• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Mzc, witaj na forum, przykro mi, że i Ty musiałaś przechodzić przez tą tragedię, ale dobrze, że do nas dołączyłaś. Są łzy ale jest i trochę śmiechu, zwłaszcza jak Myszka zabłądzi do domu :-D. Co do Twego pytania ja i Danutaski mamy chorą tarczycę, ja mam Hashimoto, ale u mnie obraz i wyniki wskazywały na chorobę. Co masz na myśli pisząc, że wyniki masz w normie, robiłaś ATPO, TSH, FT3 i FT4, bo o zapaleniu świadczy przede wszystkim ATPO poza obrazem USG. Moja Sis miała wyniki w normie, ale czuła po sobie, że ma niedoczynność, bo normy są uogólnione, ale u niektórych organizm może wykazywać inne normy dla siebie indywidualnie.
Kochająca Mama, a ja jako przeciwniczka palenia i picia alkoholu w czasie ciąży powiem, że nie ma bezpiecznej dawki, tego nikt nie zagwarantuje, że mimo małej ilości % będzie dobrze, zwłaszcza, gdy już wiesz, że jest fasolka pod serduszkiem. Ja wczoraj przyniosłam piwko Mężowi do łóżka (pije raz na miesiąc może, więc osobiście mogę mu dostarczyć) i tak ładnie zapachniało, mimo, że nigdy piwa nie lubiłam, no i on żebym usta umoczyła, bo ma taki "ciekawy inny smak", niż tradycyjne piwo, ale odmówiłam, wolę dmuchać na zimne. Co do przytulanek, to Dzidzia jest w bezpiecznym kokonie i orgazm nie jest szkodliwy, jeśli ciąża nie jest uznana przez lekarza za zagrożoną, a poprzednie poronienie nie robi jej automatycznie zagrożonej. My sobie nie odmawialiśmy do momentu, aż mi macica zaczęła ćwiczyć (zaczął mi często twardnieć brzuch) i to w nadmiernych ilościach od 22tc, no i po 2 tygodniach na wizycie gin powiedziała, żeby odstawić przyjemności, ale my już sami sobie to zaleciliśmy, bo to by były dodatkowe skurcze, które mogłyby przedwcześnie wywołać poród, a woleliśmy nie kusić losu. No ale u nas były wskazania do zaprzestania.
Myszka, niech Twoi faceci napiszą Ci na karteczce adres i numer tel do domu i w kurtce noś, jakbyś się znów zgubiła, zawsze ktoś Cię może zaprowadzić do domu pod podany na karteczce adres i już się im nie zgubisz. Straszne krótki ten cykl miałaś, jednak organizm chce się wyregulować, no ale dzięki krótszemu cyklowi bliżej do następnej owulacji, no i może tym razem bezpapierosowej ;-)
 
Mgiełka dajcie plemniczkom odpocząć;-)bo oszaleją..:-D
Danutaski ja moze sie powtórze ale MY LUBIMY CIE CZYTAĆ, jestes pocieszycielka i dobrym doradca. Więc kochana pisz jak najczęściej! I jedz jak najwięcej!
Mzc ja w tarczycy mam guzki więc nie pomogę..
 
Galwaygirl, zgadzam się z Tobą i Wami wszystkimi.
Bo tak naprawdę, z alkoholem nie wolno ryzykować w ogóle, a już tym bardziej w ciąży.
Ale wczoraj to tak strasznie mnie naszło, że z soczkiem wypiłam sobie pół szklaneczki. Taka właśnie ciążowa zachcianka:-D

Ale jeszcze wracając wstecz- będąc w ciąży z synkiem, popijałam też czasami piwko, szczególnie latem, dla ochłody- oczywiście w znikomych ilościach i zdrów jak ryba.
Także grunt to nie przesadzać ze wszystkim :-)

Jestem właśnie po obiadku, od razu mi lepiej , haha
 
Hej dziewczyny!

Poroniłam 12.12.2011, jestem już po pierwszej @, mam 17dc i cały czas mam plamienia. Miałam farmakologicznie wywoływane por., to był 7tydz wg usg, a dowiedziałam się na początku 9tyg. Niepokoją mnie te plamienia, drugi miesiąc mi sę to ciągnie. Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji? Teraz tak sobie myśle, że lepszy byłby zabieg, to wszystko by wyczyścili.
 
Cześć Dziewczyny..okropnie mi głupio,że tak nagle zniknęłam na dłużej, ale wpadłam w dołka i musiałam trochę odpocząć od forum :zawstydzona/y:. Przyjaciółka mojego wujka przy obiedzie, na forum 10 osób, zapytała mnie "czemu mi jeszcze brzucha nie widać, bo to przecież już styczeń się kończy" :baffled:. Oczywiście zmieszałam się i nie wiedziałam co powiedzieć. Jakoś to mnie rozbiło na kolejne paręnaście dni (wszystkie negatywne emocje powracały). Dodatkowo poród naszej przyjaciółki wkopał mnie w kolejny dołek. Jak tuliłam jej maluszka to nie mogłam się od niego oderwać :zawstydzona/y:.
Teraz znów już jest dobrze.. jestem weselsza i żywsza :tak:.
Czekam na termin zabiegu na woreczek i potem bierzemy się z M. do roboty! :-). Planuję zacząć od marca i urodzić maluszka pod choinkę :-p. Zobaczymy co z tego wyjdzie ;-)

Streście mi proszę co możecie..bo nie jestem w stanie was nadrobić..
Stęskniłyście się troszkę? :sorry2:



P.S Witaj Trzynastko.. zapalam (*) za Twojego maleństwa. Ja poszłabym do lekarza na Twoim miejscu. Może cośtam Ci się rozregulowało..Z resztą dobrze jest się przebadać dokładnie po poronieniu.
 
Ostatnia edycja:
Martooocha, dobrze że już jesteś, przykro mi że miałaś gorsze dni :( Myślałam często co się z Tobą dzieje, ale ja tez czasem potrzebuję odpocząć od forum. Powiem Ci, że jak patrzę na Twoje zdjęcie to trudno mi sobie Ciebie wyobrazić smutną. Co do wpadki Twojej znajomej myślę, że jej zrobiło się bardziej głupio niż Tobie, przynajmniej powinno. Mam nadzieję, że już niedługo otworzysz się na dzidziusie i mamusie w ciąży. Szczęście innych nie musi być wcale nieszczęściem dla nas. Wiem, że myślisz, że mi łatwo mówić, bo mam Piotrusia którego za niedługo będę tuliła, ale ja miałam 11 miesięcy zanim w ogóle zaczęliśmy się starać i w tym czasie nagle pół departamentu zaszło w ciążę a bliskie koleżanki wokół po kolei albo rodziły albo zachodziły w ciążę, a ja tylko słyszałam pytanie a "kiedy nasza kolej" :baffled:, a kolej przyjdzie szybciej niż się tego spodziewasz...
 
reklama
Masz rację.
Nie mam za złe znajomej że tak powiedziała..to wina wujka że jej nie 'wtajemniczył' i to na niego byłam zła.. ale teraz to już nieważne.. Teraz jestem skoncentrowana na przygotowaniach do ciąży. Ogromnie pragnę zostać mamą :zawstydzona/y:.
Co do zdjęcia to specjalnie takie wybrałam-żeby myśleć pozytywnie i nie zasmucać się i pamiętać tylko dobre chwile :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry