reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Absolutnie nie jest źle ale ja nie chce po prostu przyzwyczaić... nosić tak ale kołysania wolałabym unikać... nie chce żeby dziecko się przyzwyczaiło i wymuszało (płaczem oczywiście) żeby je kołysać! żeby mnie nikt źle nie zrozumiał! Wolę wziąć na rączki, przytulić niż potem chodzić w kółko i kołysać a wiadomo, że dziecko z dnia na dzień waży coraz więcej!
 
niech mi któraś zaciepnie linka do kameralnych, do Aelowego wywodu ;-) ja tym czasem idę na pomidorową :-)

Nie wiem czy zadziała, jeśli nie masz dostępu, ale Magda to chyba Cię wrzucała na listę.

Tak sobie myślę, tak pogadałam z Pawłem chyba jednak sprzedamy ten bujaczek a kupimy z allegro coś innego. Ten bujak ma 2 minusy, jest spłycony i nie można go rozłożyć do pozycji leżenia.
I chyba go sprzedamy....
 
Magdalenko wzięłam kąpiel wlaśnie, więc zobaczymy ;-) Narazie to mnie te skurcze tak męczą że mam dość... :zawstydzona/y:


Karla ja też chce wychowywać bez bujania! Tak jak mówi Magdalena, nie ma w tym nic złego - ani w bujaniu ani w jego braku. Po prostu wole nie przywyczajać dziecka do kołysania bo później można się zakołysać na śmierć... :confused2:


Piękne te wasze leżaczki! ja nie kupuję nic takiego... jak dostanę to super a jak jie to będe używać wózka badź nosidełka jako takiego "leżaczka"


Boże ten brzuch boli i boli... wzięłam kolejna nospe forte :zawstydzona/y: nie pomaga... a brzuch jest jak skała dosłownie... dobrze ze już wiem, ze z małym jest w porządku... jakby coś sie działo będe do gin dzwonić.
 
reklama
Martocha ma rację :-) nalej sobie wody tak, że jak usiądziesz to nie będzie za bardzo przykrywała brzuszka... wtedy nie będzie go bezpośrednio nagrzewać. A jak to nic nie da to dzwoń i nie czekaj
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry