• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Myszka, a nie możesz już sobie tego pozytywnego testu wyobrazić albo przynajmniej redukuj z dnia na dzień, rany, ja to jestem strasznie anty i nikotynowa i alkoholowa. Na ślubie wypiłam 2x po pół lampki szampana na wejście, a niby 2 testy negatywne, no ale mi łatwo mówić, bo to nie ja mam nałóg. Już dziś zaczęłam myśleć jak to będzie jak do PL pojedziemy, że biedni rodzice, nie dość że jak z nimi mieszkałam, to musieli w kuchni z włączonym wyciągiem palić, to teraz bym chciała by wywietrzyli mieszkanie zanim przyjedziemy i palenie wynieśli na balkon na ten czas :baffled:.
Każdy dzień bez fajki będzie z korzyścią dla całej Twojej rodzinki. A jak Twój mężczyzna sobie radzi? No i wiesz jaki Tomek będzie szczęśliwy, że Ci się udało, a każdą niespaloną paczkę do skarbonki (znaczy kasę za którą byś je kupiła)
Danutaski,​ kobietko gdzie jesteś...
 
reklama
Mgielka mnie chodzilo z tymi przytulaskami, ze mozliwe iz bylo troszke za wczesnie i stad to plamienie... u mnie tak bylo jak za wczesnie nam sie na amory zebralo. Dlatego pytalam o to.

Galway kochanie jak pale to za oknem w kuchni za zamknietymi drzwiami, w domu nie ma grama dymu. Slonce sobie radzi lepiej bo ma nikotyne w e-pap. a w moim nie ma nic nikotyny. Pod koniec tygodnia nastepnego machniemy test i zobaczymy, w miedzyczasie wejde do ginka i zapytam o plastry i ewentualna ciaze... jak to sie ma do siebie, bo na opakowaniu pisza zeby sie skontaktowac, a w necie gdzies wyczytalam, ze niby z konsultacja mozna ich uzyc... zobaczymy co mi powie.

Danutaski gdzie jestes... martwimy sie tutaj
 
Ostatnia edycja:
Witajcie. Przepraszam że nie napisałam wieczorem, ale wróciłam od lekarza ok 21:00 i byłam już tak zmęczona że poszłam od razu spać. Jak na razie jest wszystko ok. Nie ma infekcji, pęcherzyk malutki jest w macicy, ciąża wczesna więc nie spodziewałam się niczego więcej. Nic się nie dzieje. Lekarz powiedział, że takie drobne plamienia jakie miałam, mogą być związane jeszcze z osadzaniem się zarodka. Ale mam leżeć, wypoczywać i nie mieć wysiłku fizycznego, następna wizyta za 2 tygodnie. Kamień mi z serca spadł, będę więc się byczyć :-).
Mgielka2008 witaj po przerwie, dobrze że wyzdrowiałaś, a tą @ się nie przejmuj - ja sama miewałam takie, ze "skrzepami", poczekaj co się dalej będzie działo. Najprawdopodobniej macica się oczyszcza, moim zdaniem nie ma się czym martwić. Może być również tak że podczas @, przez pół dnia czy nawet dzień nie będzie nic leciało, a potem wróci.
Myszka2829 trzymam &&& za powodzenie w rzucaniu nałogu. Ja też mam jeden strasznie głupi nałóg, którego przez wiele lat nie umiałam się pozbyć, i być może teraz mi się to uda. Otóż...skubię skórki u dłoni :crazy: jakiś miesiąc temu postanowiłam sobie, że jak zajdę w ciążę to przestanę skubać (robię to odkąd pamiętam), no i na razie mi to wychodzi.
 
Bellka te Twoje ciągłe spacery do toalety to chyba normalka. Ja też bym się tak zachowywała...zobaczysz, wszystko będzie w należytym porządku!!!
Asiek888 witam i gratuluję ciąży!
Kochająca_mama piękne te Twoje objawy ciążowe! Na pocieszenie ;-)mogę powiedzieć że być może wszystkie objawy podwoją swą siły i za jakiś czas będziesz spała na stojąco!!!:biggrin2:
Galwagirl a Ty już niedługo będziesz nas z maleństwem odwiedzać!!!
GoKa80 wszystko będzie dobrze &&&&&&&&&&&&&&&&&
Mgiełka ja miałam podobnie tylko częściej. Lekarz nic nie stwierdził, powiedział że wszystko powinno się unormować. Po 33 dniach przyszła @ taka jak zwykle - nie miałam problemu z rozpoznaniem, choć początkowo myślałam że to krwawienie po zabiegu. Zobaczysz wszystko się unormuje!!!
Myszka 3mam kciuki za to aby Twój wróżbita wyczarował dziewczynkę &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& i za to aby papieros już tak nie smakował &&&&&&&&&&&&&&&&& rzuć to draństwo!!!
Danutaski wczorajszy wieczór przyniósł mi tyle emocji że do północy wyczekiwałam na wiadomość od Ciebie. Podświadomie wiedziałam ze wszystko jest w porządku...ale ja już tak mam:tak:A jak lekarz powiedział że masz leżeć to leż. Lekarza trzeba słuchać! A na spacerek to tylko do toalety!!!:tak:

W piątek spotkałam koleżankę z podstawówki. W pewnym momencie zapytała mnie czy mam dziecko. Powiedziałam, że zmarło...że nie takiego końca ciąży oczekiwałam. Przeprosiła za to że zapytała i powiedziała mi że jej córeczka to dopiero z 3 ciąży się urodziła. Nie miała jednak siły mówić o poronieniach...jej córeczka ma teraz 5 lat. I wiecie co? Po tej rozmowie uświadomiłam sobie że już mogę normalnie (chyba) rozmawiać o tym że byłam w ciąży i o tym, że moje dziecko zmarło...:-(Myśli powórciły, nie tak intensywne jak wcześniej...nie chcę przez to powiedzieć że pomału zapominam o całym wydarzeniu. Po prostu chyba dorosłam do sytuacji. I nigdy nie zapomnę o moim pierwszym Dziecku.
I Myszka, żeby nie było - nie przestałam myśleć POZYTYWNIE:tak:
 
reklama
Ani@k i bardzo dobrze, ze nie przestalas myslec pozytywnie :-)
to ze umiesz rozmawiac o tym co sie stalo, nawet jesli emocje temu nie towarzysza wcale nie swiadczy o zapominaniu... jesli ktos tak pomysli to po prostu nie ma pojecia co my przechodzimy, emocje beda zawsze i mysli, choc z czasem mniej intensywne
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry