• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Jak by galaretkę ktoś mi dał z delicji to wezmę za spód dziękuję :P
galaretki się skończyły :-), ale wiecie jakie ja jestem dziwadło. Zjadam galaretki z delicji, ale jak mam parcie na słodkie, a w szafce mam tylko ulubione galaretki mojego męża, to obliże je z czekolady, a środek wywalam bo mi nie smakuje. Albo jak jem ptasie mleczko to najpierw obżeram czekoladę, a później jem środek.
 
galaretkę zjadłam, też mówię, za mam spody z obwódką :zawstydzona/y:

a jutro to chyba wyprodukuje na obiad spaghetti

:-D:-D:-D ale się uśmiałam!!! Co do delicji to ja zjadam całe ale tez mam swój sposób :-) najpierw zjadam czekoladę z góry, potem obgryzam boki, następnie zjadam galaretkę a na końcu biszkopcik :-) inaczej mi nie smakują :-D

A ja własnie znalazłam gazetkę, którą dostałam w aptece jak ostatnio kupowałam witaminki i patrze a tam bon 10 zł do wykorzystanie przy jednorazowych zakupach powyżej 50zł :-) a dziś myślę, że jak wszystko kupie to na pewno wyjdzie powyżej więc zawsze jakaś zniżka :-) dobrze, że jej nie wyrzuciłam
 
reklama
mineralna ja też, ale ja schabowe z kurczaka jem od piątku, a wczoraj jadł je ze mną mąż,a wiem ze u niego co jak co ale schabowy z kuraka 2 dni z rzędu nie przejdzie. Ale właśnie wpadła mi do mózgownicy myśl, ja zjem schaboszczaki, a Małżowi usmażę serek pleśniowy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry