Hej dziewczyny,
Podczytuję Was ostatnio i postanowiłam do Was dołączyć. Jestem już na wątku IUI, ale stwierdziłam, że im większa grupa wsparcia, tym lżej na serduchu
W wielkim skrócie - staramy się o dzidzię 2 lata, wyniki są ok, ale... jest mięśniak blokujący lewy jajowód i ostatnio wykryty wrogi śluz... teraz szykuję się do pierwszej w życiu IUI i strasznie się denerwuję. Jestem po stymulacji clo, w czwartek mam wizytę i zobaczymy co dalej... Od kiedy się dowiedziałam, że czeka mnie IUI, nie mogę przestać o tym myśleć, siedzę na forum całe dnie i szukam pozytywnych historii... Ponoć najlepiej jest o tym nie myśleć, zająć się czymś innym, ale jak to zrobić gdy na każdym kroku badania, tabletki i odliczanie dni cyklu...?
Uffff, wygadałam się i już mi trochę lżej
Wspieram Was dziewczyny mocniutko w Waszych staraniach i obyśmy wszystkie przeniosły się jak najszybciej do ciążowego wątku...
Podczytuję Was ostatnio i postanowiłam do Was dołączyć. Jestem już na wątku IUI, ale stwierdziłam, że im większa grupa wsparcia, tym lżej na serduchu
Uffff, wygadałam się i już mi trochę lżej
Wspieram Was dziewczyny mocniutko w Waszych staraniach i obyśmy wszystkie przeniosły się jak najszybciej do ciążowego wątku...
ja też wróciłam po jakiejś dłuższej nieobecności na jedno z forum, nie to, i popisałam z dziewczynami przyjeły mnie z powrotem, ale jak pokazałam im test pozytywny potem bete jedną i drugą że się udały forum zabrzmiało, że znikam i potem jak gdyby nic wchodzę i chwale się pozytywem, potem mówiły że mam zły przyrost bety i skreśliły na wstępie moją ciążę ... a jak wróciłam z pierwszej wizyty od gina i powiedziałam że wszystko jest ok itd ... to gratulowały, pisały tak jakby tamtego tematu nie było
także wiem co czułaś ... 

szok to już naprawdę dno dna...