• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Starania po raz pierwszy :)

Dziewczyny mnie długo nie było, ale na bieżąco Was podczytuje!;)
Pyscek z najdziwniejszych cyklów wychodzą dzidzie!:)
U mnie dzisiaj 2dc, od 16 do 25 dc mam brać Duphaston. Tarczyca się stabilizuje, ostatnio TSH było 2,59:) Wiec juz lada dzien testy owulacyjne i do boju!!!:)
 
reklama
Hej dziewczyny!! :-)

Sun jak samopoczucie?? ;-)

Pyscek trzymam kciuki i wysyłam fluidki ~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Co wogole słychac u "starych" forumowiczek udzielaja się tu jeszcze? nie patrzyłam wstecz teraz ale ostatnio jakos to nie widziałam zadnych postów..

Ja w sumie zaczełam sie udzielac od przedwczoraj na Listopadówkach bo jakoś tak termin mi sie zbliza i pomyslałam ze takie grupowe wsparcie mi sie przyda :D bo normalnie naturalnie strach mnie zżera :):)..
Ale jakos tak pisze tam a dziewczyny pomijaja mnie i moje posty wiec nie wiem czy sie do nich wgryzę..

A jeśli chodzi o mnie i moje dziecie to dzisiaj miałam powtórkowe usg bo na ostatnim dzidzia "wyszła" troszke za mała .. w sensie wagowym bo usg pokazało ze mój synek na poczatku 35 tyg. wazy 1800 gram, ale na szczescie dzisiaj był lepszy sprzet i moze zdolniejszy lekarz i mały wazy jednak 2500gram :-) wiec wpożądku bardzo , a tak sie martwiłam ze po nocach nie spałam.. eh ci lekarze z funduszu. Jedynie co sie troszke przejmuje ze mały jest o tydzien młodszy od OM a zawsze jednak zgadzał sie z tygodniami no ale nie bede panikowac bo lekarz mi wytłumaczył ze dzieci róznie rosna szczególnie pod koniec ciazy..uff :-)

W tym tyg planuje zakup łózeczka u wózka z tym czekałam na sam koniec, jakoś tak wierze w przesady.. :zawstydzona/y: i zostanie mi tylko kupienie kosmetyków dla malucha i pamperów.
eh no i prasowanie malutkich ciuszków zostało ale to juz nalezy do taty :-p bo mnie by kręgosłup chyba pupa wyszedł :D
o matko ty juz iedługo rodzisz a niedawno co II kreski były:)
 
Pyscku, ja wlasnie o tym, ze na Twoim miejscu bym chodzila po scianach z frustracji :D Lubie jasne sytuacje, bo niepewnosc mnie dobija. A zreszta, obstawiam lokatora. Laski, robimy zaklady? ;)

Mnie szacowny malzonek wczoraj doprowadzil do uaktywnienia instynktow morderczych, normalnie dziada poduszka bym udusila najchetniej. Stary kon, a czasami tak nieodpowiedzialny, ze sie zastanawiam, czy mu z wiekiem mozg nie zanika... Nie bede go jednak mordowac, bo za pare dni jajo bedzie gotowe i jak ja mam sie zaciazyc z niezywym mezem...?
 
reklama
Magda, wiesz, obawialam sie, ze moge sie nie opanowac w odpowiednim momencie i bedzie klops. Wczoraj to juz w myslach sie z nim rozwodzilam, dziadem jednym. No, ale kocham go bardzo, wiec nie rozwiode sie i nie udusze...jak na razie ;)

Wiecie co? Matka Natura tez taka nieogarnieta byla chyba, bo kurde srednio to fajne miec szanse raz w miesiacu (daj boze) i przez 12h... Powiedzcie mi, jak mozna "isc na zywiol" swiadomie planujac dziecko...? Ktos ma jakis patent? Przeciez to oczywiste, ze zblizajaca sie data @ bedzie takze od razu okresem nadziei, no i bedziemy probowaly wyznaczyc dzien owulacji, bo tak bez chocby ogolnej znajomosci cyklu to mozemy sie bzykac, az nam zbrzydnie. Posrane to nieco.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry