Fifka 
;-)

Emocje byly przednie

Ale racja, ze lepiej troche jeszcze z drugim poczekac. Buziak!
Miq dla mnie butelkowe zakupy to jakas czarna magia. Ja kupie dwie jakies male albo nawet jedna na poczatek, bo chce karmic piersia a dokupie wiecej pozniej jesli bedzie potrzeba.
Ael wiktorek jak zwykle cudny! Minki robi rozkoszne

Ja was znam tylko ze zdjec ale wydaje mi sie, ze bardzo do Ciebie jest podobny!
a u mnie.. Ostatnie dwa dni musialam wstawac przed szosta a wczoraj. Dodatkowo polozylam sie dopiero po polnocy. Dzis spalam prawie do 10 ale jeszcze sil nie odzyskalam. Zaczne odpoczywanie jakos od soboty, jedziemy do polski w koncu i moze uda mi sie odsapnac. Zaczelam kompletowac rzeczy dla Zosi - babcie szaleja z ubrankami, wiec ja kupilam miesiac temu troche pieluch tetrowych i flanelowych, reczniki, posciel, kocyki i inne drobiazgi. Generalnie tamte zakupy zostawily mi na koncie 100 pln. Bardzo wam polecam sklepy motherhood.pl, pieluszkarnia.pl i muzpony.pl
na muzponach kupilam barana marcela i karuzele z kotami i chyba jeszcze jakies cos. Wozek wybrany - dzis popoludniu jade kupic, bo do jutra mamy na niego 30% znizki. Bedzie szaro-rozowy

nawet ze znizka jest troche drozszy niz w PL ale nie chcemy ryzykowac, ze pomimo gwarancji nigdzie go nie wezma do naprawy i bedzie sie trzeba bujac - z tego wzgledu odpadly wszystkie polskie wozki. To u nas byla w ogole dluga sprawa, bo przez chorobe meza szukalismy wozka lekkiego, stabilnego, z przekladana raczka i zeby nie byl tandetnie plastikowy...no i tylko bugaboo spelnial wszystkiete wymagania. Sprzedalam tydzien temu moj kochany malutki samochodzik i wczoraj zarejestrowalam nowy, duzy, kombi. Bagaznik ma tak wielki, ze moge wrzucic dwa wozki, 3 walizki, psa bernardyna i jeszcze sama gdzies tam usiade... Masakra z parkowaniem rownoleglym w waskich genewskich uliczkach ale tu tez choroba meza wymaga, zebysmy mieli jeden duzy wygodny samochod, do ktorego nie bedzie trzeba upychac na sile.
teraz zaczynamy najtrudniejsze zadanie - szukanie mieszkania. Tu to wyglada zupelnie inaczej niz w pl i jestto koszmarna rzecz. Chyba poswiecimy troche pieniedzy i wynajmiemy agencje, bo w ogloszeniach sa tylko nory i rudery za wielkie pieniadze (ladne i dobre znikaja tak szybko, ze nawet ogloszen nie ma stad cenne jest wynajecie agencji).
ja poza wycienczeniem ostatnia intensywnoscia zadan czuje sie bardzo dobrze

jak sobie przypomne poczatek, te mdlosci, wymioty, slabosc to az mnie wzdryga. Teraz juz zadna dolegliwosc mnie nie ruszy ;-) Jedyne co, to gdzies od dwoch miesiecy leci mi z nosa krew. Gin badania zrobil i wszystko ok ale mam isc do jakiegos laryngologa specjalizujacego sie w nosie, zeby moze pomogl, bo mam pewnie juz zdewastowany od srodka. Normalnie jest ok ale pospiech czy porannewstawanie to krwotok gwarantowany. Normalnie jak sie obudze musze po prostu polezec pol godziny i oowolutku sie ogarniac na spokojnie.
zosia kopie coraz mocniej i w coraz dziwniejszych miejscach. Dzis rano lezalam na boku i normalnie mi jakos tak z boku pod zebrem pykala

poki co kopniaki sa bardzo przyjemne tylko biora mnie z zaskoczenia. Czasem zdarzy sie jakis mocniejszy. Jest natomiast aktywna przez wieksza czesc dnia i az sie boje myslec co bedzie jak juz bedzie wazyla dwa kilo i dalej bedzie taka aktywna
To sie rozpisalam za caly miesiac
