• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

mijenka A pewnie że napiszę jak zapłacisz :P :-D mogę obiecać rabat hihi

Fasolka haha no doooobra niech będzie :P

A ja chcę też już wiedzieć nooooooooooooo :tak:


Magdalenka
ja dodaję jeszcze odrobinę koncentratu buraczanego ze słoiczka, a inni dają łyżkę dwie takiego sproszkowanego. No i koniecznie majeraneeeek :D jak dla mnie w dużych ilościach

Ja mam jeszcze taki sok buraczkowy w kartoniku, który kupiłam jakieś 2 miesiące temu z zamiarem picia go :-D więc w razie czego troszkę doleję ale buraczków mam dość sporo to może nie będzie potrzebny! Majeranku też na pewno dodam! Ale ja robię taki, że na koniec dodaję śmietany i przesmażonej cebulki i do tego gotuję osobno ziemniaczki, gniotę je i zalewam tą zupką! Taki czysty też bardzo lubię ale akurat na ten mam dziś ogromną ochotę!

Ael Bojku aż mnie ciary przeszły jak to przeczytałam... :dry:

Miq ja Ci mogę oddać swój, bo u mnie pada od jakiejś godziny ale z deszczem i już widzę, że jest paskudnie :baffled:
 
reklama
neciuszku nawet nadpłatę zrobię a jak pójdziesz jeszcze za mnie to zapłacę podwójnie:-D

ja barszcze robię w wersji dla lenia: buraczki wiórki ze słoika plus ewentualnie barszcz instant dla poprawy smaku i przyprawy:-)
 
ma_g ja też taki uwielbiam, ale ja podsmażam cebulkę i troszkę boczku i to wlewam do ziemniaków i razem ugniatam. Póżnien nakładam na połowę talerza ziemniaki i mocno ubijam, zeby się w zupie nie rozpływały, a na drugą połowę dolewam barszczu. Mój mąż i teściu głupieją za tym barszczem, bo teściowa im zawsze z manną gotowała. Nie pytajcie jak smakuje barszcz z manną, bo nigdy tego w buzi nie miałam.
 
Mijenka na szybko też dobre :-)

A ja apropo moich garów które dostałam od teściów pod choinkę! "Powiedziałyście, ze mam poczekać aż dostanę i dopeiro wtedy narzekać więc poczekałam i narzekam! :-p nie wspominając o tym, ze nie są w moim stylu i nie podobają mi się wizualnie (co mogłabym jeszcze przeżyć) to ochydnie nagrzewają się w nich rączki... :baffled: teraz gotuję zupę w wielkim garze na małym ogniu a bez ściereczki nie ma szans... :baffled:

Fasolka no dokładnie moja mama robiła tak samo i ja mam zamiar dziś też tak zrobić! No cebulkę można też do ziemniaczków i chyba tak zrobię! Boczku niestety nie mam więc sobie podaruję!

A ja miałam ochotę na zupę mleczną, a że miałam troszkę makaronu jeszcze w lodówce to właśnie gotuję sobie mleczko i będę wcinać! :-)
 
Aaaaaaaa już miałam pytać :-D

Ja mam na dziś barszcza białego kiełbaską i jajkiem i nic więcej nie robię bo mąż późno będzie dzisiaj ma kilka spraw do załatwienia po pracy. a na kolację tosty mają być.
 
Madziu to tylko zalążek, śniło mi się że mnie spalony wampir całował, raz taka ciemna trąba powietrzna, raz byłam w takim fajnym zamku z jakimiś ludźmi i jakiś duch opętał jedną dziewczynę to tak zdrowo nią miotał, raz śniło mi się, że byłam niemieckim żołnierzem podczas 2 WŚ i ja się niby ukrywałam przed ssmanami ale że byłam jednym z nich to nic mi nie robili, śniło mi się też podczas ciąży że Paweł mnie zdradził i był z dziewczyną która była w starszej ciąży niż moja i kazał mi być z jakimś innym facetem a ja ryczałam jak durna, śniła mi się też śp babcia ale w otoczeniu innych duchów na mojej uczelni. Ale też miałam typowo dziwne sny np często śnią mi się podróże pociągiem, albo skakałam do rzeki z wysokiego mostu, albo często śnił mi się mały chłopczyk z czarnymi włosami, albo o matko kiedyś to mi się śniło że z kobietą się gziłam :szok:.
Albo fajne miałam sny np jak byłam w przecudnym lesie z takimi wielkimi drzewami albo w takim lesie gdzie było pełno pięknych roślin, kwiatów, albo taka rzeka ze wysokimi śluzami, czy wodospadami.

Ja to naprawdę mam pokręcone sny, raz to miałam takie koszmary przez 4 dni co noc, że 5 nocy i przed kilka następnych dni bałam się zasnąć.
 
A ja mam zupę krem pieczarkową, wczoraj sobie ugotowałam, a na deser naleśniki :-)
Odnośnie snów, ja miałam taki okres około 2 tygodni, ze mi się CODZIENNIE śniło, ze mnie mój Zbyszek morduje, a było to na różne sposoby.
Ale najgorszy sen to był jeszcze w czasach studiów. Śniło mi się, ze jestem w ciąży i byłam przerażona, obudziłam się macam brzuch a on wielki jak w 9 miesiącu, jak zaczęłam mordę drzeć, to dopiero wtedy się obudziłam. Okazało się, ze miałam sen w snie. koszmar był to dla mnie na owe czasy.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry