zafasolkujęodzaraz
Fanka BB :)
hyhyhy ty tak jak ja. Ja kupuje co drugi dzień klinek i jem połowę na dzień, ale ja się nie bawię z tym, ja kroję ser w grube plastry sypie sola i jem jak ciastka hhahahahaopierniczyłam całą kostkę białego sera ze szczypiorkiem - mniam teraz mam chęć na coś , tylko nie wiem na co![]()
Fifkę opierniczyłam za te jej zakupy, pisała przecież że jej wariował i twardniał brzuch to teraz ma baba placek. To, że ma 35 tydzień nie oznacza większego folgowania. Napisałam, że dobrze by było by siadła na dupie i przeleżała możliwie jak najdłużej się da, po to by jednak skrócić przebywanie małego w inkubatorze i w ogóle w szpitalu, po co to dziecku i im?
Tez tak myślę, ze lepiej dla niej i Konrada jak posiedzi jeszcze w środku, fajnie jest mieć dziecko przy sobie, ale oglądać je w inkubatorze to już nie jest zajebiście. Niech się przyssie do wyra i dupy nie rusza. Z tydzień, dwa jeszcze wytrzyma :-)
Neciuszka a Ty gdzie? Co ty myślisz, ze tylko my tu będziemy dyżurowały?
Ostatnia edycja:
a nie mam powodu