czesc dziewczyny...dołączam do waszego grona starczek...pierwszy miesiąc za nami i niestety dzisiaj moją nadzieję zabiła @,co prawda z mężem rzucilismy lużny temat od poczatku stycznie że od teraz się staramy i w sumie zbliżenia były aż dwa..hehe i nawet sie nie nastawiałam ,że się uda,bo mąż chorował i za pierwszym razem przecież rzadko wychodzi...ale wiele objawów plus 4 dni spóżnienia @ dały mi ogromna nadzieje...które dzisiaj zostały pogrzebane...eh mam nadzieje ze znajde tu trochę pocieszenia...