• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Starania po raz pierwszy :)

kochana w wychowaniu faceta to jak dziecka, konsekwencja ,konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja, no ale na zatwardziałych uparciuchów to chyba nic nie działa.
a z tymi naczyniami to dobry pomysła :-), my niby ustalilismy że jak moj ma wolne to zmywa a jak jest w pracy (bo mój pracuje co drugi dzien od 7-19 ) to ja zmywam po obiedzie, no ale z tym ustaleniem róznie bywa


fionka: a to wiesz co, pomyśl o jakiejś podobnej rzeczy która go wkurza jak ty robisz i zacznij robić nagminnie, a jak ci zwróci uwagę to mu wypal "w widzisz jak tak się denerwuję jak ty deski nie opuszczasz" lub możesz z karteczek takich samoprzylepnych naczepiać w kibelku, np. na drzwiach tak żeby ak siądzie na kibelek widział, z napisem coś w stylu "prosi sie pana o opuszczenie deski " lub wymyśl coś dowcipnego ;-) , to lepszy sposób niż awantury , tylko pewnie będziesz musiała trochę sie pomęczyć ,bo jakoś dziwnie faceci nie czają za pierwszym razem tylko trzeba wkoło wojtek gadać i gadac.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Fifka-ja też mam dzisiaj MEGA lenia.. leże w łóżku od 13:00 i jestem ciągle zmeczona.. zrobiłam właśnie obiad..ale chyba mi nie wyszedł ;p z przypraw 'zioła prowansalskie' wziełam przepis (tyl opakowania).. kurczak, przecier pomidorowy, cebula,czosnek i te zioła.. i tak jakoś mi nie pachnie za smacznie;p najwyżej zjemy frytki ;p (to zawsze nasza ostatnia deska ratunku;p).

Kurcze..łeb mnie boli okropnie.. niby mi się chce spać..ale zasnąć nie mogę :confused:

a tak w ogóle powiedzcie mi czy w ciąży:
-trzeba parzyć wszystkie warzywa przed zjedzeniem?
-nie jeść sałatek na 'miscie'
-nie pić coli ani kawy
- nie pić mleka
- ciągle myć ręce przy obrabianiu mięsa (+deskę i blaty)
-nie jeść niedogotowanych jajek
- wędzonych wędlin ( KTÓRE UWIELBIAM!)
??
 
Ostatnia edycja:
wiem dlatego mam troszke zadan w ten dzien do zroienia ginka zakupy spotkanie z mama i zakupy objadek no i moje 3 pietro i prawdopodobnie odebrac dla taty bilety co wygral i na poczte po paczke z ciuszkami dla dziecka ;-) bo troszke kupiłam na allegro i czekam na przesyłki ;-)

a ja w pracy daje rade pracuje p[o 7 godzin wiec niejest zle ;-) ja chce jak najdluzej pracowac napewno do konca roku i moze jeszcze troszke w styczniu ale zobaczymy czy mi cialo dopomoże;-)
zmykam dalej do pracy ;-)
a mili niestety nie byla na betce bo sie nie wyrobila ale idzie jutro na 100% ;-)
do zobaczenia o 22 ;-)
wieczorem bedzie zdjecie brzuszka ;--)

śliczne brzuszki macie ;-)
k&M gratuluje chlopaka i ze juz wiesz ja to kurcze 23 tydzien i niewiem ;-/ ahh ;-)moze za tydzien i 1 dzien sie dowiem ;-)
 
Martocha mi jeszcze dokucza ta przeklęta rwa kulszowa... i przez nią tym bardziej nie chcę wstawać bo w tej pozycji nic mnie nie boli :-(

Powiem wam ze w ciąży czuję się jak stara babcia... wszytko mi dolega i boli... a to dopiero ponad połowa ciąży... wcześniej wymioty... aż boje się pomyśleć co będzie za następne 10 tygodni...

a tak w ogóle powiedzcie mi czy w ciąży:
-trzeba parzyć wszystkie warzywa przed zjedzeniem?
-nie jeść sałatek na 'miscie'
-nie pić coli ani kawy
- nie pić mleka
- ciągle myć ręce przy obrabianiu mięsa (+deskę i blaty)
-nie jeść niedogotowanych jajek
- wędzonych wędlin ( KTÓRE UWIELBIAM!)
??

A kto ci takich głupot naopowiadał?? :szok: Warzywa wystarczy że umyjesz pod bieżącą wodą. nie wpadajmy w paranoje, ja sałtki czasem jadam na mieście. Jedyne z czym się zgodzę to z tymi jajami niedogotowanymi... tego lepiej unikać bo można salmonelle złapać, ale jak zjesz to też nie umrzesz bez przesady... Mleko wręcz powinnaś pić, ale lepiej nie prosto od krowy. Tylko takie pasteryzowane. A no i Coli i kawy nie powinnaś pić. Jak wypijesz jedną kawe czy szklankę coli raz ja parę dni to nic ci ani dziecku nie będzie ale lepiej tego unikać. To samo tyczy się tych Spraitów, Mirind itp. Bo to sama chemia... Z tym myciem po mięsie to też przesada... poprostu go nie jedz na surowo i staraj się nie oblizywać palców (a jak spróbujesz mięsa czy dobrze przyprawiłaś to też nic się nikomu nie stanie...) Wędzone wędliny jedz sobie na zdrowie skoro lubisz. Jedz ogólnie to co czujesz ze chcesz jeść, organizm to mądre cuś i sam wie czego ci trzeba.
 
Ostatnia edycja:
atan: ja to do zobaczenia jutro :-)

matocha:
-kawe można w młaych ilościach, ale mysle ze cie szybko odrzuci bynajmniej na początku, ja około 2-3 tygodniowo pije z mlekiem,
- mleko to nie wiem ale słysza lam ze zalecane pić nawet sporo
- wędli aby nie były surowe, a te wedzone to chyba takie są,
- jajka, ostatnio czytałam zeby nie jesc jajecznicy i sadzonych ,ale to chyba chodzi o to żeby żółtko i białko było dobrze ścięte, tak mi się zdaje
- serów plesnowych nie mozna
- ja mam szklana deskę do mięsa bo bardziej higieniczna, no surowizny nie jemy :-)
- wątróbki podobno nie mozna, ale jak się zje kawałek na miesiąc to moze nic nie będzie, nie wiem bo ja i tak nie lubie

fifka: chyba mozna sie czuć jak stara baba , w koncu jestesmy w błogosławionym stanie :-), mnie wczoraj mąz pytał czy sie czegoś nie nawąchałam, bo miałam takie napady smiechu że szok, no i chciałm go zbałamucić na bara bara, ale chyba się mnie przestraszył, bo sie na niego zuciłam, a po chwili rżałam jak koń ze smiechu sama nie wiem dlaczego - korba :-D


do jutr kobiety bo ide mężowi myć plecki i podgrzać obiad, papap, miłych snów i szaleństw w pościeli :-)
 
Ostatnia edycja:
Lamia czasem taka głupawka dopada :-D co do seksu to ja się od swojego opędzić nie mogę, boże jak on te 10 tygodni połogu przeżyje później? :-p całe szczęście mi ochota na zabawy wraca a w nocy coraz częściej aż sny erotyczne mam :szok:

A co do "starej babci" to mnie to strasznie dobija.. ja zawsze taka szybka ruchliwa i sprawna byłam... i ta zmiana w emerytkę mnie dobija psychicznie... najgorszy mój aspekt ciążowy..
 
Ostatnia edycja:
oj..dzięki dziewczyny..no to mnie troche uspokoiłyście.. bo po pierwszej wizycie u ginka się przestraszyłam.. powiedział też żeby krewetek też nie jeść ;/ no ale to przeżyje.. chociaż czężko ;p bo to mój rarytasik ;p Może raz na miesiąc nie zaszkodzi.. a na kawkę ciagle mam ochotę.. ale w sumie to b. wczesna ciąża, wiec może mnie jeszcze odrzuci;p na mleko z muesli mam wielką ochotkę :-). I mój kochany mężuś kupił mi takie pyyyyyyszne z żurawinką :-). W ogóle muszę wam powiedzieć,że mężyk się mega stara- od czasu od kiedy wiemy,że jesteśmy w ciąży :).. jest WIELCE kochany..
 
Martocha kawę rób sobie taką lurkę pół na pół z mlekiem jak już czujesz ze bardzo chcesz. Ja czasem też taką pije. A krewetek niby czemu nie wolno?? :szok: A ja jem na jakiś czas (no raz na 2 miesiące nie częściej bo drogie :dry: ) ale nie słyszałam o tym zakazie... wręcz myślę ze powinno się jeść bo to same witaminy i czyste białko!! Oczywiście dobrze ugotowane czy usmażone!

a mleko z muslie jedz śmiało! Ono nie raz mnie ratowało na początku ciąży.
 
reklama
Jejciu..co ja bym bez Was dziewczyny zrobiła..
Dziękuje Wam naprawdę za wszystko :-)
Ogólnie jestem mega szczęśliwa i mam ochotę wszystkich przytulać :rofl2:
Najciężej jest mi nie mówić przyjaciółkom o ciąży.. ale chcemy się wstrzymać do min. końca listopada.. A oczywiście wszystkie w ciąży, więc chciałabym sie je podpytać o to i tamto.. i nie mogę ;p Ale dzięki Bogu mam WAS <3
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry