• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
A ja właśnie dziś miałam ochotę sama sobie cosik ugotować :-) bo tak zazwyczaj też chodzimy do dziadków mojego męża (dziadek gotuje zawsze w takich ilościach jakby musiał wykarmić całą armię :-p) albo też do rodziców jednych lub drugich... :-p
 
Czołem laseczki :D

Jakaaaa ciszaaaa ;)

Ja mam wczorajszą ogórkową na dzień dobry :D a na drugie to wyjmę zaraz jakiegoś schaboszczaka zrobię bo moje chłopisko w szkole i znów pewnie mało będzie jadł w domu. Wraca wczoraj i mówi że mało głodny bo mieli nudny wykład i poszli jeść noo i zjadł pół wielkiej pizzy :] pieron jeden ;)
 
I ja się witam Niedzielnie :)
U mnie też dziś rosołek :)
O rany, szkoda, że nie świeci słonko, może ono zmotywowałoby mnie do wstania z łóżka. A tak? szaro, buro i nic się nie chce.
Wiecie co? ja wczoraj zaczęłam pomału pakować torbę do szpitala :szok: bo patrząc na listopadówki, można się wszystkiego spodziewać... co prawda, nie mam jeszcze kilku rzeczy, ale zawsze coś, niż nic ;)
 
Dagne no kochana już niewiele ci zostało więc kto wie ;) torba nie zaszkodzi jak będzie czekać.

Ja zaczynam jeść normalnie wkońcu :D teraz jak by ktoś na mnie popatrzył ojjj :-D parówka, chlebek z pomidorkiem, ogórek kiszony :D
 
I do tego obiecałam sobie, że po wypłacie kupię już wszystko dla mnie, co będzie potrzebne, bo jednak czekać na ostatnią chwilę bym nie chciała... Może to dziwne, ale zamierzam też wozić tę torbę ze sobą na uczelnię (co prawda w poniedziałki i piątki, ale a nóż widelec). Dobrze, że dogadałam się z bratem i mi pożyczy auto do moich spraw, więc głupio na ulicy wyglądać nie będę z torbą szpitalną, tylko będzie leżeć w bagażniku ;p :)
Neciuszka, no to masz śniadanie po królewsku :) ja namiętnie kocham bagietki na śniadanie i jak ich zabraknie, to nie zjadam go ze smakiem :)
 
W bagażniku nikt ci jej nie będzie widział :)

Nooo nareszcie przez ostatnie tygodnie tylko byłam w stanie jeść bułkę samą, jakąś zupę albo serki i ciągle mi niedobrze było. Od jakiś trzech dni jest lepiej :) i to moje pierwsze takie śniadanie po królewsku od dawna :D
 
Dagne myślę, że z tą torbą to naprawdę dobry pomysł... ja mam jeszcze czas ale też przed św. Bożego Narodzenia chciałabym się już spakować... teraz z listopadowej wypłaty męża chcemy kupić cała resztę wyprawki dla maleństwa więc w grudniu będę mogła skompletować resztę rzeczy dla siebie.

A tak poza tym to mój syn od wczoraj jakiś niespokojny jest... wieczorem to takie kopniaki dostałam jak nigdy :szok: naprawdę aż byłam w szoku, że tak mocno może kopać!!! A dzisiaj od rana to samo... wierci się jak nie wiem, nawet jak stałam w kuchni przy garach to czułam jak się kręci a jak teraz siedzę to już w ogóle nie daje mi chwili wytchnienia :-)
 
Magdalena, ja myślę, że nasze dzieciaczki też wyczuwają tą pogodę :) bo moja Niunia także od wczoraj wydziwia :) teraz smyra mnie po żebrach, na szczęście właśnie smyra, a nie kopie :) no i jej ulubiona zabawa, to wystawianie pupy do taty, bo wydaje mi się, że słyszy jego głos z prawej (bo tatuś po prawej str łóżka śpi) i po prostu wtedy mocno się wypina :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry