reklama

Starania po raz pierwszy :)

Devi, Anna ja zanim zaczelam staranka to rozmawialam z polozna i jak jej powiedzialam, ze lubie miec wszystko zaplanowane to sie skrzywila i powiedziala, ze moze byc problem i faktycznie problem jest.niestety natura nie lubi planowania. jak jezdze na wczasy za granice i patrze na luzackie podejscie Wlochow czy Grekow, to sobie mysle, ze my Polacy jestesmy tacy spieci, tyle dziennie nerwow tracimy , czasem o byle co sie wkurzamy i dochodze do wniosku, ze takie wyjazdy powinny mnie czegos nauczyc.obiecuje sobie, ze bede miec takie podejscie do zycia jak oni ale nie mija pare dni i znow jestem soba. nam poprostu nie sprzyja ta beznadziejna pogoda.
 
reklama
Ja oprócz planowania mam jeszcze takie pozytywne podejście do życia, takie mega przekonanie, że wcześniej czy później i tak dostanę to co chcę. Przez całe życie zawsze mi się to sprawdzało, z tym malutkim wyjątkiem jakim jest dziecko. I mimo że staramy się już jakieś 3 lata to i tak wiem, że wkońcu się uda. Bez zamartwiania, płakania, pesymizmu jest mi lżej i lepiej się czuję, oczywiście będę w siódmym niebie jak wkońcu uda mi się zajść w ciążę, a na razie budzę się codziennie z uśmiechem na ustach... bo co innego mogłabym zrobić :-) przesyłam dla każdego smutasa promyczek słonka
 
czesc devi a ile macie lat jak to nie jest zbyt prywatne pytanie, bo ja po 30ce tak jak twoja kumpela

I widze ze my tu wszystkie te plamienia teraz mamy, bo ja tez. Wszystkie czekamy na @. Moja ginka powiedziala ze mam zaburzenia hormonalne temu mam te plamienia

kacha10 skad jestes jak moge zapytac, nie musisz odpowiadac oczywiscie
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
A ja mysle ze psycha moze nas zablokowac i to ostro! Przeciez znane sa przypadki ze dopiero jak sobie babka odpuszcza i kupuje psa albo zaczyna adopcje tak pelna para, to wtedy wlasnie cos zaskakuje i zachodzi w ciaze po np 10latach.:tak:

anna_ ja tez tak jak ty mam takie przeswiadczenie ze mi sie uda, chociaz wszystko przemawia jak dotad przeciwko mnie, nawet zmiany w jakich pracujemy z moim sa przeciwko nam hehe. Aczkolwiek czasem dolek przylazi, ale wychodze z niego i znow mam nadzieje ze sie uda
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
:-) i o to chodzi, tylko pozytywne nastawienie nam pomoże. Ja to w ogóle gram na nosie losowi, bo mój mąż ma tylko 5 tys. plemników, a ja jak głupia wierze, że to i tak wystarczy:-) a co, tak będę mysleć :-)
 
kacha10 a ty nie testujesz?

ja dziś drugi dzień mam bardzo delikatne krwawienie, a nawet plamienie bym nazwała... takie czerwono brunatne...
jutro rano testuję jak nadal tak przez nockę będę tylko plamić... bo zazwyczaj na drugi dzień już miałam normalną @
łudzę się jeszcze ...
ale mam też nadzieję...
 
Ostatnia edycja:
anuszka trzymama kciuki, szkoda ze ja nie moge tak jak wy w tym miesiacu chociaz sie ludzic ja czekam tylko na @ a w przyszlym cyklu moze tak jak wy bede w niepewnosci wyczekiwac...

A dzis zadbalam o siebie, kupilam drogi krem jakies inne dostalam gratis, bo kto powiedzial ze przyszla mama powinna zle wygladac, i staro, no nie?
 
reklama
No mam nadzieje ze clo ruszy moje pęchole i zaczna rosnac i bede testowac tak jak wy. Bo narazie testowalam tylko owulke ktorej w tym miesiacu nie mialam:baffled: tylko stracilam kase. Chociaz wiem ze mi pecherzyki pekaja, tego sie dowiedzialam na ostatnim usg, tylko musza urosnac i o to sie modle na przyszly cykl&&&
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry