• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witajcie Kochane,

jak tak Was podczytuję to nie mogę uwierzyć kiedy Wy macie czas na to, by w ciągu dnia pospać?? :confused:

Bo ja od godz. 7, czasem 6.45 na nogach, pracuję 8 godzin, ale przecież z dzieckiem i mężem trzeba trochę czasu spędzić, jakieś drobne obowiązki itp., więc w sumie wychodzi na to, że po całym dniu kładę się dopiero ok. 22. No i nie oszukujmy się, ale jestem padnięta... W ciągu dnia często ziewam, chce mi się spać.
W nocy spać za to nie mogę tak, jak bym chciała. Męczy mnie od ok. tygodnia jakaś dziwna bezsenność, budzę się dość często. Mało tego- wstaję do sikania przynajmniej 1 raz co mnie cholernie wkurza:wściekła/y:!!

Rano za to jak się obudzę, zaczynam poranną toaletę to mam dziwne mdłości. To samo jak wyjeżdżam i jadę samochodem- tak mnie mdli chwilami że co chwilę muszę łykać ślinę.. I tak mam głównie rano. Potem jest spokojniej, choć ostatnio też w ciągu dnia źle mi się zrobiło.

Brzuch mnie czasami jeszcze pobolewa. Dziś to nawet musiałam łyknąć No-spę. :szok:

Poza tym piersi mam megą ciężkie, pełniejsze, żaden biustonosz nie jest odpowiedni- muszę jutro kupić jakieś nowe, większe. No i na lewej piersi widoczna jest taka dłuuuga żyła która biegnie sobie przez całą pierś:biggrin2:
Poza tym cycuchy mam tkliwe i to dość mocno.

No i ostatnia zmiana, jaka nastąpiła w moim organiźmie- mam duże ilości śluzu. :szok:

Też tak jak Wy miewam humorki, i też ostatnio wyżyłam się oczywiście na moim mężu :-D Ale są też chwile kiedy jestem milutka jak baranek, nie ta sama co przed ciążą :-D

I jeszcze jedno- jestem w 8 tyg. ciąży a brzuch powiększył mi się sporawo, jest wypukły i pełny, jakbym pojadła pierogów z kapustą :-D ( ostatnio nawet znajoma, która nic nie wie o ciąży powiedziała że urósł mi brzuch, że przytyłam- no cóż :szok:)


Duphaston łykam do końca tygodnia i koniec, zobaczymy jak wtedy będę się czuła. Czytałam ostatnio że po odstawieniu D. organizm nie ma już tak dużego stężenia hormonów we krwi, przez co nie czujemy się takie ciężkie i opuchnięte, bo prawdę powiedziawszy to mam wrażenie jakby zatrzymała się we mnie woda...


Lecę teraz spać, dziś obrobiłam się ze wszystkim trochę wcześniej więc muszę odsapnąć, ale żeby odpoczywać w ciągu dnia to ja nie mam kiedy, chlip chlip


Buziaki!
 
reklama
Kruszka to by bylo zbyt piekne, zeby bylo prawdziwe... pierwszy cykl i juz:confused:.
Kochajaca_mama ja nie pracuje, wiec czasu mam sporo, chlopakow tez kochanych i sami mnie odsylaja na drzemke. Moj maly juz nie taki maly wiec nie wymaga tyle czasu co mniejsze dzieciaczki. W pierwszej ciazy w pierwsze 8 tyg przytylam ponad 8 kg, w drugiej nie wiem bo wagi nie uzywam od dluzszego czasu.
Kaso moj kochany wrozbita, poprzednio sie nie pomylil... zobaczymy teraz;-).
Robilam nalesniki i cos mnie dziwnie moze nie mdlilo, ale jakos nieswojo sie czulam to samo przy gotowaniu makaronu... hmmm jak nie bede mogla smazyc nalesnikow to co zrobi wtedy moj wrozbita...?? uwielbia je:-p
odpowiedzial, ze chyba bez nich umrze... :-D
 
Ostatnia edycja:
Danutaski, ja nie dostaję żadnych leków na antyTPO, myślę, że tego się nie da zmienić, po prostu organizm je wytwarza by sam siebie unicestwiać. Mi lekarz już na pierwszej wizycie powiedział, że Euthyrox to mój przyjaciel już do końca życia :baffled:, W sumie najpierw witam się z tabletką, później z Mężem :zawstydzona/y:. Co do objawów ciąży, to ja dopiero po kilku miesiącach dowiedziałam się z netu o wszystkich objawach ciąży, że powinnam biegać na siusiu, brzuch powinien pobolewać, do dziś nie wiem co to zgaga i mdłości. Za to na spanie nie było rady, Mąż naoglądał się meczy w necie za wszystkie czasy, biedaczek z nudów to nawet koszykówkę zaczął oglądać :-D, a najlepiej usypiałam jak tylko piłkę nożną zaczynał oglądać;-). No i piersi zrobiły się z czasem pełniejsze i dość mocno bolały, ale to dopiero po 8-9 tygodniu albo i później. Niektóre kobietki wcale nie mają bólu piersi, ale z sennością to prawie każda się boryka :szok:
Kruszka, a Ty jak urlopujesz w czasie owulki to z jakiego powodu? Moja koleżanka przytulała się tylko dzień przed owulką bo to był związek na odległość i niestety test owu był pozytywny następnego dnia, no i się napłakała, że to będzie bardzo trudne tak weekendowo zafasolkować, a po 9 miesiącach 4kg chłopczyk przyszedł na świat (a powinna być dziewczynka, z tego co Myszka wyczytała w przepisach:laugh2:, oj wszystkie tezy podważam:zawstydzona/y:) i już cała trójka żyje sobie razem długo i szczęśliwie.
Ale grunt to się za mocno nie nastawiać, Danutaski w tym cyklu założyła że dopiero od następnego zaczynają ostro staranka i na założeniu się skończyło, ja mimo, że się nie zabezpieczaliśmy, nawet w najśmielszych snach nie myślałam, że od razu się uda, nawet chciałam brać tabletki na wywołanie okresu po negatywnym HCG (zrobiłam właśnie po to by mieć zielone światło na wywołanie, by na ślubie @ nie dostać), ta moja koleżanka też czekała na @, bo przecież przed owulką się przytulali i u niej też II, to pokazuje że nie tylko plemniki muszą być wyzwolone, ale i jak kobieta bardziej się zrelaksuje to łatwiej dochodzi do zapłodnienia.
Myszka, a wróżbita co najwyżej sam nauczy się robić naleśniki i jeszcze okaże się w tym lepszy od Ciebie :-D. Mój przed świętami sam wszystko naszykował (łącznie z ciastem drożdżowym na 2 sposoby), ja tylko mówiłam co i kiedy dodać, wyszło pyszne a i tak mówi, że to ja zrobiłam:-p
Dziewczynki, wysyłam Wam kolejną dawkę FLUIDKÓW, co by Was się mnożyło *********************
 
dzien dobry kochane :-)

Galway nic straconego, kolezanka przytulaski miala dzien przed owulka, a przepis mowi na kilka dni przed ;-) co bedzie to bedzie ;-) M mowi jak nie dziewczynka to wepchnie spowrotem do poprawki ;-) :-D
Z nalesnikami to jeszcze moj maly robi calkiem niezle, a maja jakis pakt podpisany wiec z glodu moze mi nie padnie :-D

Milego dnia dziewczynki wpadne moze pozniej jeszcze jak mnie do kompa dopuszcza ;-)
 
Ostatnia edycja:
Danutaski, ja nie dostaję żadnych leków na antyTPO, myślę, że tego się nie da zmienić, po prostu organizm je wytwarza by sam siebie unicestwiać. Mi lekarz już na pierwszej wizycie powiedział, że Euthyrox to mój przyjaciel już do końca życia :baffled:, W sumie najpierw witam się z tabletką, później z Mężem :zawstydzona/y:. Co do objawów ciąży, to ja dopiero po kilku miesiącach dowiedziałam się z netu o wszystkich objawach ciąży, że powinnam biegać na siusiu, brzuch powinien pobolewać, do dziś nie wiem co to zgaga i mdłości. Za to na spanie nie było rady, Mąż naoglądał się meczy w necie za wszystkie czasy, biedaczek z nudów to nawet koszykówkę zaczął oglądać :-D, a najlepiej usypiałam jak tylko piłkę nożną zaczynał oglądać;-). No i piersi zrobiły się z czasem pełniejsze i dość mocno bolały, ale to dopiero po 8-9 tygodniu albo i później. Niektóre kobietki wcale nie mają bólu piersi, ale z sennością to prawie każda się boryka :szok:
Kruszka, a Ty jak urlopujesz w czasie owulki to z jakiego powodu? Moja koleżanka przytulała się tylko dzień przed owulką bo to był związek na odległość i niestety test owu był pozytywny następnego dnia, no i się napłakała, że to będzie bardzo trudne tak weekendowo zafasolkować, a po 9 miesiącach 4kg chłopczyk przyszedł na świat (a powinna być dziewczynka, z tego co Myszka wyczytała w przepisach:laugh2:, oj wszystkie tezy podważam:zawstydzona/y:) i już cała trójka żyje sobie razem długo i szczęśliwie.
Ale grunt to się za mocno nie nastawiać, Danutaski w tym cyklu założyła że dopiero od następnego zaczynają ostro staranka i na założeniu się skończyło, ja mimo, że się nie zabezpieczaliśmy, nawet w najśmielszych snach nie myślałam, że od razu się uda, nawet chciałam brać tabletki na wywołanie okresu po negatywnym HCG (zrobiłam właśnie po to by mieć zielone światło na wywołanie, by na ślubie @ nie dostać), ta moja koleżanka też czekała na @, bo przecież przed owulką się przytulali i u niej też II, to pokazuje że nie tylko plemniki muszą być wyzwolone, ale i jak kobieta bardziej się zrelaksuje to łatwiej dochodzi do zapłodnienia.
Myszka, a wróżbita co najwyżej sam nauczy się robić naleśniki i jeszcze okaże się w tym lepszy od Ciebie :-D. Mój przed świętami sam wszystko naszykował (łącznie z ciastem drożdżowym na 2 sposoby), ja tylko mówiłam co i kiedy dodać, wyszło pyszne a i tak mówi, że to ja zrobiłam:-p
Dziewczynki, wysyłam Wam kolejną dawkę FLUIDKÓW, co by Was się mnożyło *********************

łapię fluidki !!!!!!!!!!!
Galwaygirl otóż miałam taki plan i był on całkiem realny, że akurat owu mogłaby byc w czasie urlopu, nawet tak pod koniec, a te kilka dni przed pęcholki mogłyby sobie rosnać spokojnie. A ja zajmując się nartami nie myśłałbym wciąz o tym. Ale cóż nie moge sobie nic zaplanować.....
 
myszka to ja trzymam kciuki za fasolke, kiedy chcesz test robic?
A ja to sie jakiejs nerwicy nabawie albo czegos innego. Chodzę co chwilę do toalety sprawdzac czy wszystko ok, sprawdzam czy dalej tak bardzo mnie bolą piersi,a wizyta u gina dopiero za poltora tygodnia :zawstydzona/y:
 
Kaso82 dzięki za info, dobrze wiedzieć że nie każdy ma dużo objawów od początku. Trzymam kciuki za Twój cykl, czasami to jest właśnie tak, że jak się traci nadzieje, to wtedy właśnie wychodzi ;-)
Myszka2829 nawet jakbyś sobie uroiła, to jak przyjdzie @ i tempka spadnie, negatywny test, to urojenia mijają. Wierz mi, wiem coś o tym :tak: bo tak miałam. Ja na październikowy wątek nie zaglądam nawet, bo nie chcę się nakręcać. Wiem że jeszcze może się wszystko zdarzyć. Monologów nie będziesz musiała pisać, ja tu zostanę bo się przywiązałam.
Może Twój M to naprawdę jasnowidz :cool2:, i dokładnie WIE co robił :cool2::-)
Asiek888 witam Ciebie na tym wątku i zapalam
[*] dla Twojego Aniołka. bardzo gratuluję nowej ciąży, ściskam i trzymam &&& aby do samego porodu było wszystko dobrze!
Kruszka nie bardzo wiem co oznacza "zapadnięty pęcherzyk", no ale cóż, jak była owu to i tak jest już po, więc teraz nie pozostaje nic innego jak być dobrej myśli i czekać. Trzymam &&&&
Kochająca_mama30 ja pracuję w domu 8-14 godzin dziennie w zależności od dnia. Śpię od ok.21-22 do 6, więc skoro mam pracę w domu i mogę ją sobie trochę ustawić czasowo, nie mam dzieci, to jestem w stanie wycyrklować 1-2 godziny w środku dnia na doładowanie baterii. Trzymam kciuki żeby dalej u Ciebie było wszystko dobrze!! Co do duphastonu, ja także biorę, słyszałam że bierze się cały pierwszy trymestr, Tobie lekarz mówił żeby odstawić po 8 tygodniu?
Bellka kochana nie martw się na zapas. Stres nic nie da dobrego a jedynie może same problemy przynieść.

Ja niestety jestem trochę zmartwiona. Wczoraj wieczorem miałam lekkie plamienie (chyba lepiej to nazwać śluzem o kolorze pomarańczowo-różowym przy podcieraniu po siusiu). Wiem ze to jeszcze nic nie oznacza...ale co plamienie, to plamienie. Całą noc i dzisiaj od rana nic się nie dzieje, na szczęście. Leżę w łóżku, nawet obiadu nie będę wstawać przygotowywać, przeleżę weekend i mam nadzieję że będzie wszystko ok. Chciałam jechać do szpitala, ale tabletki na podtrzymanie już dostaję, więc mnie położą na obserwację i będą czekać, więc to samo mogę robić w domu. Chciałam też umówić się na wizytę do jakiegoś gina na dzisiaj, ale co on mi powie? 5tc to tylko pęcherzyk zobaczy albo i nie i każe leżeć. Ehh.. zmówicie proszę jakiś paciorek za mojego Kropka.
 
reklama
Danutaski z tego co wiem to w czasie kiedy jajo sie zagniezdza moga wystapic plamienia i nie oznaczaja nic zlego, to u bardzo wrazliwych kobiet nawet bol moze powodowac. Jestem pewna, ze to wlasnie bylo to. Jajo zagniezdza sie w 4-6 tyg, wiec glowa do gory bedzie dobrze musi byc. Trzymam kciukasy cobym znow miala racje ;-)
Bellka stres Ci nie pomoze tylko zaszkodzi!!!! U mnie wywolal przedwczesny porod, wiec przestan latac jak kot z pecherzem tylko grzecznie siedz na czterech literkach ;-) bedzie dobrze :-) Postaraj sie jakos zrelaksowac, poczytac cos i uwazaj bo czasami same sobie wmawiamy objawy "kolezanek" forumowych... ja jak Danutaski nie zamierzam zmieniac watku, poprzednio z byle *******a latalam do lekarza a nic sie nie dzialo... wszystko sobie wymyslilam po czytaniu "objawow" innych dziewczyn.
Forum pomaga ale moze tez szkodzic, zwlaszcza ze teraz podatne jestesmy na tego typu schizy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry