kochająca_mama30
Fanka BB :)
Witajcie Kochane,
jak tak Was podczytuję to nie mogę uwierzyć kiedy Wy macie czas na to, by w ciągu dnia pospać??
Bo ja od godz. 7, czasem 6.45 na nogach, pracuję 8 godzin, ale przecież z dzieckiem i mężem trzeba trochę czasu spędzić, jakieś drobne obowiązki itp., więc w sumie wychodzi na to, że po całym dniu kładę się dopiero ok. 22. No i nie oszukujmy się, ale jestem padnięta... W ciągu dnia często ziewam, chce mi się spać.
W nocy spać za to nie mogę tak, jak bym chciała. Męczy mnie od ok. tygodnia jakaś dziwna bezsenność, budzę się dość często. Mało tego- wstaję do sikania przynajmniej 1 raz co mnie cholernie wkurza
!!
Rano za to jak się obudzę, zaczynam poranną toaletę to mam dziwne mdłości. To samo jak wyjeżdżam i jadę samochodem- tak mnie mdli chwilami że co chwilę muszę łykać ślinę.. I tak mam głównie rano. Potem jest spokojniej, choć ostatnio też w ciągu dnia źle mi się zrobiło.
Brzuch mnie czasami jeszcze pobolewa. Dziś to nawet musiałam łyknąć No-spę.
Poza tym piersi mam megą ciężkie, pełniejsze, żaden biustonosz nie jest odpowiedni- muszę jutro kupić jakieś nowe, większe. No i na lewej piersi widoczna jest taka dłuuuga żyła która biegnie sobie przez całą pierś
Poza tym cycuchy mam tkliwe i to dość mocno.
No i ostatnia zmiana, jaka nastąpiła w moim organiźmie- mam duże ilości śluzu.
Też tak jak Wy miewam humorki, i też ostatnio wyżyłam się oczywiście na moim mężu
Ale są też chwile kiedy jestem milutka jak baranek, nie ta sama co przed ciążą 
I jeszcze jedno- jestem w 8 tyg. ciąży a brzuch powiększył mi się sporawo, jest wypukły i pełny, jakbym pojadła pierogów z kapustą
( ostatnio nawet znajoma, która nic nie wie o ciąży powiedziała że urósł mi brzuch, że przytyłam- no cóż
)
Duphaston łykam do końca tygodnia i koniec, zobaczymy jak wtedy będę się czuła. Czytałam ostatnio że po odstawieniu D. organizm nie ma już tak dużego stężenia hormonów we krwi, przez co nie czujemy się takie ciężkie i opuchnięte, bo prawdę powiedziawszy to mam wrażenie jakby zatrzymała się we mnie woda...
Lecę teraz spać, dziś obrobiłam się ze wszystkim trochę wcześniej więc muszę odsapnąć, ale żeby odpoczywać w ciągu dnia to ja nie mam kiedy, chlip chlip
Buziaki!
jak tak Was podczytuję to nie mogę uwierzyć kiedy Wy macie czas na to, by w ciągu dnia pospać??

Bo ja od godz. 7, czasem 6.45 na nogach, pracuję 8 godzin, ale przecież z dzieckiem i mężem trzeba trochę czasu spędzić, jakieś drobne obowiązki itp., więc w sumie wychodzi na to, że po całym dniu kładę się dopiero ok. 22. No i nie oszukujmy się, ale jestem padnięta... W ciągu dnia często ziewam, chce mi się spać.
W nocy spać za to nie mogę tak, jak bym chciała. Męczy mnie od ok. tygodnia jakaś dziwna bezsenność, budzę się dość często. Mało tego- wstaję do sikania przynajmniej 1 raz co mnie cholernie wkurza
!! Rano za to jak się obudzę, zaczynam poranną toaletę to mam dziwne mdłości. To samo jak wyjeżdżam i jadę samochodem- tak mnie mdli chwilami że co chwilę muszę łykać ślinę.. I tak mam głównie rano. Potem jest spokojniej, choć ostatnio też w ciągu dnia źle mi się zrobiło.
Brzuch mnie czasami jeszcze pobolewa. Dziś to nawet musiałam łyknąć No-spę.

Poza tym piersi mam megą ciężkie, pełniejsze, żaden biustonosz nie jest odpowiedni- muszę jutro kupić jakieś nowe, większe. No i na lewej piersi widoczna jest taka dłuuuga żyła która biegnie sobie przez całą pierś

Poza tym cycuchy mam tkliwe i to dość mocno.
No i ostatnia zmiana, jaka nastąpiła w moim organiźmie- mam duże ilości śluzu.

Też tak jak Wy miewam humorki, i też ostatnio wyżyłam się oczywiście na moim mężu
Ale są też chwile kiedy jestem milutka jak baranek, nie ta sama co przed ciążą 
I jeszcze jedno- jestem w 8 tyg. ciąży a brzuch powiększył mi się sporawo, jest wypukły i pełny, jakbym pojadła pierogów z kapustą
( ostatnio nawet znajoma, która nic nie wie o ciąży powiedziała że urósł mi brzuch, że przytyłam- no cóż
) Duphaston łykam do końca tygodnia i koniec, zobaczymy jak wtedy będę się czuła. Czytałam ostatnio że po odstawieniu D. organizm nie ma już tak dużego stężenia hormonów we krwi, przez co nie czujemy się takie ciężkie i opuchnięte, bo prawdę powiedziawszy to mam wrażenie jakby zatrzymała się we mnie woda...
Lecę teraz spać, dziś obrobiłam się ze wszystkim trochę wcześniej więc muszę odsapnąć, ale żeby odpoczywać w ciągu dnia to ja nie mam kiedy, chlip chlip
Buziaki!

, W sumie najpierw witam się z tabletką, później z Mężem
. Co do objawów ciąży, to ja dopiero po kilku miesiącach dowiedziałam się z netu o wszystkich objawach ciąży, że powinnam biegać na siusiu, brzuch powinien pobolewać, do dziś nie wiem co to zgaga i mdłości. Za to na spanie nie było rady, Mąż naoglądał się meczy w necie za wszystkie czasy, biedaczek z nudów to nawet koszykówkę zaczął oglądać
, oj wszystkie tezy podważam
bo tak miałam. Ja na październikowy wątek nie zaglądam nawet, bo nie chcę się nakręcać. Wiem że jeszcze może się wszystko zdarzyć. Monologów nie będziesz musiała pisać, ja tu zostanę bo się przywiązałam.
, i dokładnie WIE co robił