Ona to ma ja mam dokladnie to samo, musze sie pilnowac bo sa chwile kiedy nawet nie pamietam ze przed chwila palilam... Ale ja nie pale fabrycznie robionych, bo sa dla mnie za mocne...kupuje tyton i sama robie i zeby bylo smieszniej tej samej firmy tabaka i fabryczny papieros, a cholernie odczuwalna sila papierosa... Z Tomaszem tez palilam, a po porodzie doslownie 2,5 godz od poprzedniego tak mnie rzucilo po pierwszym dymku, ze na sale wracalam trzymajac sie sciany...nie mialam sily stac o wlasnych silach, a chwile wczesniej czulam sie swietnie... Nie wiem co sie stalo wtedy, bo mawet na porodowce poszlam do kibelka...i ze zdumieniem odkrylam brak drzwi tylko plastikowe zaslony wisialy w kabinach. Stad wiem, ze mozliwe jest odrzucenie w ciagu chwili i nawet mnie nie ciagnelo...po 3 czy 4 miesiacach glupia bylam i wrocilam, teraz gdy mi sie tak trafi nie wroce juz. Moj jak sa to pali, jak nie ma to nie pali wiec wiem, ze bedzie mnie w tym wspieral.