reklama

Starania po raz pierwszy :)

Dobry!

Ja wczoraj pogadalam z takim moim aniolem strozem i dzis mi lepiej nieco - dzieki Wam za wsparcie wczoraj. Nie ukrywam, ze pozarcie duzej (130g) paczki gwiazdek Milky Way tez zrobilo swoje...

Dziewczyny tempkowe, zwlaszcza Magda88 - obudzilam sie dzis o 5 (co za niespodzianka!) i stwierdzilam, ze to juz i tak po zawodach, bo bede tylko drzemac do 6.30, wiec zmierzylam tempke. Wyszlo 36.32, doliczylam 0.15. Wstalam na sikanie i pozniej o 6.30 zmierzylam tempke dla picu, wyszlo 36.61. Teraz pytanie - ktory wynik przyjmowac za prawidlowy? Ten o 6.30 czy ten o 5? Czy moge zmienic czas mierzenia na 5 wlasnie? Bo budze sie samoistnie, chyba, ze mnie Mufflon szturcha i ucieka, jak sie obudze, bo to tez mozliwe ;) Doliczac wtedy 0.15 za kazdym razem? Pomozcie, bo nie znam sie a nie chce zrobic babola.
 
reklama
Jejuuuu gwiazdki Milky Way! Ale bym zjadła..

Z tą temperaturą to właśnie takie jazdy są, ja nie podpowiem bo właśnie dlatego nie mierzą.
Nie wiem jaki trzeba prowadzić tryb życia żeby móc prowadzić pomiary jak Bozia przykazała :P

Jedynym moim zdaniem sensownym rozwiązaniem jest nastawiać codziennie budzik np na 6.30.
mierzyć i iść dalej spać. Oczywiście pod warunkiem, że ktoś ma taką zdolność zasypiania.
Ja mam, ale mój mężuś nie, dlatego nie miałabym serca budzić go budzikiem w weekendy.
W tygodniu to akurat w miarę razem się budzimy do pracy więc luz.
W innym przypadkach to więcej zawracania mandoliny jest niż pożytku.

No :-)


Teraz ćwiczę macanie szyjki i badanie śluzu.
Śmieszne trochę, bo jak mi się wydaje że miękka to na drugi dzień bardziej mięknie, jak
półotwarta to na drugi dzień jakby jeszcze bardziej otwarta :D no cóż trzeba się nauczyć swojego
organizmu. Śluz póki co ogarniam. Najpierw był ewidentnie gęsty a dzisiaj kremowy.
Tak to ładnie w jakimś artykule napisali, że kremowy to jak majonez albo rzadki balsam do ciała :D
Teraz czekam na wodnisty, przezroczysty.
 
Ostatnia edycja:
Alez ja wstaje o 6.30, a budze sie o 5, nie wiem po co :) Pozniej drzemie do momentu, az mi sie budzikowa harfa nie uaktywni. Chyba zaczne mierzyc o 5, tylko nie wiem, czy wtedy doliczac, czy nie. Wczoraj poszlam spac pozniej niz zwykle i mialam nadzieje, ze sie nie obudze o 5, ale dupa blada z tego wyszla.

Melduje uprzejmie, ze testy cyfrowe maja w sobie taki jakby "normalny" analogowy wklad w plastikowym *******niku i sa znienawidzone kreski!!! ;) Takze ja sie bardzo ciesze, ze mi mowi jasno, czy jest skok, czy nie, bo autentycznie widok kresek i proby ich interpretacji zniechecaja mnie do czegokolwiek.
 
To może nastawiaj sobie budzik na tą 5.00 :) i przestawiaj na 6.30.
Przyjdą lepsze dni to i zaśniesz sobie jeszcze do tej 6.30.
Tylko to od nowego cyklu bo teraz to już niezły misz-masz się porobi na wykresie.
 
Sat ja uważam ze prawidłowa jest ta tempka o 5... Jak wstajesz i chodzisz to tempka wtedy wrasta i jest niemiarodajna. Ja robiłam to tak ze jak wstałam wcześniej o godzinę to dodawałam do wyniku 0.1 a jak godzinę później to odejmowałam 0.1.



U mnie mierzenie idzie całkiem dobrze bo mój mały jest genialnym budzikiem budzącym się idealnie o 7.30.... i nie ważne czy to święta weekend czy dzień tygodnia :-D A jak czasem wyjątkowo wstanie koło 6 to tak mówiłam dodaje te 0.1



W tym cyklu odpuściłam mierzenie ale możesz zobaczyć moje poprzednie gdzie ładnie widać ze skoki tempki na owu były.



Anulka jak poobserwujesz się z 2 cykle to będziesz w tym eksperem :-D zobaczysz!
 
hej laseczki
gdybym wczoraj nie miala brudzenia to naprawde pomyslalabym ze jestem w ciazy
popcorn o 21 i mandarynki ,czekolada pozniej lizak duzy masakra jakas i te cycki a dzis na obiad sledzika robie w smietanie
 
Dzień dobry :)

No a ja ciągle trzymam 36,5 co rano i negatywy na testach ow.
Przy takiej stałości temperatury na pewno gadam nie jestem ;P

Jak w tym cyklu nie zaskoczę, to na następny cykl kupię sobie termometr z dwoma miejscami po przecinku, bo to płaska kreska mojej temperatury mnie dobija.

A co do dylematów mierniczych to też miewam problem. Zazwyczaj wstaję po ósmej, ale czasem obudzę się np koło 5tej, czy 6 stej na siusiu, idę do łazienki, po czym wracam do łóżka i idę dalej spać. I budzę się jak budzik dzwoni. Na szczęście nie dzieje się to często, ale tak się zastanawiałam, czy wtedy ten pomiar po ósmej jest ok, czy nie.
 
kwiatuszku ja jakiś czas temu podczas zakupów w supermarkecie zobaczyłam śledzie po kaszubsku i taki mnie smak na nie zaszedł, że kupiłam i jadłam w aucie w drodze do domu, w ciąży nie byłam bo miałam wtedy @, ale mąż patrzył podejrzliwie i z uśmieszkiem chyba ze 3 razy zapytał, na pewno nie jesteś w ciąży? :)
 
Kwiatuszek, ale przeciez w ciazy mozna plamic... Wiec wiesz - nie ma @, jest szansa ;)

Fifka, dzieki. To chyba zaczne tak robic, ze bede mierzyc o 5, skoro juz sie samoistnie budze noc w noc - a jak jakims cudem obudze sie pozniej + weekendy, to bede doliczac. Dzieki!!!

Anulka, ja nie musze nastawiac budzika na 5, bo budze sie bez niego noc w noc ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry