• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Starania po raz pierwszy :)

ma_galena: a ty prywatnie chodzisz tak? to poproś swojego lekarza rodzinnego czy by ci nie dał na toksoplazmozę skierowania, to nic nie zapłacisz, ja za pierwszysm razem tak zrobiłam ina podstawowe mi dał, a potem jak zmieniłam gina który oprócz prywatnie przyjmuje też państowow, to już mi dawał sam skierowania i wszystko za doarmo oprócz gr krwi

iwasek: no mój mi dał na hiv, kiła, hcv, i resztę tyhc podstawowych,
a co to za badanie na różyczke bo ja nie miałam ?
 
reklama
Magdalena, Wiadomo - doświadczenie się liczy i na pewno jesteś pod dobrą opieką :) mój jest ani stary ani młody, taki sobie o, w wieku ok 40-45 max myślę. Ale także bardzo dobry, bo poszłam do niego też z polecenia. Zawsze delikatny, uprzejmy i nie odprawia pacjentki (mimo że na nfz) po 5 minutach, tylko trzyma ok 20, jak z usg to dłużej. A co do toxo, to nie nalegał by zrobić, tylko wspomniał, że warto, bo nawet człowiek nie wie, co w sobie może nosić.
No jak nie raz mi mama opowiadała jak to było chodzić w ciąży 20 lat temu, to wydaje mi się teraz dziwne :) jak mówisz morfo i mocz i to żelazo, które psuło zęby hehe :)
 
IWASKU wiem, wiem, że warto, dlatego też pewnie mi to przepisał, ale może stwierdził, że nie ma potrzeby robienia od razu obciążenia 75g. Co do kiły to miałam ale na HIV też już nie :-)

Lamia no tak, chodzę prywatnie i w związku z tym niestety za wszystko płacę, ale nie przeszkadza mi to jakoś znacznie. Mąż się ze mnie śmieje, że ja za dużo czytam i za dużo wiem :-p - i może coś w tym jest bo niektóre dziewczyny zachodzą w pierwszą ciąże (albo nawet i w drugą) i nie interesują się niczym zbytnio tylko robią to co lekarz mówi. Np. moja bratowa, ona już drugi raz jest w ciąży i nie wiedziała, ze kwas foliowy to najlepiej spożywać do końca I trymestru a potem już dorzucić jakieś witaminki dla kobiet w ciąży. (chodzimy do tego samego lekarza) więc jak ja byłam na wizycie w 13 tyg to zapytałam czy mam dalej brać kwas czy lepiej kupić witaminki a jej nic nie powiedział to brała sam kwas do 23 tygodnia.

Dagne najważniejsze jest żeby chodzić do lekarza, z którego jesteśmy zadowolone bo przecież to są najpiękniejsze chwile w naszym życiu. Najważniejsze, że ciąże każdej z nas rozwijają się prawidłowo i będziemy miały piękne i zdrowe dzieciaczki :-)
 
Ostatnia edycja:
Na samym poczatku dostałam na tokso i na przeciwciała różyczki i oczywiście grupa krwi bo nie miałam oryginału i musiałam zrobić. Jeszcze bilirubina ,Aspat i Alat..nie pytaj co to:szok:

Magdalena a może warto podjechać do szpitala w któtrym chcesz rodzić i tam się zapisać. Wtedy za darmo zrobisz badania i będziesz miała porównanie. Ja tez chodziłam przeciez prywatnie i wydawało mi sie że to dobry lekarz...wyszło jak wyszło. Teraz mam dwie lekarki hihi i wewnętrzny spokój

To prawda z tym że kiedys kobiety miały robione podstawowe badania,rodziły naturalnie bez znieczulenia i jakoś dały radę ale trzeba wziąć pod uwagę że nie było tyle zagrożeń dla maluszków co teraz.

Jeżeli Wam się przyda to mogę podać podstawowe medykamenty jakie zaleca położna dla maluszka .
 
Ostatnia edycja:
Hhaha no faktycznie czarna magia :-p ja miałam tez na początku dodatkowo tylko grupę krwi + przeciwciała, Wassermana, też tą bilirubinę i parę innych pierdołek. Potem juuż tylko co miesiąc morfologia i mocz, no i dopiero teraz dodatkowo do morfologii i moczu tą glukozę i znów te przeciwciała...
A czy wiecie właśnie o co chodzi z tymi przeciwciałami????? wydaję mi się, ze chodzi o ewentualny konflikt serologiczny... ale nie jestem do końca pewna
 
Tak jak pisze Iwasek, antyHiV i AntyHCV dostałam ze szpitala, a toxo, cytomegalię na własną rękę, po slowach ginekologa, za to od niego na nfz kiłę, hbs, krupę krwi i co miesiąc mocz + krew. Na końcu jeszcze posiew jakieś 2 tyg przed terminem.
 
Jeżeli nie przechodziło sie toxo to też każą powtórzyć . Przeciwciała chyba nie tylko z powodu konfliktu ale ogólnie.
Niestety moja znajoma w 5 miesiącu zaczęła krwawić. Trafiła do szpitala ,okazało sie że ma rozwarcie 3 cm. Nie mogli jej podwiązać bo miała jakąś infekcję i musieli najpierw wyleczyć. Niestety zanim się wyleczyło zaczął sie poród i po odcięciu pępowiny dzidziuś nie oddychał . Okazało się ze ta bakteria z infekcji wywołała odrzucenie maluszka. Organizm zaczął atakowac płód. Nie chcę oczywiście nikogo straszyć bo to się rzadko zdarza ale warto dbać o siebie
 
Iwasek, to straszne, co spotkało Twoją znajomą... przykre, nie wiem, co bym zrobiła jakby mi się coś takiego przytrafiło... czasem mi Mała do takiego kuksańca, że mi oddechu braknie, ale cieszę się z każdego ruchu, bo wiem, że "tam" jest.
 
reklama
ja na szczęście przechodziłam toksoplazmozę,
co do morfologii to ja miałam tylko raz gdzieś chyba w 6 tygodniu, i nie robiąłm 2gi raz myślicie ze upomnieć sie u lekarza?

ma_gda: a ty robiłąś ten test z sodą? bo mnie to zaciekawiło :-), byłam teraz zrobić siku na sodę i sie nie pieniło, ale cofnęłam się i doczytaąłm ze z porannego moczu więc nie wiem ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry