• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Starania po raz pierwszy :)

Fiona faktycznie straszna sytuacja, tego chłopa by trzeba teraz powiesić ale za jaja :wściekła/y: biedna dziewczyna ale jakby na to nie patrzeć to był jej wybór... ja wiem, ze dziewczyna miała dużo problemów ale ja raczej jestem sceptycznie nastawiona do samobójców... ja zawsze mówię, że samobójca dla mnie jest tchórzem ale jednocześnie mega odważny. Tchórz dlatego, że woli uciec od problemu niż sobie z nim poradzić (a tak naprawdę krzywdzi swoją rodzinę, która nie jest niczemu winna) a odwagi wymaga po prostu dla mnie samo przygotowanie sobie miejsca do tego czynu :-(


Była bardzo słaba psychicznie wiesz my sobie troche popłaczemy i jest ok a ona nie mogła sobie dac z tym problemem rady....Zgadzam sie z toba czeba wogole miec odwage popełnic samobojstwo.
Zostawiła list swoim rodzicom ze chce byc spalona o pochowana na cmetarzyku w ich ogrodku gdzie sa pochowane koty (maja chodowle kotow) Jej ociec jakos sie czymie bo pogodził sie ze to był jej wybor ale mama nie za bardzo....
 
reklama
Ja nie płacę, ta szkoła jest na NFZ ale powiem ci szczerze że pierwszy raz jestem w miejscu z ubezpieczalni gdzie tak profesjonalnie i miło się tobą zajmują! :szok: Wizyty mam do dnia porodu dwa razy w tygodniu na ćwiczenia... w listopadzie dwa tygodnie to wykłady i zajęcia praktyczne (codziennie po 1h) i indywidualnie zajęcia umówione w parach przygotowujące do opieki i do porodu rodzinnego. Mnie z tą rwa kulszową położna traktuje indywidualnie, ćwiczy z grupą a dla mnie daje inne zestawy ćwiczeń żebym się nie przemęczała. Ostatnio zostawiła mnie po zajęciach i pokazała jak sobie radzić z bólem w domu (z pól godziny mnie trzymała) po prostu bajka!
 
No to widzisz super!! A to jest szkoła przy szpitalu, w którym będziesz rodzić czy jak??? U mnie w mieście nigdzie nie ma na NFZ :baffled: wiem, że przy spzitalu, w którym będę rodzić jest ale nie wiem czy darmowa czy płatna, no i dość daleko tam mam więc nie wiem czy nie wyjdzie na jedno jak zapłacę gdzieś blisko niż jak będę musiała dojeżdzać
 
fifka ja przezylam wczoraj glukoze tylko mnie dzis nadal reka boli bo nmi z zyly brali krew 3 razy... z tej samej reki...no i wes ksiazke bo te 2 godziny siedzenia denerwujace sa ;-) a tak to si fak faktem niedobre bylo i mam nadzieje ze wiecej nie bede tego miala ;-)
magdalenka wspolczuje ;-) powodzenia na glukozie ;-)
 
Ja tez mam szkołe rodzenia z NFZ dwa razy w miesiacu trohe mało ale leprze to niz nic....Tez bardzo dobrze dbaja o ciezaroweczki i jest bardzo sympatycznie z tym ze chodze do niej niestety sama bo moj M pracuje:-)
 
Kurcze to może i mnie się uda z tą szkołą rodzenia... :-)
A mój mąż się ze mnie śmieje, że ja już tego laptopa za niedługo nawet do wanny ze sobą zabiorę skuli tego forum bo teraz smażę mu placki ziemniaczane a że trzeba ich pilnować więc laptop ze mną w kuchni :-)
Jak tylko małż zje to go zagonię, żeby mi do porządku jeszcze zagniótł kapustkę i pójdziemy do piwnicy po słoiki, potem rachu ciachu poupycham "śmierdzielkę" i idę nyny :-)
 
Witam
I od razu życzę udanego weekendu bo jutro rano jedziemy do Elbląga na chrzest Ł siostry córki i będę dopiero w niedzielę na wieczór pewnie.
A tu widzę, że nadal temat szkoły rodzenia hehe :D
Nie dam rady nadrobić bo zaraz idę coś zjeść i spać.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry