• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
A ja mam dobre nawet mogłabym powiedzieć że bardzo dobre samopoczucie...związane to chyba z owulacją...zawsze podczas owulacji miałam extra samopoczucie:cool2:...jednak boję się z niej korzystać...znów wirnik myśli:zawstydzona/y:chcę mieć pewność że mogę już się starać...aby wszystko było w porządku...ehhh :sorry2:albo jakoś przeczekam jeszcze ten cykl...albo pójdę spać aby głupich myśli nie mieć...:eek:

Danutaski lekkie plamienia w ciąży mogą się zdarzać... tam w środku przecież rośnie mały synek lub mała córeczka więc muszą sobie zrobić wygodne miejsce i pewnie stąd te plamienia...z wykresu widać że temp. jest wysoka więc wszystko jest w porządku. Czas do wizyty Ci zleci i będzie wszystko ok, i będzie "w tą" stronę (w sensie pozytywnym!!!)...innej opcji nie widzę:tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witajcie, nie było mnie tu dwa dni i fajnie Was tak teraz przeczytać...
Dziękuję za ciepłe słowa..

Zazdroszczę Wam tym, które macie tak wiele czasu dla siebie- oj, też bym polegiwała, bo po prostu tego potrzebuję. Ale poza tym nie do końca by mi to chyba wyszło na dobre, bo im mniej ruchu tym gorzej- muszę uważać by nie przytyć, już dość mam nadwagi :szok:


Tak, dziś rano wzięłam ostatnią tabl. Duphastonu, mam nadzieję że wszystko będzie ok. Skoro lekarz tak kazał....

9 t.c a ja i tak martwię się, zupełnie inaczej niż w pierwszej zdrowej ciąży. Tfu, tfu....Ale to chyba każda z nas tak ma, szczególnie po poronieniu? :confused:
Tak po cichu powiem Wam, że dziś po 5 tyg. przerwy poprzytulałam się z mężem troszkę mocniej, a czytałam sporo że nie do końca jest to wskazane w pierwszych tyg. szczególnie gdy ciąża zagrożona. Bezpośrednio ciąża może nie jest zagrożona, ale po poronieniu, więc chuchane i dmuchane...Same wiecie...Ale mam nadzieję, że niczemu nie zaszkodziłam(tfu tfu)
:-D

Aha, i jeszcze coś- wypiłam dziś pół szkl. piwa, buuuu.... Miałam taką straszną ochotę. Powiedzcie, że to nic złego :blink:

PS.
Danutaski, nie martw się kochana, wszystko będzie dobrze, spodziewaj się samych dobrych rzeczy, dzidziuś sobie rośnie stąd te plamienia. Czasami tak bywa, pamiętam że mnie też lekarz tak mówił jakiś czas temu...
Wiem, że łatwo tak się mówi ale... lekarze często mają rację ;-)


Myszka, przyszła @. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Tak widocznie miało być, nie ten czas, organizm wie najlepiej.... Będzie dobrze!
 
Ostatnia edycja:
Kochająca_mama z piwem to nie wiem jak jest ale słyszałam że "ociupinkę" wina można wypić...na lepsze krążenie. Skoro więc można wino myślę że i piwo nie zaszkodzi. Oby nie za często i nie w wielkich ilościach;-)
A z ciążą to jest tak, że każda jest inna. Więc się nie martw na zapas.
Co do przytulanek, czytałam ze "po" mogą wystąpić plamienia...że to normalne u kobiet w ciąży.
Wszystko będzie dobrze!!!
 
czesc dziewczynki :-)

a ja wczoraj na wieczor zrobilam mojemu synusiowi pierwsze golenie zarostu :-D

Danutaski kochana, ja nie mierze tempki. Fakt ten cykl byl troche krotszy normalnie mam 28-29 dni, ale po porodzie moze tak byc moj zegar musi sie sam wyregulowac ;-)

Kochajaca mama piwo dawalam swojemu malemu jak nie chcial jesc ;-) wzmaga apetyt, nie sadze ze cos zlego zrobilas pijac (ale jesli chcesz uwazac na wage to nie polecam). Moja przyjaciolka cala ciaze pila piwko, nie duzo ale jednak taki miala kaprys ciazowy i nie mogla sie powstrzymac. Mlody ma dzis 5 lat jest cholernie bystry jak na ten wiek ;-). Choc lepiej unikac alkoholu w ciazy moze uszkodzic uklad nerwowy, ale w piwie masz go troche wiecej niz w czekoladkach :-D 4,5% w objetosci butelki ;-) dla mnie jest to wystarczajaca dawka zeby isc spac po dwoch :-D dlatego nie pije wcale.
Co do staran to my sie tak mocno przykladamy, ze az nie uwazamy :-D wiec jak wyjdzie to bedzie :-) nie zamierzam za wszelka cene sie starac bo ani mnie ani ciazy nie wyjdzie to na dobre. Czasami jednak po porodzie organizm potrzebuje dluzszej chwili na ogarniecie hormonow i reszty. Widocznie moj jest z tych wolniejszych :-D

ogolnie samopoczucie dobre tylko mnie glowa cos boli... szkoda, ze to nie jak z zebem, bo zawsze mozna by wyrwac ;-) :-D
 
Ani@k ja także zawsze podczas owulacji się świetnie czuję, nawet atrakcyjniej ;-) myślę że to sprawa hormonów. Może się specjalnie nie starajcie o dzidziusia, tylko się po prostu nie zabezpieczajcie. A co wyjdzie to wyjdzie. Jak organizm nie jest gotowy, to ciąży nie będzie.
Co widzę lekkie plamienie to staram się myśleć o tym co mówił lekarz, no ale tak to już jest, że człowiek i tak się przejmuje. A w głowie mi to siedzi chyba jeszcze bardziej niż mi się to wydaje, bo dzisiaj w nocy mi się śniło że poszłam na kibelek "na numerek dwa" no i poszła ciąża...znów jakieś drastyczne obrazy których nawet tu nie będę opisywać, napiszę tylko, ze w tym śnie krzyczałam, a obudziłam się od dźwięku własnego jęku :baffled:. Coś mi się lubią horrory śnić.
Z tą temperaturą to tak nie do końca, że jest wysoka to wszystko ok. Gdy w organizmie kobiety wytwarza się progesteron, temperatura rośnie. To ma miejsce podczas owulacji, dlatego dzięki temperaturze widać czy wystąpiła owu. Gdy dochodzi do zapłodnienia, progesteron wytwarzany jest przez ciałko żółte, i tempkę w ciąży można badać właśnie po to, aby widzieć czy ciałko żółte wytwarza potrzebną do ciąży ilość hormonu. Jeżeli tak nie jest, podaje się luteinę albo duphaston, która jest "progesteronem w tabletce". A że ja biorę, to moja tempka może właśnie tym być sfałszowana. Ale i tak mierzę, chyba dla świętego spokoju. Może mi kiedyś każą odstawić to wtedy będę widziała co się będzie działo.
Kochająca_mama30 lekarzem nie jestem, ale wyczytałam kiedyś że przytulanki są niebezpieczne ze względu na orgazm u Kobiety, a nie z powodu samych przytulanek. Gdy następuje orgazm, występują skurcze macicy, które mogą powodować przedwczesne poronienie, oderwanie się łożyska itp. Także, seks "nie do końca" u Kobiety jest bezpieczny, choć nie wyobrażam sobie przytulać się z myślą że nie mogę "do końca" :eek: ale tak jak napisałam wcześniej, lekarzem nie jestem, więc jak masz wątpliwości to zapytaj się swojego gina o to co napisałam.
Powodzenia życzę po odstawieniu duphastonu, będzie wszystko dobrze :tak: &&&&&&
Co do piwka, od czasu do czasu nie zaszkodzi jak nie jest dużo :-) moja przyjaciółka raz kiedyś w ciąży o szklankę piwa prosiła, jak przy grillu siedzieliśmy, to potrafiła prawie że duszkiem ją wypić, bo akurat na piwo miała takie parcie.

Zrobiłam kolejny test ciążowy :zawstydzona/y:bo jak zarodek jest żywy to hcg rośnie i wtedy kreska jest ciemniejsza. No i była ciemniejsza. Wiem że to głupie, ale jakoś muszę sobie radzić z własną głową ;-). Gdy zarodek obumiera, hcg maleje. Także pomimo wszystkiego, jestem dobrej myśli :tak:
 
Danutaski to zrozumiale, ze masz obawy i wcale nie wydaje mi sie to glupie ze sprawdzasz jak mozesz czy wszystko ok. Przypuszczam, ze jak minie u Ciebie feralny 9 tc to sie trosze bardziej odprezysz, chcesz czy nie te mysli i tak beda do 9 tc potem bedzie lepiej :-)
 
Witam wszystkie Aniołkowe Mamy. Tak Was podczytuje od jakiegoś czasu. 16.01.2012 poroniłam wyczekiwaną 10 lat dzidzie. Co czuje same wiecie, pisać nie muszę. Ale jak czytam Wasze wpisy jakoś robi mi się łatwiej ... Nadzieja na kolejną ciąże i ten okrutny czas, który trzeba odczekać, to coś okropnego.
Dziewczyny co powinnam teaz zrobić po poronieniu, aby zapobiec kolejnemu????
 
Mysle, że jak w końcu mi sie uda zaciążyć to tez bede miała podobne lęki, to chyba nieuniknione w naszej sytuacji. Jednak wierzę że każdej z nas sie uda szczęśliwie donosić:tak: i w sumie jestem tego pewna nawet bo przez te dwa lata po stracie wszystkie znajome mi osoby które też miały za sobą poronienie, szczęśliwie zaszły i urodziły. Musi być dobrze o kropka;-)
 
Witam wszystkie Aniołkowe Mamy. Tak Was podczytuje od jakiegoś czasu. 16.01.2012 poroniłam wyczekiwaną 10 lat dzidzie. Co czuje same wiecie, pisać nie muszę. Ale jak czytam Wasze wpisy jakoś robi mi się łatwiej ... Nadzieja na kolejną ciąże i ten okrutny czas, który trzeba odczekać, to coś okropnego.
Dziewczyny co powinnam teaz zrobić po poronieniu, aby zapobiec kolejnemu????
współczuję bardzo:-(
Jeżęli chodzi o to co powinnas zrobic to myśle ze zalezy to od tego czy mialas zabieg i w którym tyg byłas. Myśle że ginek zaleci Ci jakieś badania. Jeżeli nie to możesz je zrobic na własnę reke tak jak wiele forumowiczek.
Trzymaj sie.
 
reklama
Danutaski ja jak juz zajdę to najchętniej bym u gina w gabinecie zamieszkala ;) Tak jak mówi Myszka - to normalne zachowanie...odznaczanie kolejnego dnia, tygodnia, miesiąca.. A sny..moja Babcia zawsze mówiła 'Bóg wiara - sen mara'. Ja sie tego trzymam.
Myszka Twój synuś stał sie kurcze dorosłym facetem!
Mzc witaj! Jak byłam w szpitalu, jeden z lekarzy powiedział ze 'szansa' na drugie poronienie maleje z 80% na 30%. Napisz cos więcej, czy ciąża była zagrożona, czy miałaś moze inne problemy..wiem ze ciężko.-ale wygadanie sie pomoze! Tak jak mówi Kaso - badania. Ale też wywiad z lekarzem..niestety najgorsze jest to ze nikt nie jest mądrzejszy od Boga. Nie mozesz też byc nastawiona negatywnie. Wiem co mówię, myśli sa okropne..wiem co masz teraz w glowie, ten nawal pytań, myśli, wyobrażeń...razem z nami dasz radę. Kaso wiara najważniejsza! I to sie liczy! Zobaczysz zajdziesz!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry