reklama
S
Silmiriel
Gość
Fifka, ja nie liczę. Lekarz nic nie mówił takiego, zwracał tylko uwagę, by zwracać uwagę (ale pięknie polonistycznie zdanie, nie ma co
), jak Dzidziuś się rusza za mało, czyli np cały dzień nic, wtedy budzić lub za mocno, wtedy na szpital.
Lamia, ale co przeżywasz? Ja też trzymam ręce na brzuszku, to takie dziwne?
Lamia, bada zazwyczaj na fotelu, ale jak nie może zobaczyć to pewnie dowcipne usg
Lamia, ale co przeżywasz? Ja też trzymam ręce na brzuszku, to takie dziwne?
Lamia, bada zazwyczaj na fotelu, ale jak nie może zobaczyć to pewnie dowcipne usg
zafasolkujęodzaraz
Fanka BB :)
Ja miałam robione badanie 3D i tam mi badali przezierność karku, kość nosową, przepływy i jeszcze jakieś tam inne pierdołki, a dodatkowo robiłam badanie mojej krwi potwierdzające te badania USGZafasokluje a to jest takie zwykłe usg, tylko na lepszym sprzęcie?
Ja mam mieć badana szyjkę na kolejnej wizycie, czyli w 19 tygodniu ciąży i ma to być dowcipne USG.
Ostatnia edycja:
S
Silmiriel
Gość
Jest sporo wątków o staraniach, poszukaj, tam na pewno znajdziesz wsparcie. Osobiście polecam Starania po raz pierwszy. Dziewczyny mają ogromną wiedzę i chętnie się dzielą
Nala no ja uznałam że skoro lekarz mówi że ok i nie ma potrzeby nic więcej no to po co. Wkońcu on się na tym zna. Ja widziałam wtedy poza tą kością przeziernością serduszkiem itp to nam pokazywał jeszcze paluszki, stópki.
Sil cóż za konstrukcja zdania
Ale się objadłam właśnie ogókową
Sil cóż za konstrukcja zdania

Ale się objadłam właśnie ogókową
silka: bo to chodzi o to że coś tam gadałam o różnych rzeczach dotyczących dzieka, już planowałm co jak w pokoju zmienię, a to coś o dolegliwościach i jakoś tak chyba im temat nie pasował i tak zaczęli gadac że za dużo myślę, przezywam a potem źle się czuje przez to. A przecież chyba chor by było jakby,m nie przeżywał, to oczywiste że to dla mnie temat nr 1.
A co do badania , oj to nie ciekawie bo nie mam ochoty znowu nóg rozkładać, ciekawe czy mąż będzie mógł wejść ze mną bo już niech się przyzwyczaja do widoku gina szperającego mi w podwoziu :-)
Wiecie co ja maiąłm normalne usg, i u mnie maluch owiną się pępowiną w około szyi i nic lekarz nie zobaczył, tzn. powiedział że raczej nic tam nie widzi bo jakby było cos nie tak to by może zobaczył. Więc ja czasami tak sobie myśle : a jeśli coś było nie tak ??? Staram sie tego nie robic ale czasmi same myśli mnie nachodzą
A co do badania , oj to nie ciekawie bo nie mam ochoty znowu nóg rozkładać, ciekawe czy mąż będzie mógł wejść ze mną bo już niech się przyzwyczaja do widoku gina szperającego mi w podwoziu :-)
Wiecie co ja maiąłm normalne usg, i u mnie maluch owiną się pępowiną w około szyi i nic lekarz nie zobaczył, tzn. powiedział że raczej nic tam nie widzi bo jakby było cos nie tak to by może zobaczył. Więc ja czasami tak sobie myśle : a jeśli coś było nie tak ??? Staram sie tego nie robic ale czasmi same myśli mnie nachodzą
Ostatnia edycja:
S
Silmiriel
Gość
Neciuszka, jestem z tej konstrukcji nadzwyczaj dumna 
Nala, ja bym męża na dowcipne nie brała. To jednak krępujące. Na normalne, ok. A ja się już tak przyzwyczaiłam do rozkładania nóg, że byłoby mi dziwnie, jakby mnie nie badał, bo ja zawsze na fotelu ląduję

Nala, ja bym męża na dowcipne nie brała. To jednak krępujące. Na normalne, ok. A ja się już tak przyzwyczaiłam do rozkładania nóg, że byłoby mi dziwnie, jakby mnie nie badał, bo ja zawsze na fotelu ląduję
ja się jeszcze nie mogę przyzwyczaić :-)
wiem że to krępujące ale chce to zrobić też dla siebie, bo jak do porodu ma ze mną iść to mogę sie troche wstydzić a tak pierwsze lody przełamane, o ile gin nie będzie miał nic przeciwko
wiem że to krępujące ale chce to zrobić też dla siebie, bo jak do porodu ma ze mną iść to mogę sie troche wstydzić a tak pierwsze lody przełamane, o ile gin nie będzie miał nic przeciwko
zafasolkujęodzaraz
Fanka BB :)
ja ani razu nie miałam badania w pozycji kwiatu lotosu :-)
męża może wezmę na połówkowe to zobaczy dziecię w 4D bo jeszcze ani razu nie widział.
męża może wezmę na połówkowe to zobaczy dziecię w 4D bo jeszcze ani razu nie widział.
reklama
Podziel się: