• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Starania po raz pierwszy :)

Oczywiście ze masz nas :-D Mnie te było ciężko nie mówić, ale trzeba choć do czasu aż ciąża będzie nieco "mocniejsza" Ja już przeżyłam te wszytko kondolencje i to wcale nic miłego...
 
reklama
Zgadzam się w 100% z Fifką co do tego jedzenia, co do kawy jeszcze to możesz jedną dziennie rozpuszczalną ja jesteś bardzo uzależniona ale jeśli Cie nie ciągnie to staraj się unikać albo zastąp inką! Ja np przed ciążą piłam 3-4 kubków kawy dziennie i nie wyobrażałam sobie życia bez niej a w ciąży w ogóle mnie do niej nie ciągnie. Na początku piłam co dziennie Inke (bo chodziłam jeszcze do pracy) a jak już wylądowałam na L4 to piję rzadko do towarzystwa, np. jak mama przyjdzie do mnie albo ja do niej.
Co do krewetek to ja czytałam wręcz przeciwnie!!!! Krewetki są dobre dla rozwijającego się mózgu dziecka :-)


A co do tej emerytki to ja nic z tych rzeczy. Zawsze biegałam jak szalona i tak mam do dziś, nie potrafię się poruszać powoli, nie potrafię siedzieć i nic nie robić np w domu. Już nawet teściu mi powiedział, że mam zwolnić z tempo trochę bo zarażę dziecko tym sowim ADHD :-p
 
Magdalena ale ja mam właśnie dokładnie tak samo! Tyle że teraz wszytko mnie boli... rwa kulszowa się odezwała i do tego w środku bebechy bolą bo mały strasznie uciska! Tyle rzeczy chciałabym zrobić a czasem po prostu z bólu nie daje rady... i właśnie to mnie przygnębia bo jeszcze nie byłam w sytuacji żeby cokolwiek zatrzymało moją ruchliwą naturę... ja nawet prace w przedszkolu podjęłam bo nei potrafiłabym siedzieć......
 
Ostatnia edycja:
A no to ja też ścieram podłogi w domu i jednocześnie płacze bo tak mnie boli kręgosłup a potem żałuje, że tak się przeciążam ale nie potrafię tego nie zrobić jak wydaję mi się, że jest brudno... Niestety ja jestem pedantką, może nie taką w 100% ale ten widoczny brud typu zadeptane podłogi strasznie mi przeszkadza...

Ja nie mogę a ja już zaczynam 7 miesiąc!!!! To jest dla mnie nie możliwe!!!! :szok:
 
Ostatnia edycja:
Ja pedantką nie jestem ale ostatnio w ciąży włączył mi się chyba syndrom gniazda. :tak: Chodzę wszytko układam i sprzątam... przygotowuje po kilka razu porządkuje półki by zrobić więcej miejsca a później umieram....... ale teraz już dwa dni praktycznie cały czas leże bo mam nawet problem z dojściem do łazienki.....

Teraz tez w łazience pranie się skończyło i aż mnie nosi bo wiem ze trzeba rozwiesić a boli... :-(


A wiesz Madziu że na innym forum na które czasem zaglądam dziewczyna urodziła na początku 7 miesiąca? O teraz niedawno! Mały waży 860g i żyje! Rokowania są dobre i najprawdopodobniej chłopczyk da rade!
 
Ostatnia edycja:
ma_gdalena ja tez czasami tak siedze i mysle jak bym wczoraj robiła sikacza a tu juz za kilka dni zaczne 7 miesiac.Jeszcze 3 mc i bedziemy tulic dzidzie.Jak ten czas leci...

Dzis cos mnie podbrzusze boli tak mnie naciska jak by brzuch wazył jakies 50 kilo a podbrzusze twarde jak kamien jak sobie brzuch podniose to asz lepiej ....Pierwszy raz mam cos takiego,chyba wezme nospe
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry