• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
fasolka Ty się tak nie denerwuj, hmm łatwo powiedzieć, sam się wszystkim przejmuje :-(napiszta mi coś może po 6 dniach coś się tam zagnieżdżać?jeszcze jutro i urlop, i weekend z mężem nad morzem ah... już mnie w pracy pytają czy będę w domu, bo jak coś to mogą dzwonić i ściągnąć mnie z urlopu :szok: nic z tego nie ma mnie...
 
miq jak nie widziałam cierpienia w jego oczach, to dawałam radę. Ale jak dorosły facet zjada 3 nurofeny ultra forte czy jakoś tak na raz i mimo to ma łzy w oczach z bólu, no to ja nie umiem spać spokojnie.

Mnie po tych kilku dniach od owulacji dopadły takie bolączki jak na @ i trwały aż do terminu planowanej @. Nie wiem czy to było zagnieżdżanie, w każdym razie w tym czasie czułam te dziwne dolegliwości. Dodam, ze w lipcu też miałam takie boleści, a mimo to @ przyszła 2 dni przed terminem. Nie nakręcaj się za bardzo co ma być to będzie &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& i ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~dla ciebie :-).
 
fifka to Ty się chyba jednak rozpakujesz przede mna. Tak bez czopa to chyba max 2 tyg. można chodzić...:confused::confused:

pyscek zimne piwko z lodówki :baffled: serca nie masz.... też bym łyknęła, choć troszkę :nerd:

Też tak słyszałam... jedne dziewczyny rodzą już na dniach inne jeszcze z 2 tygodnie potrafia chodzić. Poza tym nie wiem czy odeszła mi całość czy część. Dużo tego było, ale ja się nie znam... :baffled:

Witam WAS Kochane:):):) Widzę, że wszystkie w zaskakującym tępie się wypakowujecie :):):) zaraz tu nikogo nie będzie:( Dziewczyny ja was staram się czytać na biężąco , ale jest to bardzo trudne:) Ja sie czuje dobrze , maluszek też, ale mam L-4 lekarz powiedział że mam stresujacą pracę i mam leżeć i odpoczywać, bo to jest jedyny czas w którym kobieta ma czas tylko i wyłącznie dla siebie:) Wiec siedze w domku wczoraj zawiozłam L-4 do pracy mam na 1 miesiąc, później sie zobaczy.
Co dziś gotowaliście na obiad ....??? nie mam pomysłu na jutro?:):):)


Haha i dobrze odpoczywaj! :tak: a ja miałam wczoraj na obiad frytki z chrupiącym kurczakiem (paseczki piersi z kurczaka w chrupiącej panierce z bułki tartej) z mężem jedliśmy aż się uszy trzęsły :-D a dzisiaj nie chce mi się gotować więc może mąż przywiezie kebaby ;-)

madziulek gratuluje Auta ;-) fajny prezent ;-)
fifka ojoj az sie wystraszylam jak przeczytalam o tym czopie ... trzymaj sie kochana :*&&&& z tego co wiem to na 2-3tyg wczesniej czop odpada czasami..
a ja zrobilam pozadek w lekach i spakowalam mala kosmetyczke do szpitala mam tam szczoteczke plyn do higieny szampon zel do mycia masc na brodawki paste do zebow


No można, dlatego paniki nie ma... boże ale ja też muszę spakować na nowo torbę do szpitala... na co ja czekam :no:


Usmialam sie po pachy!!!!!! Boskie!




Uff! Myslalam juz, ze zapomnialas... Tak sobie cichutko siedze i ńic nie mowie ale wierszyk to mi sie nalezy chyba? ;) jestes kochana!

Madziulek! Piers do przodu, glowa do gory k kierowńica do rak! Uda sie w najmńiej oczekiwanym momencie :) obiecuje!

Fifka - ja bladego nie mam pojecia jak bardzo powazna jest sprawa z czopem ale brzmi niezle! Az mi ciarki przeszly.

Ael! Nie chrzan o zlych matkach kokietko jedna, bo slow mi brak! Przywoluje do porzadku!

Ja normalne chodze spac o 1/2 a dzis juz padam i oczy mi sie zamykaja.
nie wiem ile jeszcze pociagne, wiec na wszelki wypadek dobranoc :)
jeszcze raz dzieki za wszystko! Jestescie wszystkie razem i kazda z osobna po prostu fantastyczne!!


Haha a tam poważnie, najwyżej syn pojawi się wcześniej na świecie! Choć nie ukrywam ze jeszcze tak z dwa tygodnie mógłby poczekać... bo szkoda zeby później był wcześniakiem...

Wierszyk pod suwaczkami moimi :-)


Jest styczeń, rok 2012 się rozpoczął
Nasza soglam dwie kreski zobaczyła- nie mogła uwierzyć własnym oczom
Teraz kciuki mocno zaciskamy,
niech ta fasolka mooocno trzyma się mamy
Pok tak długo się starała
i od Boga/losu
niespodziankę pod serce dostała
Wszelkie obserwacje, starania trochę olała
Na wieść o ciąży ze szczęścia oszalała

Na nowe fasolki nadal czekamy,
więc do roboty dżentelmeni i damy
biggrin.gif


Dalszy wierszyk dalej napiszę i wszystkie zaciążone radośnie opisze,
ale , ale długo czekać na nowe fasolki nie zamierzam !
więc szybko, szybko.. gotowe ? Na start ! Czas już odmierzam !
biggrin.gif


Madziu ty poetko!! Serio poważnie się zastsnawiam czy się załapię na tą liste :-D


Iwasek w końcu zadzwoniła (zeżarłam przez nią wszystkie palce i piszę językiem...)
Jak pisałam o 14:20 lekarka pomogła jej z pęcherzem. Powędrowała na łóżko, ale na razie cisza, skurcze cały czas, szyjka gładka praktycznie nie ma, 3 cm rozwarcie, o 20 podpięli ją do dwóch kroplówek z oksy na raz, po 21 próbowali coś ruszyć ale na razie nic. Po 23 dostała znieczulenie, dzięki czemu mogła zadzwonić. Poczuła w końcu po 3ech dniach ulgę i skorzysta bo się wyśpi.
Ponoć położna określiła, że do jutro do godziny 12 powinna urodzić.
Nakazałam by Przemkowi powiedziała, co by ten smsa mi wysłał bo ja stracę normalnie nerwy, a jakby urodziła w nocy to kazałam jej po zadzwonić nieważne jaka by była godzina.

No no... ale się biedna wycierpi... powodzenia nasza Iwasku!!! Musi być dobrze!!! :tak: Trzymaj sie nam tam i wypuść Igorka :-)

witajcie kobietki
wiecie co?obudziło mnie dzisiaj w nocy ukłucie jajnika, teraz zaczęło mnie bolec całe podbrzusze, mam wrażenie, ze bolą mnie oba jajniki, ale lewy czasami kłuje, czuje sie tak jakbym za sekundkę miała dostać @ a to nie możliwe. Troszkę się martwię, nawet jeśli owulacje miałam w sobotę, to przecież za szybko na jakiekolwiek objawy a ja jestem potwornie zmęczona, zasypiam w dzień i rano jestem taka głodna...

Miq te objawy to są skoki hormonalne... nie ważne czy w ciaży czy bez niej. widocznie coś sie dzieje w twoim organiźmie skoro tak reagujesz. Oby tylko pozytywnego, Spokojnie czekaj na @. Mnie brzuch jak na @ w ciaży bolał baaaardzo długo....


Cześć Kobietki :-)
Ja dzisiaj jestem w pracy, ale jestem tak potwornie zmęczona, ze ledwo na oczy patrzę. Całą noc wojowałam z moim mężem, wczoraj rana zaczęła się paprać i całą noc go bolało, a ja się martwiłam i spać nie mogłam. Zaraz zaczynam dzwonić po lekarzach czy to normalne i co ewentualnie z tym robić. Muszę w weekend wypocząć, bo jak mnie lekarz w poniedziałek zobaczy to mnie do szpitala pośle :-(



Oj współczuję mężowi... nie ma nic gorszego niż patrzenie na cierpienie ukochanej osoby... tulę cię kochana ;*




She była u gina... fasolki brat za to pęcherzyk nie pękł i nie miała owu.. dostał dupka no i od przyszeo cyklu działają.



No ja przeżyłam noc... JESZCZE nie urodziłam choć mam wciąż stracha... :szok: Mąż modli się żebym rodziła w weekend nie wcześniej :-D ale ja wciaż mam nadzieję ze za dwa tygodnie będe rodzić :tak:
 
nie ma nic gorszego niż ta niepewność i czekanie:(
Kochana no dokładnie:)
ale musisz być dobrej mysli i się wyluzowac na urlopie:):)
mnie tak bombardowały jajniki w zasadzie juz od dnia po stosunku w tym udanym cyklu....tak samo teraz jak i przy poprzedniej ciązy...ale wiesz każdy organizm inny....
a dobrze ze jedziecie na jakis urlopik....
ja tez byłam w listopadzie na 2 tyg w egipcie z mezem i myslałam ze tam zaskocze...ale los mnie zaskoczył i organizm dopiero po powrocie wypoczety zaskoczył....wiec wypoczywaj ile się da a organizm się odwdzięczy:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry