• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
fifciu: poradzisz sobie, tylko musisz sie wdrożyć i dasz radę , a to prawda ze im wiecej zajec tym człowiek sie lepiej organizuje, tylko trzeba czasu

A ja nie wytrzymałam i zrobiłam sobie frytki, jak ja w ciazy uwielbiam fryty ze smietana i magii mnam mogłabym jesc codziennie
 
laluś dziękuję :)

Fifka no jak patrzę na to zdjęcie to taki śmieszny mi się wydaje, a Ty kochana weź trzy oddechy i powtarzaj że dasz sobie radę. to nie jest łatwe ale napiszesz te eseje :*

Lamia tak się ostatnio ułożyła i jej wygodnie ja widzę tylko górę brzucha to widziałam że się wypycha tam ale jak zobaczyłam całe zdjęcie to widać jak leży.

eh goście przyjechali, brat teściowej z żoną jak ja ich nie lubię zeszłam na chwilę zanieść telefon bo dzwonił więc trzeba było stanąć chwilę tam u babci. pytają ile jeszcze to mówię że już niedługo jakieś 6-8 tygodni a babcia że to przecież tyle czasu heh może dla niej. no i zaczęli że teraz to porody takie srakie owakie dawniej to było tak i tak i Ala też jakieś tam mądrości a oni dzieci nie mają i mieć nie będą raczej więc co ona za przeproszeniem wie o ciąży :]

Lamia czy ty chcesz mieć mój cukier na sumieniu? :-p o frytkach mi tutaj piszesz. eh ale na poprawę humoru zjem sobie na kolację potem kanapki wiosenne z polędwicą łososiową :-p
 
neciuszka: nie chce mieć cie na sumieniu :-)ale nie mogłam sie powstrzymać, a odkąd jem na parze to jakoś i szło powstrzymyac sie, ale mąz zrobił gołądki a ja lubie odsmażane i już 3 dni nie używam parowaru :no:. Musze sie w sobie spiąć i znowu zacząć zdrowo jesć od jutra :-)

A co do twoich gości to przyzwyczajaj sie ze kazdy będzie miał swoje rady, nawet ci którzy pojęcia nie mają, ja już nie reaguje na te wszystki ciocie dobra rada i sie grzecznie uśmiecham, chociaż czasami ti w środku się gotuję żeby coś odpalić :confused2:
 
Lamiav kobiecie karmiącej o frytkach piszesz?????? :szok: Boże jak ja bym zjadła ale wiem ze nie mogę... jak zjadłam pizze własnej roboty to mały to odchorował :zawstydzona/y: więc frytki tym bardziej... baa wczorajszą sałatkę grecką na kolację rano też odchorował... :confused2: Najlepiej o chlebie i wodzie żyć...

Netka a właśnie jak twój cukier?


Wiem ze JAKOŚ dam rade... jeden już praktycznie napisany, ale przeraża mnie takie "studiowanie" :zawstydzona/y:
 
lamia w sumie to nawet mnie nie zdenerwowali, ja ich po prostu nie lubię i tyle. Zresztą mój mąż też za nimi nie przepada choć Marek to jego chrzestny jest. Stosuję technikę wobec nich grzeczna acz olewczo podchodzę do tego co mówią. Najogólniej są dziwni w wielu sprawach. ja ostro się trzymam i unikam ziemniaków i makaronu. męża dziś wysłałam po zakupy to kupił moją ulubioną łososiową więc będę jadła hhyhy choć frytkami bym nie pogardziła ale twarda będę :cool:

Fifka odkąd biorę leki na tarczycę to mam naprawdę dobry cukier nawet pozwolono mi zjeść czasem kawałek bułki słodkiej czy czegoś niby zakazanego tylko wcześniej muszę się zmierzyć i jak mam niski mogę zjeść :D

Laluś oni wątpię żeby się znaleźli szczerze mówiąć oboje dobrze po 40tce ślub wzięli rok przed nami haha wiesz wpuszczam jednym wypuszczam drugim uchem
 
Ostatnia edycja:
reklama
Fifka i tak robię właśnie no chyba że ktoś mądrze mówi coś.

Laluś może na tą pogodę taką śmieszną cię boli albo gdzieś się stuknęłaś. A oni to już taki typ chyba bo drugi brat teściowej podobny tylko żonę ma cudowną i zupełnie inną.

miq coś a propo twojego pytania dzisiejszego http://wciazy.*-spam-*/artykul/Przygotowanie-brodawek-i-piersi-do-porodu,143,1.html
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry