reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
MAdziulek że tak za przeproszeniem pierdo *l tą koleżankę , wiem co czujesz , bo mój małż pracuje z kolegą ze szkoły i też my im powiedzieliśmy w tamtym roku zimą że chcielibyśmy mieć już dziecko to od razu się zaczęli brać do roboty... nam nie wychodziło a oni się z tego wręcz śmieją ...
Ona żeby dostać pieniądze za siedzenie na zwolnieniu (bo to taki leń) udawała że jest w ciąży ( ma zaprzyjaźnionego gina) i nagle przed 12 tygodniem poroniła. Teraz jak nam mówią ze po miesiącu znów jest w ciąży nie chce nam się wierzyć, przede wszystkim że po wyliczeniach co i jak nie mogła wtedy poronić bo teoretycznie już była w tej drugiej ciąży ...

i jak takie dziecko "dla pieniędzy " ma być później kochane... ona nawet ugotować obiadu nie potrafi :|


Dziewczyny nie smutać się ! Zaczął się nowy rok mam nadzieje , że będzie o wiele bardziej owocny niż poprzedni i wszystkie czekające będą miały swoją upragnioną kruszynkę :*:*
 
MAdziulko i Truskawciu tulę was mocno :*



Coś dla uśmiechu XD

9a33098767a78dc4d8459afd0760fa4e.jpg
 
Olciu juz mi przeszlo, na poczatku bylam troche smutna ale stwierdzilismy ze to Bog zdecyduje kiedy da nam upragnione szczescie :)
A musialabym sie do gina zapisac bo powiedzial ze jak nie zajde w 4 cyklach to do szpitala na badanie mnie wysle a tego sie boje najbardziej, bo nie lubie szpitali, a po druge nie chcialabym kazdemu tlumaczyc dlaczego musze do niego isc...
A tak to dzisiaj mam termin @, a jej nie ma... Moze to przez to ze nie bralam w tym mies dupka, a brzuszek lekko pobolewa wiec raczej nici z fasolki
Atanku moze za 2 tyg bo w domku bede siedziec to moze Cie odwiedze, a juz kolejne prezenty kupilam dla Mamy i Amelki ;-)
 
Madziulek- wiesz, to chyba normalne, że tak się reaguje, ja też jak się dowiaduję, że komuś się udało, to swoje muszę odcierpieć :-( i choć absolutnie nie życzę nikomu źle, i nie zazdroszczę chorą zazdrością, to gdzieś na tyle głowy zawsze kotłuje się pytanie: „dlaczego to nie ja?”
A taką zołzą to się naprawdę nie ma co przejmować <głaszcze>

Fifcia- pewnie, że nie zaszkodzi, dlatego podjęliśmy decyzję z moim Kochaniem, że w tym miesiącu staramy się jeszcze normalnie a w lutym idę do gin. może jak się moje jajko wystraszy tej wizyty to z plemniczkiem na randkę pójdzie ;-)
Olcia- ja też mam (mimo wszystko) nadzieję, że będzie lepiej :-) dla Nas wszystkich :-)
Ael- cóż fakty są faktami i tak może być :-D a niech będzie nas więcej :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry