ech wy moje kochane babcory!! :*;-) pisalam przed wyjazdem do wwy.
ogolnie wizyta bardzo spoko, okazalo sie, ze jednak mam endo IIIstopnia, czyli troche za bardzo, ze tak powiem "wtajemniczone";-) no wiec dlatego dr powiedziala, ze raczej radzila by in vitro...bede miala protokol krotki czyli wszystko bedzie trwalo kolo miesiaca...troche kurde oslabia mnie to, ze in vitro to tylko 35%...no ale podobno jestem mloda, wiec jakos damy rade...mowila tez zeby nie nastawiac sie, ze za pierwszym podejsciem sie uda, bo mozliwe ze nie...ale wiara jest:-)
przewidywane MOJE in vitro to luty...
sama nie wiem co o tym myslec, ale skoro to jedyna droga to chyba wszystko inne jest niewazne...