• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dziewczyny, odnośnie zazdrości, to jest to naturalne, czujemy żal do całego świata, dlaczego nas to spotkało, ale czas na prawdę leczy rany, zostają blizny, ale te już tak nie bolą. Jak wróciłam ze zwolnienia po poronieniu, to kolega wrócił po urlopie, po tym jak mu się urodziło dziecko. Tak dumnie się chwalił, że wpadł ze "współlokatorką" i opowiadał, jak to wspaniale mieć dziecko, a moje serce krwawiło, kilka minut później moja szefowa, z którą mam kontakt bardzo koleżeński pyta, a kiedy na mnie kolej? To jej powiedziałam, że jak byłam na zwolnieniu to leczyłam rany po stracie dziecka. Największy ból trwał miesiąc, ale mój ból był moim bólem, a cieszyłam się ze szczęścia koleżanek. Ja poroniłam 28 czerwca, a bliska koleżanka miała termin końcem września, odwiedzałam ją, oglądałam pokoik i czekałam dnia aż się córeczka urodzi, miesiąc później urodziła kolejna koleżanka i wręcz ciągnęło mnie do dzieciaczków. My sami musieliśmy czekać prawie rok by zacząć staranka. To że komuś się poszczęściło to tylko powód do radości a nie dodatkowego smutku.
Myszka a Ty dla mnie jesteś potęgą. Na prawdę, swoją siłą, mądrością i optymizmem obdzieliłabyś z 10 kobiet.
 
reklama
No nie mów, że jak się je piętki od chleba to przepis na dziewczynkę, moja Siostra z każdego chleba piętki zjada a ma dwóch chłopców, hmmm

nie napisali kto ma je jesc :-D ale wychodzi na to, ze tatus ;-)... wnioskuje po doswiadczeniach Twojej siostry ;-) :-D

p.s.
kurcze moj wyjada pietki... stad ta pewnosc ze bedzie Agnieszka, Aniela ;-) a ja mu nie wierzylam, jak mowil ze wie jak sie robi dziewczynke :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry