• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Myszka2829 jeżeli to napięcie mięśniowe to jest to to, o czym ja myślałam. Miałam koleżankę której córcia także miała. Jeżeli dobrze nie rozmasują, to dzidzi może zostać krzywda na całe życie. Mięsień jakby zesztywnieje i nie da się w przyszłości ruszyć. Kojarzysz jak czasami są chore dzieci z takimi powykręcanymi rękami albo głowę trzymającą na bok? To właśnie to. Koleżanka moja musiała masować małą codziennie, jak dobrze pamiętam rano i wieczorem, po godzinę. Gdy jeden dzień jej się nie chciało i coś opuściła, to co wywalczyła wcześniej od nowa sztywniało. Wiem że w różnym stopniu może się pojawić to napięcie, ale w każdym razie tematu nie można zlekceważyć. U mojej koleżanki wystąpienie napięcia mięśniowego było wynikiem komplikacji po porodzie, i walczyła z tym dobre pare miesięcy.
 
reklama
Myszka2829 jeżeli to napięcie mięśniowe to jest to to, o czym ja myślałam. Miałam koleżankę której córcia także miała. Jeżeli dobrze nie rozmasują, to dzidzi może zostać krzywda na całe życie. Mięsień jakby zesztywnieje i nie da się w przyszłości ruszyć. Kojarzysz jak czasami są chore dzieci z takimi powykręcanymi rękami albo głowę trzymającą na bok? To właśnie to. Koleżanka moja musiała masować małą codziennie, jak dobrze pamiętam rano i wieczorem, po godzinę. Gdy jeden dzień jej się nie chciało i coś opuściła, to co wywalczyła wcześniej od nowa sztywniało. Wiem że w różnym stopniu może się pojawić to napięcie, ale w każdym razie tematu nie można zlekceważyć. U mojej koleżanki wystąpienie napięcia mięśniowego było wynikiem komplikacji po porodzie, i walczyła z tym dobre pare miesięcy.

dzieki za info, jeszcze dzis do nich przedzwonie z buziulka, zeby niczego nie olali ;-) a co dobro malej wazniejsze o mnie i tak mowia ze francowata jestem :-D to co mi tam
 
Myszka2829, w przypadku mojej koleżanki, jej dzidzia miała bardzo duże napięcia, na rączkach, nóżkach i pleckach, najprawdopodobniej u dzidzi Twojego brata będzie tych napięć dużo mniej, ale w każdym razie trzeba rozmasować i nie wolno zbagatelizować. Piszesz, ze uważają ze jesteś "francowata" - cóż, czasami tak jest, w rodzinie musi znaleźć się taka osoba (u mnie w rodzinie to akurat tez jestem ja) która powie to czego inni nie chcą mówić bo nie wypada. Ja to uważam, ze przynajmniej mam czyste sumienie, i też myślę, że lepiej uchodzić za francowatego, niż olać temat.
 
Danutaski mnie ogolnie malo interesuje co ludzie powiedza, wazne ze ja moge w lustro z czystym sumieniem patrzec i spac spokojnie.

p.s.
po telefonie... no co sie przyp...przeciez masujemy. :-D
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziewczęta,

ja mam ostanio dużo pracy i spraw na głowie.

Podczytuję Was regularnie, jednak nie stać mnie już na oddanie swojego głosu.

Poza tym codziennie pobolewa mnie podbrzusze i krzyż. Zaczęłam źle spać, nie wysypiam się właściwie w ogóle. A dziś nawet w pracy zaczeły mnie chwytać mdłości, chyba mdłości- tak dziwnie się poczułam.

Wizytę u ginekologa mam w przyszłym tyg.

Pozdrawiam Was serdecznie !
 
martyynaa81 u mnie bylo to troche inaczej.Bo u mnie po badaniach wykazalo ze dzeicko ma bardzo duza wade serca pluc zespol downa.Serduszko bylo z dnia na dzien coraz slabsze.Do szpitala dostalam sie 8.12 i w nocy urodzilam moje dziecko,majac silne bole i godzine pozniej mialam zabieg czyszczenia.Krawilam chyba 4 czy 5 dni po zabiegu.na kontroli bylam 19.12 mialam wysoka bete wiec lekarz powiedzial ze masz przyjsc na kortole jeszcze 11.01 jak wroce z polski.W poniedzialek bylam oddac krew i srode poszlam na kontole,moja beta wynosila jeszcze 49 i nniby lekarz widzial jeszcze jakies resztki w macicy.Dal skierowanie do szpitala.W szpitalu powiedzieli ze moja macica sie zapadla dlatego cala krew jeszcze nie odplynela,dali krople i jutro mam isc na kontrole.Jesli dalej bedzieta hcg pozytywne i dalej beda jakies resztki na usg to bede miala znowu zabieg oczyszczenia.Ale dzisiaj rano wstalam i siedzac na ubikacji poleciala krew,Mysle ze juz jutro beda mieli dobre wiadomosci dla mnie.
 
Karo ja jednak bym sie wstrzymala do pierwszej @-y z decyzja o zabiegu, 49 beta moze byc, bo jeszcze hormony nieunormowane, (gdzies na forum czytalam, ze laska miala 330 jak zaszla w ciaze) wiec Twoja spada. Ale nasze kochane staraczki na pewno wiedza lepiej jak wyglada poziom beta. Co do krwawienia i oczyszczenia, niespodziewalabym sie, ze wyleci wszystko w pierwszym momencie, ale na usg powinno byc widac czy sie przemiescily i moze beda kazali poczekac kilka dni jeszcze.
Ja w sumie krwawilam/plamilam po porodzie cos kolo 2 tyg. w sumie.
Trzymam kciuki zeby sie organizm sam zaczal oczyszczac i za dobre wiesci jutro :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Karo01 tak jak pisałam wcześniej, 6 tygodni po zabiegu miałam pozytywny test ciązowy. Po 4 tygodniach były dwie grube czerwone krechy, a po 6 tygodniach była słaba kreska. Test wykrywa hcg na poziomie 25 zatem jak widzisz miałam całkiem sporo jeszcze 6 tyg po zabiegu. Każdej kobiecie beta przyrasta w innej ilości, jeżeli miałaś dużo w momencie gdy doszło do przerwania ciąży, to będzie dłużej spadać niż u kobiety która miała np. połowę tego co Ty. Ja w dzień zabiegu miałam betę na poziomie 80tysięcy. Dopiero 8 tygodni po zabiegu zobaczyłam negatywny test.
Dobrze że coś zaczęło lecieć, na pewno się oczyści. Bądź dobrej myśli. Jeżeli beta nadal będzie ciążowa, ale mniejsza np. na poziomie 20-30 to ja na Twoim miejscy nalegałabym aby poczekać jeszcze tydzień i sprawdzić betę jeszcze raz. Trzymam kciuki za Ciebie i daj znać po wizycie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry