reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
atanku kochana pierwszy fajniejszy taki slodki..tamte wydaja sie takie zarówiaste:)
lece pod prysznic i bobo zabawy z mezulem:) chcialabym zeby byly owocne ...co prawda dni plodne juz sie chyba skonczyly ale mam to gdzies a co:) jak ma byc dzidzia t bedzie:D
spijcie slodko jutro nietstey bede dopiero po 16...a od 8 do 16 cały dzien bede z kolezanka robic manicure, pedicure, makijaz, henne, kawitacje i inne:D bo odrabiamy jutro i w czwartem zajecia praktyczne na ktorych nas nie bylo wiec sie troche wypieknimy:)chyba załoze jakas fajna bielizne:):):):)na dzisijsze bobo igraszki:D
 
Karla to owocnej nocy życzę :*

Co do męża to w ogóle brak mi słów więc pozostawiam to bez komentarza... :-p

A ja jutro planuję zakupy a w środę idę do teściowej do salonu (teściowa ma swój gabinet kosmetyczny) na pedicure i manicure przed szpitalem... pewnie jeszcze dorwie moje brewki! muszę się wypięknić na powitanie mojego małego mężczyzny :-)
 
Martocha jeśli do 10 nie pojawi się @ to koniecznie się zgłoś na kontrolę.
Ja po ostatnim poronieniu nie dostałam tez przez 2 m-ce @ i okazało się ze mam niegrozna torbiel ktora zatrzymała cykl. Wiec lepiej wiedziec co się dzieje.
Trzymam kciuki zeby było dobrze i wszystko w porządku:)
 
co do szlafroka to wybiore ten pierwszy ale poszukam z zyrafka by pasowal mi do koszuli niebieskiej ;-) z zyrafka mam ;-)
a kupilam jednak ta posciel chorowalam na nia ;-) i uznalam ze moj baldachim bedzie tez pasowac bo jest bialo niebieski ;-)
a i kupilam se stanik bezszwowy bo z mojego wyroslam a jakos 95-100G nie znalazlam taniego.. i kupiłam szcotke do mycia butelek i taki smieszny podklad na plecki jak pieluszka flanelowa by mnie dzidzia nie poplamila ;-)

musialam se humorek zakupami poprawic ;-)
bo jakos ostatnio moj maz mnie wkurza bo prawie caly czas spi alobo w pracy albo na kompie albo tv oglada a ja to co pytam sie go czy chce byc w koncu przy porodzie czy nie a on mowi niewiem a jak ty chcesz a ja mowie to ty musisz sie czuc na silach ja cie do niczego nie zmuszam a on na to ze on teraz oglada i niechce o tym gadac a ja mowie no to kiedy bedziemy o tyjm gadac jak sie akcja zacznie ? a on mowi ale niewiemy czy ja w pracy nie bede a najwyrzej bede czekal na korytarzu no i masz babo placek nic niewiem czy on chce byc czy nie... ahhh musialam sie wygadac..
 
Ostatnia edycja:
Atanku współczuje... wierze, że to jest wkurzające... :/ mój na szczęście jeśli chodzi o poród to jest w 100% zdecydowany! Niedawno nawet dzwonił z pracy, że już od środy ma wolne. Bo ma w tym tyg nocną zmianę więc wrócił by w czwartek po 6 a ja muszę już być do 8.30 w szpitalu a nie wiadomo czy już w czwartek lekarz zechce żebym rodziła czy mnie przetrzyma do piątku więc musi być wypoczęty... :-p
 
no i jak tu sie nie wkurzac.. tak od miesiaca mnie zbywa chyba jak nie chce isc to mowilam nie musisz poradze se sama tylkko zeby nie bylo potem ze ty chciales a ja ci zabronilam.. no ale z nim ostatnio wogle nie gadami to mnie wkurza wszystko on omija ja niewiem czemu..a jak mu dzis powiedzialam ze jestem zla i nie w humorze to on sie pyta dlaczego a ja mowie domysl sie czasem tak jest i ostatnio czesto i nic poszedl spac nic wiecej nie powiedzial... gdyby nie wy to ja bym kurcze niewiem co ze soba zrobila.. ahh
 
Atanku nie wiem jak Twoj malz ale moj nie lubi jak mowie '"domysl sie " . Facet to prosta istota i trzeba wykladac kawe na lawe.

Ma _gdalena stresujesz sie troche porodem?

Dziewczyny powiedzcie mi czy teraz z perspektywy czasu, jestescie wstanie okreslic jak sie czulyscie zaraz po zaplodnieniu? Czy kulo was w nisko w pobrzuszu itp?
 
Atanku Olcia ma rację! Mów mu jasno czego oczekujesz! Wiem, ze miło by było jakby czasem sam się domyślil ale to tylko facet ;-) postaw sprawę jasno, że denerwuje Cię tym, że ostatnio w ogóle ze sobą nie rozmawiacie i czy jest jakiś konkretny powód czy to tylko jego humorki...? powiedz, że chcesz mieć też jasno określoną sytuację czy masz na niego liczyć, że wesprze Cię podczas porodu czy jednak nie jest do końca przekonany i woli przeczekać przed salą porodową... ;-)

Olcia w ogóle... :-p mój mąż nawet dzisiaj mówi, że on to mi się dziwi bo on już ma takiego stresa wymieszanego jednocześnie z takim podnieceniem, że aż "mu klatę rozrywa" (dosłownie tak powiedział :-p) mówi, że lepiej żeby nikt nie poruszał już dzisiaj tego tematu u niego w pracy bo on aż się zapowietrza jak o tym mówi :-D ale cieszę się, ze tak przeżywa niż jakby miał być na to wszystko obojętny, to jednak najważniejsza chwila w naszym życiu :-p a ja też cieszę się na same narodziny i nie mogę się doczekać kiedy zobaczę już mojego malutkiego wiercipięte, chodzę co chwilę oglądać łóżeczko, otwieram komodę i zaglądam na ubranka albo idę sobie zrobić rundkę wózkiem po mieszkaniu :-p ale o samym porodzie jakoś nie myślę! Nie wiem czego sie spodziewać więc się nie boje...
 
reklama
oolcia ja mu tak powiedziala bo wiedzialam ze zasypia.. wiec uznalam ze nie bede gadac bo zaraz sie poplacze bo tak mam niestety...

a co do objawów ciazy na moim wykresie notowalam objawy ;-)
http://www.skarbmamy.pl/wykres_kolezanki.php?user=atan&cid=2980

mysle ze pogadam z nim pozadnie ale dopiero w srode bo ma dzien wolny to bedzie latwiej bo jutro idzie na caly dzien do pracy rozmowa go nie minie niema bata najwyrzeju bede plakac bo tak mam ale musze w koncu sie dowiedziec bo mnie to wkurza...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry