reklama

Starania po raz pierwszy :)

Paluszek_ ile masz dni fazy lutealnej? jeśli mniej niż 10 to na pewno niedomoga. A plamienia przed @ to właśnie objaw niskiego prg, może go sobie zbadaj? albo po prostu poczekaj do wizyty u gina i się podpytaj co i jak :)

dobra, ja idę spędzić słodkie Walentynki :P :) MIŁEGO DNIA!
 
reklama
Paluszek_ ile masz dni fazy lutealnej? jeśli mniej niż 10 to na pewno niedomoga. A plamienia przed @ to właśnie objaw niskiego prg, może go sobie zbadaj? albo po prostu poczekaj do wizyty u gina i się podpytaj co i jak :)

dobra, ja idę spędzić słodkie Walentynki :P :) MIŁEGO DNIA!

No własnie dopiero w tym cyklu mierze temperature wiec zupelnie nie wiem, ogolnie jestem jeszcze mocno zielona w tych wszystkich fazach i czym wiecej o tym czytam tym mam wrażenie ze nic nie wiem...Bylam u gina w zeszłym miesiacu akurat w 23-24 dniu cyklu i powiedział ze wszystko u mnie bardzo dobrze wyglada wrecz ksiązkowo i nie powinnam sie niepokoić długimi cyklami, bo jajeczko miało niecałe 20mm i mówił ze pewnie za chwile peknie i nie zalecił mi badań hormonalnych tylko te na tarczyce, cytomegalie i toksoplazmoze... mówiłam tez ze mam plamienia przed @ ale on jakos nie zareagował...teraz to sobie mysle ze w takim razie od nastepnego cyklu jak juz bede miala chociaz orientacyjnie obraz swoich temperatur itp to zaczniemy się starać (wiec suwaczek powinnam lekko przyspiszyc:)) spróbuje sie nie martwic tym możliwym niedoborem prg, który w sumie nie wiem co powoduje...;/i zobaczymy jak nam nie wyjdzie przez dwa cykle to wtedy pojde do niego i spytam czy może powinnam sie przebadac czy cos.... Sie teraz zmartwiłam na zapas...jeszcze wczoraj rozmawiałam z mama o znajomch którzy juz prawie 3 lata sie staraja i nic...a u innych znajomych wyszło dosłownie na dniach (chyba po dwóch latach chodzenia po specjalistach) ze po prostu jej komórki nie toleruja komórek jego i mimo tego ze wszystko z nimi ok nie maja szans na dziecko, chyba ze zdarzy sie cud...No nic, lepiej za duzo przynajmniej na poczatku o tym nie myslec...

Kwiatuszekq no własnie kiedy wraca Twój M?bo pamietam ze jakos tak nam wypadało podobnie na rozpoczecie staran, chociaż teraz po tych newsach od jagi to moge Cie odrobine wyprzedzić:) ale z racji moich długich cykli pewnie szybko wyrównamy:):P
 
Ostatnia edycja:
moj m dopiero wyjezdza w srode wraca na stale jakos tydzien po długim weekendzie
bedzie tez w marcu na troche na wielkanoc i po długim weekendzie pojedzie na tydzien i wraca postawiła sie w pracy i szef wysle jeszcze kogos zeby on nie musial byc tam cały czas tylko wiec oby szybko zlecialo

o majowy weekend chodzi jakby co
 
Aelreda
A co się chomiczkowi stało? Przykro mi...:-(
Nie masz za co przepraszać. Też czasami sobie myśle, że może by było i lepiej jakby to była przyczyna tarczycy, jednakże lepiej gdyby było wszystko w pożądku, a przyczyną niemożności zajścia w ciążę okazał się stres i żebym w końcu zaskoczyła, a ciąża była bez powikłań i żeby się urodziła zdrowa dzidzia. Ale ta niepewność jest najgorsza. Ale jeszcze trochę i się okaże co z tą tarczycą moją. A ile miałaś lat jak Ci wykryli tą niedoczynność? Pocieszam się tym, że w moim wieku jednak się rzadko to zdarza i mam nedzieję że nie będę jedną z nielicznych. Buziam

Paluszek
A te plamienia przed miesiączką to miałaś zawsze, czy teraz Ci się zaczęły? Ja to bym się tym narazie nie przejmowała i nie nakręcała się na zapas, że coś będzie nie tak. Będziesz się martwić jak po kilkunastu próbach nie będzie wychodzić. Bo szczerze mówiąc, to w dzisiejszych czasach mało komu udaje się zaskoczyć za 1,2 czy nawet 3 razem. Więc narazie się wyluzuj i nie myśl o płodzeniu dzieci tylko ciesz się wspaniałym seksem z partnerem. Nie nastawiaj się na dni płodne itd tylko spontan. Kochajcie się kiedy macie na to ochotę, a nie dlatego że masz dni płodne... I nie myślcie o dzieciach jak się kochacie. To takie moje małe rady, bo często jak bardzo się chce dziecka to włąśnie nie można zajść w ciążę, bo się coś tam blokuje w głowie. Znam dużo takich przypadków, co jak ludzie sobie odpuścili to wtedy jak grom z jasnego nieba -CIĄŻA!!! I nie mówi (pisze) mi się tego łatwo, bo sama mam z tym problem, żeby nie myśleć i się nie nakręcać ale się staram i próbuje i nawet czasem mi to wychodzi. Oczywiście nie narzucam Ci tu swojego zdania czy coś, tylko staram sie pomóc. Pozdrawiam

BigChild
Jak znosisz ciążę? I w którym cyklu Wam się udało? Oczywiście gratuluję i trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie. Nie ukrywam, że zazdroszczę (oczywiście w pozytywnym znaczeniu)
 
Ostatnia edycja:
Ael mi tez przykro...ja kiedys,oj juz dawno miałam swinke morksa i tez jak umarła to ryczałam chyba przez tydzien, teraz mamy kota i sobie nie wyobrażam zeby go nie było...chociaz było blisko bo to mały kaskader i z 4 pietra dwa razy skakał...ostatnia próba lotu zakonczyła sie powaznym złamaniem przedniej łapy, ale jakos z tego wyszedł, teraz omija parapet z daleka...

Zmieniłam suwaczek...:) teraz juz tylko troche ponad miesiąc:P

maaadziarka trzymam kciuki zeby wszystko się jak najszybciej ułozyło i żeby to był już własnie ten cykl, ten idealny dla maluszka:)
 
Oho! Jeszcze się muszę do dentystki mojej wybrać, bo coś mnie mierzi w zębie, ale to chyba w kwietniu dopiero, bo brak funduszu...

Paluszek
Dzięki! Mam nadzieję, że będzie tak, jak mówisz. Dziasiaj mam ostatni dzięń @, więc już niedługo owulka :happy:
A ten Twój kociak to faktycznie kaskader...
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry