• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Danutaski, paciorek zmówiony, Kropek ma się u mamy zagnieździć porządnie na kolejne 8 miesięcy, Ty odpoczywaj i nie siedź aż tle co piszesz na kompie, teraz wrzuć na luz, przynajmniej do 12tc. Odpoczywaj Kochana, a Mąż niech skacze nad swoimi Skarbami ;-)
Myszka, Belka po poronieniu jakoś tak ciężko wrzucić na luz, ja w poprzedniej ciąży niczego się nie bałam, o nic nie martwiłam i teraz wolałam dmuchać na zimne, może nie biegałam specjalnie do wc, ale przy okazji każdej wizyty była kontrola papieru. No a jednego dnia Mąż sam stwierdził, że zamiast do kościoła jedziemy na IP, bo od kilku tygodni bolała mnie kość ogonowa i piersi, a wstałam tego dnia rano i wszystkie bóle znikły, jak ręką odjął. Na szczęście wszystko było dobrze, ale spokój też ważny, więc w razie wątpliwości lepiej sprawdzić co i jak.
Kruszka, a dokąd jedziecie narty? Ja w zeszłym roku na snowboardzie zjechałam pierwszy raz, ale było fajnie, a co miałam zakwasy na... rękach, od spinania się to szok :-D
Myszka, ale będzie numer, jak Twój Mężczyzna okaże się wróżbitą. Jak coś to ja poproszę 6 numerów z 45 w Lotto.ie, dużo nie stracę, jak nie trafi, a jak mu się uda, to może jeszcze w PL urodzę ;-), no może poród będzie tu, bo za późno na przejazd, a Mąż powiedział, że spakujemy się, jak już pieniądze będzie miał na koncie. Dużo nie chcemy, ale 300.000E i wracamy do domku:-D:-D:-D
 
reklama
Plamienie się powtórzyło. Umówiłam się jednak na wizytę, dzisiaj ok.19tej. Bo tak sobie pomyślałam, co jeżeli to jakaś infekcja, to leżenie i odpoczywanie i tak nic nie da, potrzebne są globulki, a przez to że nie pójdę do gina to może być jeszcze gorzej.
 
Danutaski,trzymam kciuki,będzie dobrze,dzidziuś pewnie zagnieżdża się w macicy,ale jedz do lekarza,będziesz spokojniejsza,szybko daj znać co u Was.
Myszka,trzymam kciuki,żeby to była malutka fasolinka!Wysyłam Wam garść fluidków ciążowych(chociaż ciąża jeszcze niepotwierdzona)Wszystkie dziewczyny po stracie są mi szczególnie bliskie,trzymam za Was kciuki!
Witaj Asiek888.
U mnie objawy zmalały,brzuch przestał boleć,mam nadzieję,że wszystko jest dobrze..Ciążowo się nie czuję,ale moja pierwsza ciąża z tych "bezobjawowych" była,więc może taki moja uroda.
 
witajcie
dawno mnie nie było al dużo się działo , gdzieś dwa tygodnie temu wylądowałam w szpitalu z podejrzeniem wyrostka, przeleżałam , pomęczyli badania probil i stwierdzili że niestrawność duża, albo jakieś inne badziewie, ginekolog nawet stwierdził , że to może była silna owulacja ( w co szczerze wątpie)... potem przeziębienie, choroba dziecka ( jakaś infekcja wirusowa) i tak zleciało,
zwracam się do was o poradę
jak pamiętacie poroniłam 26tego grudnia, samoistnie około 6/7 tygodniową ciążę, dokońca stycznia lekarz kazał mi czekać na @, a więc wczoraj czyli 26tego wieczorem poleciała ze mnie jasnoczerwona krew, więc się ucieszyłam że to @ a dzisiaj pojawiła się brązowa, w ciągu dnia jej malało i teraz jest już coraz mniej.... cały czas kolor ciemnobrązowy ( nie brunatny nie bordowy tylko brązowy)
co to może być? jak myślicie?
 
Mgiełka, a może to się zaczął okres i wraz z nim macica do końca się oczyściła i stąd ten brązowy kolor?
Danutaski, Ty już pewnie w gabinecie, &&&& obyś wróciła z dobrymi wiadomościami
Myszka, a ja sobie dziś przy obiedzie przypomniałam o Twojej/Waszej walce z nałogiem (czytałam akurat o wzroście prawdopodobieństwa śmierci łóżeczkowej u dzieci których rodzice palili w czasie ciąży), a Ty się nic nie chwalisz jak Ci to idzie.
 
Galway ostatnio ciut wiecej pale... ;-( do 10 dziennie, ale jak tylko wyjdzie test pozytywny natychmiast odstawiam ;-) tez to czytalam i o niskiej wadze urodzeniowej i jej konsekwencjach (bo sama waga to pryszcz). Sporo tego wiec nie bede ryzykowac kolejnej straty, bo szczerze nie wiem czy dalabym rade przejsc jeszcze raz to samo.
Mgielka moze organizm sie sam oczyszcza z pozostalosci, skoro lekarz mowil ze mogla to byc owulk to moze cos tam dojrzal. Mgielka a byly przytulaski moze ostatnimi czasy? bo ja mialam podobne pseudo krwawienia po przytulaskach, no i wtedy znow pauza i tak probowalismy... (bo lekarz dal swiatelko na przytulaski jak przestane krwawic a nastapilo to dosc szybko) potem wracalo na 2-3 dni i znow byla cisza.

Danutaski gdzie Ty sie kochana podziewasz... zaraz paznokcie poobgryzam.
 
Ostatnia edycja:
reklama
plamienie sie skonczylo nie ma juz nic, a jak mówie wczoraj byla czerwona krew jasno czerwona a dziś brąz, co do przytulasków to przez 3 dni nie było , a nie wiem czy owulacja wogóle była, sama nie wiem juz co myslec chyba zmienie lekarza
bo to okres napewno nie byl a powinien juz dawno byc
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry