reklama

Starania po raz pierwszy :)

Ma_gdalena, wróciłam, nie wróciłam, generalnie w dzień jest ok, wystarcza, je co 3, 4 godziny, ale na wieczór brakuje temu mojemu głodkowi i daję jej 60 ml modyfikowanego, już od dwóch dni z kaszką, nie cała porcję kaszki, ale łyżkę stołową, gdzie na 50 ml ma być łyżka właśnie. Przeszłam więc przez kolkę nerkową, ten mały guzek, co mi się zrobił przytkany kanalik i przez zastój i karmię :)
 
reklama
Sil no to podziwiam! Naprawdę jesteś wytrwała!! U mnie jest odwrotnie, przed spaniem i na noc pokarmu mam wystarczającą ilość bo mały po kąpieli się najada i idzie ładnie spać na kilka godzin... za to w dzień to jest tragedia! Bartek jest co ppól godziny raz przy jednym, raz przy drugim cycku... tak już jest od miesiąca! Walczę i dostawiam go jak "woła" ale nie ukrywam, że zaczyna mnie to męczyć i coraz częściej się zastanawiam nad dokarmianiem w ciągu dnia ale zdaję sobie sprawę, że to się automatycznie wiążę z jeszcze mniejszą ilością produkowanego pokarmu... :-( z jednej strony strasznie mi przykro bo uwielbiam jak go karmię a on w przerwie na oddech zawsze tak na mnie spojrzy i wysyła mi taki bezzębny uśmiech od ucha do ucha! :-D ale z drugiej strony jeszcze w domu daję radę ale jak jesteśmy u kogoś albo ktoś u mnie a on cały czas marudzi i muszę co chwilę gdzieś wychodzić, żeby go nakarmić to szlag mnie trafia...

I tak już coraz częściej daje mu w ciągu dnia 100ml herbatki, żeby choć na chwilę zapchać mu żołądek! No i tak jak teraz! wstaliśmy o 10 i do 12 był praktycznie non stop przy cyckach, potem go położyłam do leżaczka i zrobiłam herbaty. Wypił całą butelkę i dopiero zasnął.... zobaczymy na jak długo
 
Ostatnia edycja:
To ja karmię z obu cyców zawsze. Po 10 minut z każdego. Zaczęłam też pić herbatkę hippa, granulowaną, ale nie jak zapisane, tylko rano i wieczorem z jednej łyżeczki. Czy więcej mleka? Chyba tak, bo wieczorem już je te 20 minut, a nie 6 i płacz. I przede wszystkim brzuszek jej nie boli, bo tam jest koperek i anyżek. Herbatkami nie dopajam
 
No to ja jestem dumna ze swoich cycek jak was tak czytam... :szok: Bo miałam co prawda dwa razy takie okresy ze Konrad troszkę marudził przez niedojadanie i musiałam go co godzinę przystawiać , ale one szybko minęły. (choć do dziś nie wiem czy to brak mleka czy po prostu mały miał gorsze chwile i chciał sobie częściej powisieć na cycu przy mamie) Cały czas karmie małego tylko jedną cycką na jeden posiłek i na drugi zmiana! Więc mam pewność ze w razie jego większego zapotrzebowania w drugiej piersi mleczko cały czas czeka. W nocy po wieczornym karmieniu mały zasypia na 5-6 godzin i je tylko raz w nocy, w ciągu dnia jak w zegraku je co 3 godziny choć i czasem zrobi 4 godzinną przerwe. Fakt pije codziennie karmi i popijam herbatki laktacyjne ale mleczka mam sporo. :tak:


Będe walczyć jak lew o laktację bo uwielbiam karmić!!!!! I mogłabym tak nawet do roku czasu :-D
 
No to ja tak jak fifka karmiłam jednym cyckiem na jedno karmienie! No i w nocy nadal się to utrzymuje ale w ciągu dnia już niesttey idą dwa na raz! Więc jak za pół godziny mały znowu kwili to cycki są praktycznie puste :zawstydzona/y: Ja i tak chciałam karmić tylko do pół roku no ale Bartuś dopiero zaczął 4 miesiąc...
 
hejka drogie Panie:)

Widziałam zdjęcie gosi- wcale nie wygląda na wcześniaka! Super dziewczyna i oby jak najszybciej nabrała masy i wyszła z mamą do domu&&

lamiav: byłaś tu dziś bo nie widziałam? A jak cię nie widzę na forum to mam różne myśli;P

sil: super macie z tą budową. Wiadomo że to zawsze wiąże się z kupą i wydatków i spraw na głowie, ale pomyśl sobie o efekcie końcowym! Na pewno stwierdzisz po czasie że było warto:)

Fifka/atan: Piękne chrzciny! Atan, pokaż tort;P

nie wiem czy coś komuś jeszcze...
 
Do herbatek się przekonałam niedawno, jak na wieczór nie miałam prawie nic, Karmi bym się jednak nie tknęła. Zresztą, ja mam troszkę inaczej, nie będę walczyć do upadłego, chcę karmić do (tu kilka wariantów):
A) dopóki będzie
B) do 65 kilo
C) do pierwszego zęba, a potem ograniczać stopniowo, ale nie dłużej niż do roku czasu. W Wigilię zamierzam poszaleć ;) A mam inaczej, bo jak się walczy to trzeba przystawiać, a ja jak przystawiam za często mam problemy z sercem. No i w efekcie jest jak jest :)

Sleepy, ja już wiem, że warto i że mamy za mały salon :P
 
mnie macierzyństwie najbardziej przeraża karmienie, bardzo chcę karmić piersią:tak: już mam wielkie mleczarnie, ale nie zależy to ponoć od rozmiaru, mam nadzieję, że dam sobie radę;-)
 
reklama
sil: hehe, to jeszcze nic straconego, weź tam powiedz budowlańcom żeby ci jakąś działową ściankę pchnęli w lewo czy prawo i będzie salon jak ta lala. Z resztą nawet gdyby nie- pomyśl sobie, że w tym salonie teściowa będzie tylko okazjonalnie! Czy to nie dodaje każdemu pomieszczeniu parę metrów?;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry