reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Ale macie tempo! Zagapiłam się nad tabelką w robocie, a tu już 3 str!

Ja mojemu chcę dać Dzidziusia, ale wiecie jak trudno takie prezent zrobić :P Pomyślałam więc nad zestawem do pokera :) Takim bardziej profesjonalnym. Wszystko już ma ode mnie co powinien - i golarkę, i sziszę, portfel, torbę skórzaną na laptopa,statyw do aparatu... Coraz trudniej z tym prezentem!

P.S. Gwiazdki,ku mojemu zdziwieniu, nie są wcale takie drogie :)

P.S.1 Sat, Vin, Pyscek - UWIELBIAM WAS!!!!
 
Od razu widać, że luźniejszy dzień w pracy, bo dziś faktycznie produkujemy na potęgę :)

Magda
My trzy lata temu koledze (a ten sposób nam samym) kupiliśmy prezent: stół + zestaw żetonów (z walizką) do gry w pokera.
Pomysł ogólnie jest rewelacja i już niejeden wieczór nad tym spędziliśmy.
Mój przyjaciel wyszukał to na allegro i nówkę sztukę taki komplet kupiliśmy za 240zł.

P.S. I czemu edytujesz post, akurat jak ja odpisuje do Ciebie? :)))
Naprawdę fajnie, że tu jesteście laseczki i że możemy sobie pogadać i się wesprzeć, gdy trzeba :)))
 
Ostatnia edycja:
Nooo, jak nie dziecko, to zestaw do pokera i jest gicior :)))

Ja mam zawsze luzniejszy dzien w pracy, bo u mnie sa nudy, a ja obrotna jestem - albo prokrastynuje, bo motywacja wynosi 0.
 
U nas zaczął się ostry czas w pracy - robimy strategie marketingowe na 2013 :/ Kupa roboty, bo pracuję dla dużego klienta i mam kilkanaście marek do ogarnięcia pod kątem Internetu.

Vin, to fakt, nie jest drogo. Jak test będzie negatywny to zacznę szukać :P
 
Magda
życzę Ci, żebyś nie musiała mu w tym roku kupować nic :)

hmmm... a u mnie test ow. wykazał drugą kreskę słabą... i może być to zignorowała, gdyby nie ból prawego jajnika właśnie się pojawiający.
Chociaż zapewne to dla fata morgana wyczekującej znaku ;)

Magda, jak Ci test ow. pokazał pozytywny wynik to od razu linia była mocna? czy w poprzedzający dzień była wcześniej słabsza?
 
poużytkować sobie będę mogła dopiero jutro i to późnym wieczorem ;)
samolot ląduje po 20stej i jeszcze później 1h do domku

ale jestem tak już stęskniona za przytulaniem, że jutro napewno sobie nie podaruję ;)
 
reklama
czytałam, czytałam aż w końcu dobrnęłam do końca :)

paskudowce jedne, człowiek szybciorem wraca, potem korki nawet czasu zjeść nie ma, głodny jak wilk, wchodzi na forum a to Gwiadeczki Milky Way'a... no żeby to trzasło.... moja silna wola jednak jest mega słaba, bo zanim doszłam do ostatniej strony z postami w między czasie kupiłam na Allegro 2 paczki po 130g :-) tylko jak przyjdą to muszę je schować bo jak mój M. zwęszy to po gwiazdkach, będę je jeść w ukryciu chyba bo inaczej wszystkie mi zje (btw, natura jest mega niesprawiedliwa, mój facet może wcinać slodycze w mega ilościach i jest chudy jak patyk a ja coś zjem i już mi przybywa...)

w sumie, a propo niesprawiedliwej natury to też uważam to za cholernie niesprawiedliwe, że małalaty, które nie chcą dziecka zaliczają wpadki za pierwszym razem a jak człowiek chce, przygotowuje się, stara to nic z tego nie wychodzi...

a co do kota, to widzę, żę nie tylko ja jestem kociarą kompletnie zakochaną w swoim futrzaku, moja Rufi też dostaje prezenty na gwiazdkę, jak jadę na wakacje to zawsze jej coś przywożę, ba nawet dostaje jakiś super przysmak jak ma "urodziny" (tzn rocznicę daty kiedy się u nas pojawiła).

jutro mój M. ma ważny egzamin w Łodzi na instruktora więc pewnie będzie się uczył a potem pójdzie wcześniej spać więc kolejny dzień i z przytulanek nici.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry