praktyki. :-) Normalnie to jest fantastyczny widok:-) Mąż mój ma świetne podejście do dzieci. Nie mam pojęcia skąd mu się to wzięło
A ja nie robię dzisiaj obiadu. Szwagierka sprezentowała nam wynosik z wczoraj. Mąż przeszczęśliwy: dzisiaj na obiad odgrzewane golonko i zasmażana kapusta. Ja tego nie zjem, wykombinuje cos na szybko przed szkołą.:-)