reklama

Starania po raz pierwszy :)

Natkusia, będzie pasować, bo to niebieskie na tym czymś to jest przejściówka do normalnego smoka :), góra ma rozmiar smoka

Fifka, no Domi ważyła 5960 20 marca, teraz na pewno przeszła 6, ale ona szczuplutka, a długa :) nie martwię się absolutnie, bo wiem, że każde dziecko inne, moje akurat takie :)

O domu to ja nie chcę myśleć, w samą ziemię poszło 130 tysięcy, a gdzie reszta? Mnie dobija, że każdy krok ma swoje ogromne złe strony, kredyt źle, bez jeszcze gorzej, o hipotece mówię
 
reklama
Fifka nie widać jeszcze brzuszka :-p Jak na razie to tylko tłuszczyk ! :-)
Miq nie przesilaj się ! Ja też trochę nosiłam siostrzeńca, ale jak mnie brzuch zabolał to od razu oddałam malucha ;-)
 
jejku kiedy to zleciało, niedawno był 6 tc a już jutro koniec 16 tc, człowiek się nie oglądnie a połowa będzie:-)
macie rację, trzeba na siebie uważać:tak:
wracając do tematu domów, to jest moje wielkie marzenie, będę jadła chleb ze smalcem a spełnię to marzenie. Teraz na pierwszym miejscu jest dzieciątko, więc na jakieś 3 lata jak nie więcej marzenie się odsunie. Jak tylko będę miała pracę i jakiś bank będzie chciał dać nam kredyt to bierzemy bez wahania i stratujemy. Nie wyobrażam sobie mieszkać całe życie z teściami, nawet nie ma szans, żeby nasze dzieciątko miało swój pokój a za jakiś czas to będzie problem ah
 
Dzień doberek...

Fifka Konradek mały panicz :* no i Ty w tym czerwonym płaszczu jak seks bomba :-)

Sil ja się zastanawiam czy już nie przejść na 4... ale Bartoś to mały sumo :-p na pewno waży już z 8 kg! :-p
Remont to jest droga inwestycja i wiem, że takie początkowe liczenie kosztów baaardzo odbiega od rzeczywistych a co dopiero przy budowie! Więc trzymam kciuki, żeby jak najszybciej Wam poszło i żebyście mogli się już cieszyć swoim gniazdkiem :-)

Dobrze, że Necia już wychodzi!
A ja po świętach zaś się czuje 5 kg cięższa!!!! :confused2: muszę wybrać się gdzieś po sklepach połazić za sukienką na to wesele i przede wszystkim za jakimś prezentem! Poza tym upatrzyłam już łóżeczko turystyczne na Allegro i też je muszę zamówić bo moja mama nie będzie miała gdzie go położyć spać...! Co prawda łóżeczku i tak planowaliśmy kupić ze względu na wyjazdy w góry ale w późniejszym terminie! Wydatków w tym miesiącu, że głowa mała! Będziemy musieli pożyczyć od naszego syna (z pieniążków ze chrzcin) :-D


Miq ja też mam takie marzenie! Co prawda my mieszkamy sami ale mamy tylko dwa pokoje, z czego sypialnia to nawet nie pokój bo tam jest tak stromy skok poddasza, że na nic innego niż sypialnie to się nie nadaję! Więc nie wyobrażam tam sobie zrobić pokoju dziecku, które potrzebuje jakieś biurko, krzesełko i jeszcze inne mebelki... nie wspominając już o tym, że chciałabym drugie dzieciątko! Ale ja nie koniecznie chciałabym się budować!! Mi by wystarczył taki bliźniak... u mnie nie daleko jest taka ulica takich domków!! Chodzę tam zawsze wózkiem na spacery i sobie marzę :-p ładnie tak jest, cichutko i czysto...!!
 
Ostatnia edycja:
Witam po świętach :) Jakoś nie miałam czasu wcześniej wejść...
Bardzo się cieszę, że Netka wraca do zdrowia i w końcu zobaczy małą :-) Na prawdę bardzo dobre wieści...Kurczę tak teraz myślę, ona była w tym samym tygodniu ciąży co ja...i pomyśleć, ze dzieciaczek już na świecie.
 
Budowa to skarbonka, ale warto, spełniajcie marzenia :)

Fifka, pisałaś parę razy, że oddasz ubranka, nie zostawiasz na 2 dziecko? Czy coś źle rozumiem?

Miałam Wam napisać. W niedzielę postanowiłam, że pojadę z moim do teściów. bo ja mam byc w porządku, żeby małej powiedzieć, ze próbowałam. Odstrzeliłam małą jak się patrzy i pojechaliśmy. Teść mnie zignorował całkiem, tesciowa chciała dać Domi herbaty i brudną zabawkę, dobrze, że mój przytomny, ale nie to najgorsze. Wiedzieli, że mąż przyjedzie z Małą, a mieli zimno, moze z 15 stopni, bo im wystarczy... Mąż chciał w kominku zapalić, to nei wolno, bo dziecko się przyczadzi!! Ale że zmarzła, to nic. Teraz ma kaszel... I generalnie zapowiedziałam, że póki jest zimno, nie może jej zabierać. Przyznał mi rację, ale masakra normalnie.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Madziu ja całe życie mieszkałam na wsi w domku jednorodzinnym (taka kostka jak to się kiedyś budowało) i teraz od 3 lat mieszkamy z teściami, podobny styl ale w domu mniej miejsca. Mamy swoją sypialnię i malutki salon z aneksem a łazienka na naszym piętrze jest wspólna grrr tzn oni korzystają a ja sprzątam. Nie ma tu szans na przerobienie czy dobudowanie kolejnego pokoju:( a mi się marzy mój mały domek, nawet mamy wybrany projekt, ale jak sie nie uda to będę się nawet cieszyła z mieszkania w bloku z dala od teściów...
teraz teściowa zaglądnęła do mnie i mówię, że oglądam łóżeczka a ona do mnie, że na początku może spać z nami albo w wózku:szok: co za człowiek, ja postanowiłam po następnym usg kupuję, łóżeczko i już a ona: "a jak coś sie stanie? po co tak szybko, przecież jak pojedziesz rodzić to my wszystko kupimy" ha ha ha bo pęknę-nigdy w życiu!
 
Miq ja łóżeczku kupowałam dopiero koło 30 tygodnia ale też się nasłuchałam, że to za wcześnie! Mało tego!!!! Wózek kupowaliśmy po świętach Bożego Narodzenia (gdzie lekarz kazał mi na 5 stycznia pojawić się już w szpitalu) a teściowa zaczęła pieprzyć farmazony, że po co tak wcześnie, że na początku i tak nie będziemy wychodzić na sapcery więc na co ten wózek... a jak mój K jej powiedział, że przecież za 2 tygodnie mały prawdopodobnie będzie już na świecie to ona mu powiedziała: "a nie słyszałeś, o ciążach gdzie wszystko było w porządku a dziecko umierało przy porodzie??" :no::wściekła/y: nawet sobie nie wyobrażasz jak ja potem o tym myślałam... :wściekła/y: ale i tak zrobiliśmy po swojemu! Dlatego nie przejmuj się zdaniem innych, zrobicie tak jak wam pasuje ;-)


Sil a Ty wróciłaś do karmienia piersią czy się nie udało?? jeśli można spytać oczywiście ;-)
 
Sil część oddaje, zostawiam sobie tylko takie "moje ulubione" :tak: Jak będę w ciąży z drugim maluchem to na nowo skompletuje garderobę bo już teraz wyrobiłam sobie "gust" i wiem czego będę potrzebować, poza tym nie wiem w którą pore roku trafie z drugim. Pieluszki które teraz mi zostały też oddam bo nie wiem kiedy będe miała drugie maleństwo a po co mają się kurzyć? Innych rzeczy nie oddam ani nie sprzedam typu ręczniki, pościel, karuzele, wózek itp. bo wszytko się na pewno jeszcze przyda.

Zresztą sporo rzeczy dostałam od dziewczyn z forum BB... dlatego chcę też pomóc innym w potrzebie. :tak:


Magdalena ja często ze swoim marzymy jakby to było wygrać w totka! :-D tak naprawdę to do szczęścia tylko więcej kasy byśmy potrzebowali :tak:




Maój malutki dzisiaj chyba dobrze się czuję bo cały ranek przespał. Musze iść do sklepu ale nie mam serca go z łóżka wyciągać skoro tak ślicznie odpoczywa. :-) Zajmę się troszkę domem a do 14 chyba wyrobię się z obiadem jeszcze :-p
 
reklama
idzie lato, będzie sporo wydatków, remont łazienki, chcemy na jakieś małe wakacje pojechać. Nie chce czekać z zakupami, nie wierze w przesądy i patrząc na nasze wcześniaczki to mnie tylko potwierdza w przekonaniu, że nie ma co czekać. To co droższe chcę mieć za sobą i kupować póki mam siły i mnie to cieszy. W czerwcu mój mąż dostanie nagrodę to kupimy wózek:) ja wierzę, że wszystko będzie dobrze bo czemu miało by nie być:-)

tak odbiegając od tematu a wracając do moich świątecznych dolegliwości to powiem Wam, że szczerze współczuję dzieciaczkom, które maja kolki to koszmar!a jaki ból masakra
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry