danutaski
Fanka BB :)
Jestem po weekendzie. Niestety tym razem ja posmucę. W sobotę miałam babskie wyjście do dyskoteki z koleżankami. I miałam cały czas dobry humor, dobrze się bawiłam, aż poleciał mój ulubiony utwór z przed ciąży, którego dawno nie słyszałam. I nie wiem czemu, ale jakoś tak wszystko mi się przypomniało, próbowałam się opanować ale nie potrafiłam. Pobiegłam do łazienki, zamknęłam się w kibelku i się popłakałam
na szczęście po jakichś 15 min rozsądek wrócił, pozbierałam się i poszłam dalej bawić. Ale od wczoraj mam smutny humor. Jestem tydzień przed @. I jakoś tak w tym cyklu razem z M postanowiliśmy że nie będziemy się zabezpieczać, ale też nie będziemy się "specjalnie starać" dlatego że zaczęłam brać leki. Chciałam trochę odpuścić. Ale teraz kiedy zbliża się czas @, łapię znów doła, bo czuję że to nie będzie ten cykl. I następny też nie i następny też. I czuję że będę musiała bardzo długo czekać tylko nie wiem skąd brać na to siły...jak mniej chcieć? Bo ja wykańczam sama siebie 
Karo01 bardzo cieszę się że przyszła @. Teraz niech tylko Twój lekarz to potwierdzi, dobrze jest wreszcie wiedzieć że cykl wraca i organizm się normuje.
Myszka2829 posiej proszę optymizmem bo dzisiaj sama tego potrzebuję.
Goka80 i Mamcia Paulinki witajcie kochane, zapalam
[*] dla Waszych Aniołków. Wierzę że każdej z nas będzie dane przeżyć zdrowo i szczęśliwie te 9 miesięcy i nasze marzenia zostaną spełnione.
Karo01 bardzo cieszę się że przyszła @. Teraz niech tylko Twój lekarz to potwierdzi, dobrze jest wreszcie wiedzieć że cykl wraca i organizm się normuje.
Myszka2829 posiej proszę optymizmem bo dzisiaj sama tego potrzebuję.
Goka80 i Mamcia Paulinki witajcie kochane, zapalam
[*] dla Waszych Aniołków. Wierzę że każdej z nas będzie dane przeżyć zdrowo i szczęśliwie te 9 miesięcy i nasze marzenia zostaną spełnione.

