Aelreda
A co się chomiczkowi stało? Przykro mi...:-(
Nie masz za co przepraszać. Też czasami sobie myśle, że może by było i lepiej jakby to była przyczyna tarczycy, jednakże lepiej gdyby było wszystko w pożądku, a przyczyną niemożności zajścia w ciążę okazał się stres i żebym w końcu zaskoczyła, a ciąża była bez powikłań i żeby się urodziła zdrowa dzidzia. Ale ta niepewność jest najgorsza. Ale jeszcze trochę i się okaże co z tą tarczycą moją. A ile miałaś lat jak Ci wykryli tą niedoczynność? Pocieszam się tym, że w moim wieku jednak się rzadko to zdarza i mam nedzieję że nie będę jedną z nielicznych. Buziam
Paluszek
A te plamienia przed miesiączką to miałaś zawsze, czy teraz Ci się zaczęły? Ja to bym się tym narazie nie przejmowała i nie nakręcała się na zapas, że coś będzie nie tak. Będziesz się martwić jak po kilkunastu próbach nie będzie wychodzić. Bo szczerze mówiąc, to w dzisiejszych czasach mało komu udaje się zaskoczyć za 1,2 czy nawet 3 razem. Więc narazie się wyluzuj i nie myśl o płodzeniu dzieci tylko ciesz się wspaniałym seksem z partnerem. Nie nastawiaj się na dni płodne itd tylko spontan. Kochajcie się kiedy macie na to ochotę, a nie dlatego że masz dni płodne... I nie myślcie o dzieciach jak się kochacie. To takie moje małe rady, bo często jak bardzo się chce dziecka to włąśnie nie można zajść w ciążę, bo się coś tam blokuje w głowie. Znam dużo takich przypadków, co jak ludzie sobie odpuścili to wtedy jak grom z jasnego nieba -CIĄŻA!!! I nie mówi (pisze) mi się tego łatwo, bo sama mam z tym problem, żeby nie myśleć i się nie nakręcać ale się staram i próbuje i nawet czasem mi to wychodzi. Oczywiście nie narzucam Ci tu swojego zdania czy coś, tylko staram sie pomóc. Pozdrawiam
BigChild
Jak znosisz ciążę? I w którym cyklu Wam się udało? Oczywiście gratuluję i trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie. Nie ukrywam, że zazdroszczę (oczywiście w pozytywnym znaczeniu)