reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Zobacz załącznik 600443
Wesołych Świąt!
Bez zmartwień,
Z barszczem, z grzybami, z karpiem,
Z gościem, co niesie szczęście!
Czeka nań przecież miejsce.
Wesołych Świąt!
A w Święta,
Niech się snuje kolęda.
I gałązki świerkowe
Niech Wam pachną na zdrowie.
Wesołych Świąt!
A z Gwiazdką! -
Pod świeczek łuną jasną
Życzcie sobie - najwięcej:
Zwykłego, ludzkiego szczęścia :*
 
Ja również życze wszystkiego dobrego w tym Nowym 2014 roku, spełnienia wiadomo jakich marzeń: II kresek dla naszych staraczek, dla przyszłych mam szybkiego rozwiazania, a dla mamusi i dzieciaczków zdrówka i miłości :*;-)
 
cześć dziewczyny :) dawno mnie tu nie było, oczywiście również życzę Wam wszystkiego najlepszego w Nowym Roku oraz najważniejszego czyli dzidziusia każdej z osobna :)
W ostatnim miesiącu niestety nie udało się nam po raz drugi ... Poszłam do ginekologa niby wszystko jest okej ale zaproponował mi monitorowanie jajników oczywiście zgodziłam się i tak przez tydzień, dokładnie co drugi dzień chodziłam na usg, z partnerem przytulaliśmy się dzień przed pęknięciem jajeczka oraz tej nocy, które pękło. Lekarz życzył mi tylko abyśmy spotkali się jak najpóźniej no a teraz czekał. Dokładnie pękło 27 grudnia ale 1 stycznia zaczęły mnie pobolewać piersi tak jakby były posiniaczone dokładnie jak przed miesiączką musiałam stanik zmienić na taki sportowy, wczoraj jajniki pobalowały przez pół dnia. Oczywiście mnie podkusiło i dziś rano zrobiłam test. Nic nie wykrył, nie wiem wydaje mi się że nawet jeśli coś się dzieje w brzuszku to trochę za wcześnie na test, ponieważ od pęknięcia jajeczka minęło 7 dni a do zapłodnienia nie wiem kiedy doszło. Już trochę spokojniej do tego podchodzę ale chciałabym zacząć się cieszyć. A co u Was jak po Sylwestrze a może macie jakieś postanowienia? może mniej stresu ? :) Pozdrawiam
 
cześć dziewczyny :) dawno mnie tu nie było, oczywiście również życzę Wam wszystkiego najlepszego w Nowym Roku oraz najważniejszego czyli dzidziusia każdej z osobna :)
W ostatnim miesiącu niestety nie udało się nam po raz drugi ... Poszłam do ginekologa niby wszystko jest okej ale zaproponował mi monitorowanie jajników oczywiście zgodziłam się i tak przez tydzień, dokładnie co drugi dzień chodziłam na usg, z partnerem przytulaliśmy się dzień przed pęknięciem jajeczka oraz tej nocy, które pękło. Lekarz życzył mi tylko abyśmy spotkali się jak najpóźniej no a teraz czekał. Dokładnie pękło 27 grudnia ale 1 stycznia zaczęły mnie pobolewać piersi tak jakby były posiniaczone dokładnie jak przed miesiączką musiałam stanik zmienić na taki sportowy, wczoraj jajniki pobalowały przez pół dnia. Oczywiście mnie podkusiło i dziś rano zrobiłam test. Nic nie wykrył, nie wiem wydaje mi się że nawet jeśli coś się dzieje w brzuszku to trochę za wcześnie na test, ponieważ od pęknięcia jajeczka minęło 7 dni a do zapłodnienia nie wiem kiedy doszło. Już trochę spokojniej do tego podchodzę ale chciałabym zacząć się cieszyć. A co u Was jak po Sylwestrze a może macie jakieś postanowienia? może mniej stresu ? :) Pozdrawiam

Manola zatestuj w dniu spodziewanej @ :) za wcześnie na test.. i nie doszukuj się objawów :*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry