• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
myszka było tak ze 2-3 mm brazowawego śluzu, więc nie panikuję, Zobaczę jutro, jutro mój gin przyjmuje więc jakby co to pojadę. Ale i tak czuję, że noc będzie nerwowa :-p i znowu dupa ze spania będzie
 
reklama
dzięki dziewczynki, zawsze mogę liczyć na Wasze wsparcie:-) tak myślę, że może będę sobie brać profilaktycznie jedną no spę dziennie? to chyba nie zaszkodzi??


iza ja myślę, że u Ciebie wszyściutko będzie dobrze :-)i ten kłaczek brązowy to jednorazowa sprawa
 
hej dziewczyny :)

Kaso jesli umowa na czas określony konczy się po ukończeniu 3 miesiaca to jest przedłużona do dnia porodu. Zus wypłaca zasiłki wtedy (macierzyński i ewentualnie chorobowy). Dołączam się do głosu dziewczyn - warto powiedzieć w pracy chociaż bezpośredniemu przełożonemu bo z tym wiąże się też maksymalnie 8 godzinny tryb pracy (to ważne szczególnie jeśli pracujesz w równoważnych systemie czasu pracy) i normy dzwigania są inne dla kobiet ciężarnych. i będzie Ci łatwiej w razie czegokolwiek... jak będziesz miała słabszy dzień...

Danutaski Nina boska...
Nanu to bardzo dobra wiadomość! napisz koniecznie w którym numerze to kupię i popatrzę - zawsze to inaczej niż w blogu
:-)
a ja dziś w pracy przekazałam swoje obowiązki... jeszcze tylko pozamykam jeden projekt, pomogę w zamknięciu roku i uciekam... wiecie i nawet troche mi żal... i jednocześnie nie mogę się doczekać... ech...

a bolące, ciągnące i w inny sposób dokuczające brzuszki... rosną to bolą... ale w razie niepokoju warto sprawdzić...

wiecie że im większy mój brzuch a Marysia w nim to częściej myślę o Kruszynie... o tym jak łątwo szczęscie zamieniło sie w łzy... i opowiadałabym o tym teraz... jak to było... i już się nie boję, nie ma we mnie lęku, jest pamięć i ogromna wdzięczność i wzruszenie tym co teraz przeżywam... tym bardziej cieszy mnie każda wiadomość o kolejnych dwóch kreskach pomyślnych wizytach i trzymam kciuki za wszystkie z was... :-)
miłej i spokojnej nocy:happy2:
 
U mnie gin powiedzial, zebym mogla wykluczyc mechaniczne uszkodzenia przy typowym podcieraniu mam teraz tylko przykladac papier i osuszac...nie wycierac;-)
Ja bym nie wytrzymala i jesli by nie bylo juz mojego ginka na 100% polecialabym na kontrole do szpitala...to sie nazywa schiza:-D dlatego podziwiam ja bym nie wytrzymala;-)
Niczego oczywiscie nie sugeruje, tylko mowie szczerze jak to u mnie wyglada;-)
Tak wiem jestem niemozliwa panikara:-D ale nic na to nie umiem poradzic.
 
ojj dziewczyny ja zawsze panikara byłam.. i nie ukrywam, że dalej jestem. jak to zobaczyłam to poszłam od razu leżeć i mówie mojemu, że było coś brązowego i się zdenerwowałam. To mi powiedział, żebym się opanowała bo straszny czarnowidz jestem.. dobrze mieć takiego kogoś w domu co otrząśnie, bo jakbym była sama to bym chyba się ciągle zamartwiała.
 
Kurcze, ciężko żebyśmy po takich przeżyciach nie były panikary. Ja przy każdej wizycie w toalecie przyglądam się papierowi prawie przez lupę ;) Teraz myślę sobie: byle bez krwawień do końca pierwszego trymestru. A później to już nie wiem co będę myśleć ale pewnie będę latać co chwila na usg, i to takie z przepływami. Bo u mnie po 1 trym.żadnych niepokojących objawów nie było...
A o seksie tojuż zupełnie zapomniałam bo oboje z K się boimy...
 
reklama
hahaha wszystkie porąbane :-)

suana ja papier też oglądam na każda stronę, a jak pojawil się ten brązowy śluz to się podcierałam kilka razy :-p ale jutro mam zamiar leżeć, leżeć i w między czasie zrobić tylko leczo na obiad i nadal leżeć..
a sex? a coż to takiego?? :-p
a w ogóle mój suwaczek coś świruje bo mam dzisiaj 10t5d.. kurnaaaa mam nadzieje, ze to nie zły znak, że sie zatrzymał..
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry