• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Starania po raz pierwszy :)

A co wy wiecie o takich wypadach :-P

Najlepiej to pod koniec sierpnia jechać pod namioty do jakiegoś fajnego lasku z campingiem nad jeziorkiem. W nocy połowić kilka rybek, nad ranem wleźć w las i uzbierać spory koszyk samych prawdziwków, a potem na obiadek pyrki z sosem grzybowym i rybki z grilla. MNIAM!
 
reklama
Fifka tak, raz płacisz za przesyłkę i to jest przesyłka kurierska więc naprawdę fajnie, szybko i sprawnie ;-) polecam! Co do rybek to ja nie łowie, mój mąż też nie ale bardzo lubimy jeść :-) więc jakbyś złowiła za dużo to mile widziane rybki :-)
A cóż to mąż znów nawyrabiał, że tak nam ciężaróweczkę wkurzył????

Ja już mam wybrany wózek na 100% i to będzie ten w kolorze brązowym :-) Mutsy Transporter
 
Magdalena Będziesz zadowolona z niego, jednak jedną mają mutsy wadę.. rączka nie jest przekładana, także jak bedziesz chciała żeby dziecko siedziało przodem/ tyłem będziesz musiała całe siedzisko wyciągać :-( no i jest ciężki :-)
 
No mi nie zależy na wadzę bo ja go nie będę nigdzie nosić ani wnosić :-p ale waży 11 kg. co do rączki to ani ona ani niestety w tym modelu siedzisko nie jest przekładane ale nie zależy mi bo z doświadczenia wiem, że dzieci, które już siedzą w spacerówce raczej nie chętnie chcą oglądać mamusie, wolą raczej podziwiać widoki więc nie przeszkadza mi to aż tak bardzo :-)
 
Magdalena bo on do mnie dzwonił i mówił ze trzeba zakupy zrobić na ten jutrzejszy wyjazd itp. to ja sobie to przemyślałam i zadzwoniłam, że w takim razie skoro siedzę i nic nie robię w domu to przyjadę do niego po pracy i pojedziemy po drodze pozaliczać sklepy. A on, ze nie... niema sensu, po co...itp itd... gdzie wie, ze ja po prostu czasem potrzebuje sobie wyjść i sobie zrobić rundkę po mieście żeby nie oszaleć od tego siedzenia już od kilku miesięcy na zwolnieniu.... i zrobiło mi się bardzo przykro...

po drugie mam wrażenie zemnie okłamuję... wychodzi z domu i gdzieś dzwoni, a jak pytam z kim rozmawiał to mówi tajemnica i ucina temat... jak brakowało nam kasy na Usg nagle on znajduję bonusowe 100zł w portfelu... dzisiaj nagle ni stąd ni zowąd bierze wolne i też jakieś "bonusowe" pieniądze znajduję... On coś kręci i ukrywa przede mną kasę... ostatnio też sprzedawał telefon to mnie wyprawił bo kupon lotka a sam chciał iść do komisu... jak powiedziałam ze się przejdę z nim żeby telefony pooglądać to on nagle już nie idzie i załatwi to innym razem... nie wierze mu przez to...
 
Ostatnia edycja:
musisz najac jakiegos detektywa przejrzyj mu telefon jak np bedzie sie kapał badz bardzo mila i nie nie podejrzliwa a swoje dzialaj

albo jakiejs zaufanej kolezance daj starter niech go sprawdzi jakimis smsami
 
Fasolka ale ja z tego co oglądałam to teraz w wielu tych nowych wózkach już raczej nie ma przekładanej rączki tylko właśnie ewentualnie przekładane siedzisko... więc dlaego właśnie uważam, że to nie jest takie bardzo potrzebne bo tak naprawdę i tak musiałabyś się zdecydować przed wyjściem z domu czy dziecko ma siedzieć przodem czy tyłem do kierunku jazdy bo jak już zapakujesz malucha to będzie ciężko na środku drogi zmieniać kierunek siedziska... ale to tylko moje zdanie :-)

Fifka no to ni fajnie z jego strony... przecież jesteście małżeństwem i masz prawo wglądu do waszego wspólnego budżetu... porozmawiaj z nim, że nie podoba Ci się to, że chcesz wiedzieć skąd nagle bierze dodatkowe pieniądze!
 
reklama
Kwiatuszku ja nie podejrzewam go o zdradę... a o matactwa kasa za moimi plecami... do jego telefonu mam dostęp bez proszenia bo specjalnie wzieliśmy dla niego taki duży abonament żebyśmy mogli oboje dzwonić bez większych limitów. Tam najwyżej są jakieś nieznane numery telefonów i co mi po nich? Mam dzwonić i pytać czy mój mąż coś u pana kupował?

On już mnie kiedyś okłamał w związku z kasą... bo za moimi plecami pożyczał od rodziców kasę bo nasz budżet wydawał na "coś" (do dzisiaj nie wiem na co) i później ja u teściów niechcący się dowiaduję o długu... później pół roku było dobrze a teraz znowu jakieś machlojki robi... zawsze chciał zebym przyjeżdzała i lubił na zakupy ze mną jeździć a teraz wszystko robi bez mojej obecności...

Magdalena mówiłam... nawet raz się wkurzyłam i powiedziałam, ze czuję ze mnie okłamuję... no ale co ja mogę zrobić? On mi mówi wersję skąd ta kasa a ja moge sobie tylko podejrzewać... nie mam jak mu udowodnić... nie jestem typem kobiety latającej po jego pracy i wypytującej szefa ile kasy dał mojemu meżowi...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry