• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Starania po raz pierwszy :)

Może M. mnie tak traktuje, ale dla mamy M. jestem bardziej jak koleżanka.. może o to chodzi,że nie jesteśmy małżeństwem.. nie wiem.. nie wnikam.. a poza tym 5 czy 6 h z nią w aucie i potem całe święta.. dziękuję ja wysiadam :-D
 
reklama
Fifka skubaniec mały :szok: bardzo dobrze, że się tak rozwija :-) a mina bOska! :-D

Magda to też jest fakt.. po co masz się tyle czasu z nią męczyć .. tylko szkoda, że on Cię zostawia i nie próbuje zostać ani nie zaproponował żebyś Ty jechała.. Uszy do góry
 
Hejo:)
Madziu powiem CI że jak czytam czasem o tym Twoim M to nie wiem czy mam Ci współczuć czy kopnąć w zad. Tak czy siak mój P by mnie nie zostawił samej . Najwyżej sam by nie pojechał albo zabrał mnie ze sobą. Chyba nie do końca kumam wasz związek ale jak Wam jest dobrze,to najważniejsze:tak:

Fifciu naprawdę siłacz z tego Waszego synusia! Mój tez już na nóżkach się unosi leżąc.

Ten nasz szkrab to tak pogodne dziecko ze nie potrzebuje telewizji tylko mogę siedzieć i się na niego gapić. Śmieje się do wszystkich pełną buźką.
Ulubione zajęcie mojego syna to puszczeanie pianki ze śliny. SKubany wypycha ją jezyczkiem a później wciąga...albo nie:)
 
Iwasek.. nie jest mi dobrze z tym, ale rozmawiałam z nim, wiesz ile ja bym dała,żeby on został a ona pojechała sobie na te kilka dni ?! ale ona do auta nie wsiądzie, a przecież to dobry moment,żeby zabrać synusia od nie lubianej jego dziewczyny, wredne to jest babsko.. dla niej jest najlepszy każdy moment byleby on był więcej z nią, ostatnio nawet mu kanapki do pracy zrobiła,żeby mieć wyższość nade mną.. nie wiem czy w ten sposób ona próbuje pokazać,że jest ode mnie lepsza, nie rozumiem jej zachowania..

a czekam na taki moment, aż on się obudzi,ale boje się,że kiedyś może być za późno.. na niego nie działają rozmowy, groźby, prośby.. ja już sama nie wiem jak dotrzeć do niego.
 
Musisz go bardzo kochać bo ja juz dawno bym kopneła go w ten piłkarski zad. Oby się facet obudził zanim coś w Tobię pęknie bo wtedy nawet usilne starania nie pomogą. Wiem z własnego doświadczenia. :*
 
fifka: no cudaczek z twojego synia, :-Dsama radość

iwasek: witaj kochana, no nie dziwie sie ze twój mały daje ci tyle radość ze nic ci wiecej nie trzeba

magda: ja w takiej sytuacji bym sie załamała, a ta matka twojego mena nie wie ze robi mu krzywdę takim zachowaniem, powinna sie usunąć na bok i pozwolić wam układać sobie życie a nie tak ingerować

Ale moja mała sie pcha w duł czuje jakies dziwne kłucie w dole tak nizej niz brzuch

ale sobie pojadłam świezutkie bułeczki z masełkim,zerkiem żółtym jajeczkiem pomidorkiem mniam
 
Iwasek mam nadzieje,że umiesz wysoko podnieść nogę bo to wysokie bydle jest :-D o to,że trafisz bym się nie martwiła :-D pupkę sporawą ma :-p


lamia. obawiam się,że ona tego nigdy nie zrozumie.. moja babcia mi powiedziała, że jeżeli tak jest teraz to mam się nie spodziewać ,że później będzie lepiej.. bo będzie tak samo, jedyne wyjście to zabrać M. daleko od niej ( tu poradziła UK :-D ) albo zrobić dziecko... ( ale tu obawiam się,że byłoby jeszcze gorzej..)
 
magda: no to twoja babcia ma rację, z reguły to się nie zmienie, a bynajmniej twój facet musiał by włożyć w to naprawdę sporo wysiłku, bo z tego co piszesz to jego matka nie rozumie ze ma już dorosłego syna który najwyższy czas, powinien juz puścić spódnice mamusi, może pomóż jej znaleźć jakieś hobby nie wiem, coś co ja zajmie, a dziecko to chyba w tej sytuacji zły pomysł bo mogła by wam rozwalić związek po przez jeszcze wieksze wtrącanie sie i radzenie co i jak - tak mi sie zdaje . No chyba ze twój facet ma, silna osobowość i potrafi przeciwstawić sie matce, bo jesli nie to będziesz miała naprawde ciezko
 
Oj madzia madzia.. tak czytam cię czasami i z przykrością stwierdzam, że Iwasek świętą prawdę mówi.. Ja bym też nie wytrzymała z takim człowiekiem. To on sam nie czuje, że coś nie gra w tym że cię zostawia na święta? Nie rozumiem.. :/
 
reklama
Dziewczyny to co piszecie jest prawda.. nie wiem czy on nie widzi nic złego w zostawieniu mnie samej.. jemu też jest na rękę,że się nie martwi z kim psa zostawi.. nie wiem jaką ma osobowość.. ale z chęcią poszłabym na terapię partnerską, jeżeli coś takiego jest.. albo osoby która mogłaby wytłumaczyć jemu i jego mamie ,że ten "związek" między nimi jest toksyczny..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry