• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Myszka2829 ja jestem.Pierwszy dzien sie chyba wyspalam bez zadnych zmartwien.Bylam wczoraj w szpitalu na pogotowiu,boze ile ludzi i tu jakies rozwalona glowa,tu jakas polamana reka.Az mi niedobrze bylo.Takze lekarka powiedziala ze niby niema zadnych resztek w srodku.A moje krawienie jest normalna @.Oby tak bylo,wiec chyba wszystko razem z krwia wylecialo.Jutro ide jeszcze na wizyte do mojego lekarza.Oby tylko on mnie znowu do szpitala nie skierowal,bo na widok lekarza robi mi sie niedobrze.Chce zeby to sie juz wszystko skonczylo.
Milej niedzieli zycze
 
reklama
Karo to mam nadzieję, że to da początek dobrym wiadomościom. Jak już wiadomo, że organizm się oczyścił to połowa sukcesu, teraz daj sobie jeszcze z 2 miesiące na regenerację, no i bierz kwas foliowy, oraz zbieraj siły na staranka.
Myszka, jak ja mam mieć Synka to i drugi wolałabym by był chłopcem, u Ciebie duża różnica wieku, więc tak jakby pierwsze się rodziło, ale jak my nie mamy czasu na czekanie więc jak ma być mała różnica wieku to lepiej żeby była ta sama płeć. Jak to się człowiekowi z wiekiem zmienia, kiedyś myślałam, że bym chciała parkę, później, że nie ważne jaka płeć, byle się udało mieć dzieciaczka, a teraz myślenie praktyczne, że dwójka tej samej płci to i pokój mogą dzielić i ubranka drugi raz można wykorzystać, wiadomo jak już pielęgnować, itp, itd.
 
Witam Was wszystkie bardzo serdecznie.Jestem mamą dwóch cudnych dziewczynek-Madzi i Ewuni oraz małego Aniołka.
Anię straciłam z nieznanych powodów,na rutynowej wizycie u ginekologa dowiedziałam się,że Jej serduszko nie bije.
Minęło pół roku.Boli tak samo,a jeszcze bardziej,gdy słyszę,że mam przecież dwójkę dzieci i po co nam było to trzecie.Co jednak poradzę,że czuję,że nasza rodzina jest niepełna...Strasznie boję się decyzji o kolejnej ciąży.Na początku strasznie pragnęłam od razu być w ciąży,teraz paraliżuje mnie strach i chyba dlatego jestem tu z Wami.
Pozdrawiam sedecznie
 
GoKa witaj
[*] dla Ani
Wiemy doskonale co czujesz i znamy te obawy... Ja tez od razu chcialam byc w ciazy i najlepiej na tym samym etapie (brakuje mi tych kopniakow, latania do wc co 5 min i nawet zgagi)... i tez boje sie potwornie kolejnej ciazy i tego, ze bede sie dreczyc kazdego dnia, ale pragnienie posiadania maluszka jest silniejsze niz obawy. Nie mozemy cale zycie wracac do tego samego punktu, zadreczymy siebie i bliskich nam ludzi. Powtorze sie po raz chyba setny, musimy zyc dalej a nasze Aniolki patrza na nas z gory i czuwaja nad nami.
Kochana tutaj u nas jesli tylko czujesz potrzebe poplakac, wyzalic sie zawsze ktoras Cie wesprze. Jak bedzie potrzebny zimny prysznic, tez da sie zalatwic. ;-)
 
Witaj Goka, przykro mi z powodu odejścia Ani, światełko dla Niej
[*]
Strach przy drugiej ciąży nie mija, przynajmniej ja każdego dnia czekam od rana na ruchy albo martwię się, że za mocno się rusza i może coś Mu się dzieje złego. Myszka niedawno pisała że zamieszka w gabinecie jak już będzie w drugiej ciąży, też sposób:-D. My od razu zaopatrzyliśmy się w Fetal Doppler, do monitorowania bicia serca, gdyż tu wizyty u lekarza na początku są bardzo rzadkie a ja nie chciałam umierać ze strachu, czy serduszko jeszcze bije. Mamy taki, co wykrywa bicie serca od 14tc, więc jeszcze zanim czuć ruchy, nie powiem ale nie raz pozwolił mi spokojnie usnąć.
Goka, skoro miało Was być pięcioro, to nie ma na co czekać, zacznijcie staranka, córeczki może doczekają się braciszka;-) Słodko wyglądają na zdjęciu Twoje pociechy.
 
Witam serdecznie, jestem mamą 4,5 letniej Paulinki
obecnie jestem w 9 tc ale jest to ciąża po poronieniu do którego doszło w czerwcu w 8 tc.Przyczyna oczywiście nieznana ale ból niesamowity. Rozumiem doskonale co czujecie i ten okropny strach że z naszym serduszkiem będzie coś nie tak.Gdy tylko poczuję lekki ból w dole brzucha od razu lecę do toalety sprawdzić czy nie ma przypadkiem krwawienia.To staje się uciążliwe i co najmniej przeradza się w paranoję.
Trzymam kciuki za Was Staraczki!!!
[*]
[*]
[*]
[*] Światełka dla naszych pocieszek, których z nami nie ma.
 
reklama
Myszka, ogólnie kilku dziewuszek nie ma, może pilnie pracują nad zafasolkowaniem. Martoooocha była na BB 14, czyli po prostu rzadziej zagląda. No i nie zapominaj, że do nich zima wreszcie przyszła, nie jest tak szaro, buro i ponuro to może i humorki się trochę poprawiły.
Mamcia Paulinki, nie zamartwiaj się za bardzo, bo i dzidziuś się stresuje. Nie da się zupełnie nie mieć obaw, bo to po stracie chyba nieodłączne uczucie, ale postaraj się to zmniejszyć do minimum i ciesz się z każdego kolejnego dnia. Światełko Twemu Aniołkowi
[*]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry