marta-l
Fanka BB :)
Nanu ale apetycznie to wygląda :-)aż zgłodniałam.
Niestety koleżanka zadzwoniła z ogromnym katarem i dzisiaj mnie nie odwiedzą żeby nie zarazić. Poza tym ona się musi kurować bo za tydzień leci do Londynu na chrzciny wnusi. Mała ma 3 miesiące jest po poważnej operacji serduszka. Na szczęście już wszystko ok- Julka jest piękna. Zatem mój mąż nie ulotnił się z domu i dzielnie kończy malowanie w przedpokoju. Popołudniu mają zajrzeć brat z bratową bo przyjechała na weekend i ma mi przynieść zamówione kosmetyki z Avonu.
Dziewczyny jak ja zazdroszczę, że macie już prezenty. My jeszcze w lesie, nie mamy nic dla teścia i dwóch moich szwagrów, znaczy braci mojego męża.Dla męża domówiłam wczoraj bluzę i dzisiaj została wysłana więc w poniedziałek lub wtorek kurier powinien ją przywieźć. Reszta kupiona i częściowo zapakowana. Teraz tylko czekać na gwiazdkę. Za tydzień w sobotę rano mój tata po nas przyjedzie i zawiezie do Radziejowa. A z powrotem to zależy od tego ile wytrzymam- wrócimy w drugie święto wieczorem z moim bratem albo nas tata w weekend odwiezie. Zobaczymy też kiedy A. będzie musiał wrócić do pracy.
To se pogadałam


Niestety koleżanka zadzwoniła z ogromnym katarem i dzisiaj mnie nie odwiedzą żeby nie zarazić. Poza tym ona się musi kurować bo za tydzień leci do Londynu na chrzciny wnusi. Mała ma 3 miesiące jest po poważnej operacji serduszka. Na szczęście już wszystko ok- Julka jest piękna. Zatem mój mąż nie ulotnił się z domu i dzielnie kończy malowanie w przedpokoju. Popołudniu mają zajrzeć brat z bratową bo przyjechała na weekend i ma mi przynieść zamówione kosmetyki z Avonu.
Dziewczyny jak ja zazdroszczę, że macie już prezenty. My jeszcze w lesie, nie mamy nic dla teścia i dwóch moich szwagrów, znaczy braci mojego męża.Dla męża domówiłam wczoraj bluzę i dzisiaj została wysłana więc w poniedziałek lub wtorek kurier powinien ją przywieźć. Reszta kupiona i częściowo zapakowana. Teraz tylko czekać na gwiazdkę. Za tydzień w sobotę rano mój tata po nas przyjedzie i zawiezie do Radziejowa. A z powrotem to zależy od tego ile wytrzymam- wrócimy w drugie święto wieczorem z moim bratem albo nas tata w weekend odwiezie. Zobaczymy też kiedy A. będzie musiał wrócić do pracy.
To se pogadałam


