reklama

Starania po raz pierwszy :)

Hejko:)
Donia nie mogę się napatrzeć na tą Twoją córeczkę a tak mało fotek wstawiasz;)
Natkusia brzusio rośnie:) Powodzenia na badaniu!!! Obyś martwiła się na wyrost a nawet jak coś wyjdzie to nie rwij włosów z głowy bo to naprawdę nie jest takie straszne:)
Madziu gratuluję pięcioraczków:-D

Widze że u Was przygotowania w pełni.Chlebuś wygląda apetycznie Pyscku ;-) Ja się poddałam ,sprzątnęłam całe mieszkanie ale przez te remonty po regale można pisać:eek: Syzyfowe prace.
Z pozytywów ...dzisiaj kolejny dzięń z biegami i nie jest ze mną tak źle jak myslałam. Płuca jeszcze mam,nie zgubiłam i zakwasów nie mam za to czuję mięśnie:-) JEstem z siebie dumna hihihi obym nie straciła zapału po świętach
 
Ostatnia edycja:
reklama
mam robota do pieczenia chlebka :) rzucam do niego mąkę, mleko lub wode, cukier, sól, drożdże i dziś wyjątkowo jajko :P i wlanczam i samo gniecie i piecze a ja jem :D ale dokładnie co i jak to jutro moge Ci napisać bo nie chce mi się brykać po książeczkę
 
jednak bedzie inna sukienka matka chrzestna kupila taka Zobacz załącznik 453570 choc 62 bo 56 nie bylo mam nadzieje ze sie nie utopi ;-) a pod spodem bedzie pajac bialy ;-)

hej kochana magdalenko :-) yesknilam dzis myslalam czy do ciebie nie zadzwonic ;-) wspolczuje kolanA <GŁASZCZE>w niedziele chrzciny

Atanku śliczna sukieneczka! Amelka w niej i w beciku będzie na pewno wyglądać cudnie :-)
P.s. mogłaś dzwonić... ;-)

będę świnią i się pochwalę wypiekiem Tadam :laugh2:

Zobacz załącznik 453577


chlebek upieczony a zapach się roznosi po domu :laugh2::laugh2:

Zapraszam :-D

Mnnniiaaaam!!! Aż ślinka cieknie...


Atanku Pyscek nie ja :-D Sukienusia śliczna! :-) Konrad też ma garniturek w rozmierze 62 i zastanawiam sie czy nie będzie za mały :rofl2:

Mnie nie martwi to ze on kupki nie robi... to normalne przy karmieniu piersią. Tylko to ze sisiak go boli... :zawstydzona/y:



Pyscek rzuć się kromką :tak: Uwielbiam takie wypieki!!

Magdalena od wariatka... Buzi w bolące kolanko :* Ja kiedyś nie lubiłam sprzątać... a odkąd zaszłam w ciąże coś mi się w głowie poprzestawiało i te mam teraz fioła na punkcie bałaganu... i czasem sama sobie też krzywdę potrafie zrobić... Ba ja ostatnio z Konradem w chuście potrafię sprzątać, gotować, odkurzać... niemal wszystko z nim robię...

Wracaj kochana do zdrowia!



Konrad w końcu usnął a ja objadłam się sernikiem po wiedeńsku! :-D od tak zamiast kolacji :rofl2: no i mam tak dobry humor dzisiaj ze mam ochotę krzyczeć jaka jestem szczęśliwa :-)




U nas do chrzcin już wszytko przygotowane! Będziemy z Atankiem chrzcić nasze pociechy w tym samym dniu i w tej samej godzinie :-D

Ja zawsze miałam jobla na punkcie czystości :-p no i jak widać nie zawsze wychodzi mi to na zdrowie... Wam również życzę udanej uroczystości! :*:*:*
A co do kupek to Bartuś też na początku robił co karmienie, potem przynajmniej jedną dziennie a teraz jedną na 4-5 dni :baffled: strasznie się tym denerwowałam ale już się przyzwyczaiłam, odstawiliśmy bobotic i nic się nie dzieje więc widocznie wszystko OK. A co do zmiany pieluszek to ja też przez to rzadziej zmieniam i nie raz tak jest, że się przemoczy, że aż ubranka są mokre i pluję sobie w brodę, że jak mogę do czegoś takiego dopuścic.... :eek:


A ja na chwilę wsiąkłam bo przyszli znajomi i dostaliśmy zaproszenie na ślub!!! co prawda tylko cywilny ale weselicho też będzie! Z jednej strony niesamowicie się cieszę bo marzyło mi się gdzieś wyjść się pobawić ale z drugiej to okropny wydatek a teraz krucho u nas z kasą no i będę musiała Bartusia sprzedać już przynajmniej od 16... oczywiście z góry powiedziałam mężowi, że mojej mamie a nie teściowej ale mimo wszystko jakoś się tego boję...
 
no magdalenko to jutro zadzwonie ;-) jak znajde czasu troszke bo zaczniemy dzialania co do jedzonka na chrzciny ;-) i ide na regulacje brwi ;-)
a co do wyjscia to fajnie ale nie dziwie ci sie trudno jest dziecko zostawiac jak szlam do spowiedzi bylo mi ciezko... jakos nie umiem jej na dlugo zostawic bo zaraz zazdrosna i tesknie... ale ty dasz rade ;-)

dobranoc :*
 
Ach mój mały czort od 15 minut gada sobie i nie daje mi spać... :sorry: dziecko ranny ptaszek normalnie :rofl2: ale wybaczam my bo dzisiaj spał ciągiem od 12 do 6 rano :-D

Magdalena oj taaa u nas też kasa ostatnio jak woda się rozchodzi :no: a w tym miesiącu jakoś wyjątkowo dobrze nam się ją wydaje... :szok: a fakt... takie wesele nawet małe to jednak wydatek spory...



Co do zostawiania małego nie powiem ze jest mi z tym lekko, ale się zaczynam przyzwyczajać do zostawiania. Wcześniej było trudniej a ostatnio jak byliśmy u spowiedzi to sama chciałam zostać na mszy bo miałam taką "duchową potrzebę" i choć wiedziałam ze mały został z teściami jakoś tak wiedziałam ze krzywda się mu nie dzieje, jest nakarmiony a dziadkowie mają radochę!

W ogóle ostatnio sama zaczęłam inaczej postrzegać teściów czy moją mamę. To dziadek i babcie i sama zaczełam stwarzać sytuację do "nacieszenia się wnukiem" bo oni są tacy szczęśliwi a Konrad niech się też przyzwyczaja... moi teściowie są bardzo schorowani. Niech mały też się do nich przyzwyczaja i stwarza więzi. Mój dziadek szybko zmarł ale mam z nim wspaniałe wspomnienia. Dziadkowie to wspaniała rola. Ale tylko w stosunku do rodziców mojego i naszych babć ten opór mi miną. Bo dalsza rodzina czy obce osoby mnie jeszcze "drażnią" przy małym.



Aha no i siusiak wyleczony!!!! :-D:-D:-D:-D to jednak zwykłe potówki i po kremiku i częstych zmianach pieluch szybko przeszło! Uf.... całe szczęście!! :-)
 
Dziewczyny....

Dziś w nocy świat przywitała mała


Małgosia
,


córeczka Neciuszki...Malutka jest w nie najlepszym stanie,z wagą 1700 leży w inkubatorze. Neciuszka na razie jest słaba..
Jesli będę wiedziała coś więcej,na pewno napiszę..

A Was bardzo proszę o nie pisanie,nie dzwonienie etc....Neciuszka o to prosi....dajmy im odpocząć

Trzymajmy kciuki za nasze dziewczyny.....
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry