• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
no dobra zaś nie spamiętam co komu :P

ale jak coś upominać się ;)

lamia odpoczywam bo w sobotę za dużo pochodziłam trochę posprzątałam i moja panienka się w dół przemieściła cisnąć na pęcherz i plecy to masakra, wczoraj przeleżałam cały dzień poza wieczorem bo mieliśmy niespodziewanych odrobinę gości

natkusia jak dobrze widziałam 100 latek :)

sleepy poszalałaś, nie dziwię się że bolało :P

ja pochłonęłam dziś tą swoją nową książkę za jednym podejściem i zaś nie mam co czytać więc pora się dalej do pracy wziąć tylko jakoś mi się nie chce, ale lepiej siedzieć niż biegać bo już się nieźle toczę. Choć dziś mi dokucza chyba za karę bo wczoraj jej podokuczaliśmy troszkę :-p
 
Atanku no patrz! U nas też chrzciny 8.04 o 11 :-D haha fajny zbieg okoliczności :-p A prezencik niech się dobrze nosi :tak:


Magdalena oj... Mam nadzieję ze te bioderka się u Bartusia wyprostują... Podpowiem ci ze noszenie maluszka w chuscie w pozycji żabki też sprzyja rozwoju bioderek wiec teraz możesz skorzystać :tak: Choć twój bąbel taki duzy że nie wiem jak twój kręgosłup to wytrzyma...


A zdjęcie bombowe! :-D Ładnie wyszłaś... czego ty od siebie chcesz babo ;-)



Kwiatuszku
to kciuki za ten cykl!! &&&&&&&&&&& Oby w końcu szczęśliwy!! :-D



A ja jestem wściekła jak nie wiem... zaliczyłam dzisiaj pierwsza samotna jazde autobusem z wózkiem, byliśmy w sklepie i u mojej mamy w pracy. Dzień miły i przyjemny... ALE... Panuje taka powszechna znieczulica ze głowa mała! Nikt nawet sie nie zainteresował czy może pomóc przy wjeździe do autobusu, ale wpychać się na chama przed wózek to wszyscy... MAŁO TEGO stoją jak krowy na miejscu dla wózków i nikt sie nie ruszy, stój sobie na przejściu... jadąc wąską alejką idzie na przeciwko baba (raczej święta krowa) i widząc wózek zasuwa środkiem... Ja się przytrzymałam a ta lezie dalej NA WÓZEK, wiec ja zjechałam jak najbliżej krawężnika, ze mało wózek z niego nie spadł! I patrzy sie na mnie zdziwiona... noż ku*wa... jej łatwiej mnie przepuścić niż mi, ale nie...
Wracając do domu kierowca staną dalej od krawężnika ze nie mogłam wyjechać... wychodziło wiele osób ale nikt nawet nie spojrzał, a ja próbując podnieść ważący 30 kg wózek z dzieckiem o mało nie wywróciłam Konrada... widząc ze sie zsuwa z wózka dostałam takiej siły jak herkules i niemal jedną ręką go uniosłam a drugą małego przytrzymałam (ale strach daje powera...)

pie*dole... ograniczę swoje jeżdżenie z wózkiem autobusem sama do minimum... i będę jeździła z małym w chuście... nie będe tak ryzykować...
 
Ostatnia edycja:
o widzi magdalena o tobie zapomniałam bartuś cudny a ty mamuśka świetnie wyglądasz :tak: a jak tylko pieluszkować każą to nie jest źle, a co to wynalazłaś ciekawe nie wiedziałąm że takie cuda są
 
Magdalena wcale nie skomplikowane :tak: Raz zawiązałam z instrukcją i teraz z zamkniętymi oczami zawiąże :-D to tylko wygląda na trudne dopóki nie spróbujesz :-)
 
Cześć babeczki :-)

Donia jak tam moja babyboomowa chrześnica ? :-p co do zaręczyn i pracy to chyba nie jest to zależne od siebie :-D bardziej zależne by było to, że szybciej bym się zdecydowała na potomka gdyby była :-) ale wiem,że M. zgodnie z tradycją chce po ślubie :-)
Pooczekamy zobaczymy, na razie jest ok, chyba musiałam nim znów wstrząsnąć,żeby mu mózgownica zaczęła działać :-)

Magdalena pięknie wyglądasz czego Ty chcesz od siebie :-p a co do pieluszkowania, mam nadzieje ze pomoże :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry