fifka: gratuluję zaliczenia roku!
mag: idź ty dietetyczny grillu;P a ja jestem matka wyrodna i czasami wracam z małym kolo 21 do domu. jak jechaliśmy na mecz do znajomych to i o 23 się zdążyło. i jakoś latorośl rośnie. bez przesady ja myślę, nic im nie będzie

co za książkę czytasz?
ja też chcę nianię! taką elektroniczną i taką prawdziwą też
lam: dzięki za pomysł z rurką. mój mamy już ją miał instalowaną w drugiej dobie życia i podobno był zagazowany jak diabli.. ale tak jak dziewczyny mówią- lepiej jej nie stosować. z resztą ja raz próbowałam i nic z tego nie wyszło. nie wiem, może źle coś robię z nią..a z tym poceniem zgłoś się do lekarza. moim zdaniem to na bank hormony i pewnie będzie w stanie ci pomóc.
lilly: od wczoraj pakuję w niego bobotic. na razie bez zmian, ale nie tracę nadziei...Biedna julcia.. kto jak kto, ja cię rozumiem.. trzeba przetrwać, nie ma rady..gratuluję odkrycia smoka! pamiętam moją radość kiedy się udało przy próbie z trzecim kompletem smoków
isia: jak coś wypatrzysz to pokazuj! Chce zobaczyć czym będziemy śmigać na naszych zdradzieckich wypadach
necia: fajna gośka

ładniutka się robi coraz bardziej, a wystartowała z takiego poziomu, że strach co to będzie za chwilę
A na święto teściowej nie przyszedł ten brat co mieszka w domku obok?
w tym miejscu powiem, że jak się z wami zrobi dzień przerwy w odpisywaniu i tylko czyta, to potem godzina schodzi na ogarnięcie.. rany.. ciocia sleepy jest dumna
żona: domi ślicznie w tych malowidłach!

a takiej bułeczki też bym pilnowała, a nie że mama zabiera...
pyscku:

z dnia na dzień będzie coraz lepiej..:*
sun: kurcze, tak dobrze to wyglądało..

musisz być dzielna kochana.. ja wiem jak to brzmi i wiem że rzygasz takimi mądrościami ale musisz.. Ja wierzę że będziesz mamą i to najlepszą na świecie!
kwiatek: ja standardowo nie pomogę w interpretacjach, ale jak już pisałam do kasi- nie chwaląc się, ale nikt tak kciuków nie zaciska jak ja..

&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
natka: wiesz że ty byś się już mogła przestać wygłupiać i urodziłabyś.. Serio..
A tak poważnei to jak tam? nic a nic się nie dzieje? chociaż jakiś czopik by wyleciał w hukiem..
lilly: ja jeszcze nie na etapie obiadków, ale uważam że pomysł z wątkiem super! przepisy nie zginą do moich czasów chociaż
miq: matko co za ludzie.. ale z drugiej strony widziały gały co brały.może ona tak lubi albo co.. różne ludzie mają zboczenia..Brzuszek prima sort i ekstra superduperaśny!
necia: hejj.. ale mama internet ma mam nadzieję? Bo jak nei , to ja nie wiem czy odstaniesz tak długi urlop od nas..
pozazdrościłam wam albumów i też założyłam, a co;P I nawet zdjęcie dodałam dla zainteresowanych
