• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Marta ja też uwielbiałam tą piłkę. Siedź na tej piłeczce tylko trzymaj się rękoma za coś stabilnego. Takie bujanie się na piłce, pomaga rozciągnąć mięśnie pochwy. A że poród blisko to rozciągaj, rozciągaj! ;-)

Zapominajko dużo zdrówka! Oby to choróbsko jak najszybciej przeszło!

ja grzecznie leże, pochłonełam miskę ogórkowej i oglądam Przemineło z wiatrem! Staram się zamazać moje myśli, mam dzisiaj jakieś obawy...
 
Przed chwilką dostałam smska z nowej przychodni że mam jutro wizytę o 19 :tak: jednak są jeszcze dobrzy ludzie na świecie i mnie wcisnęli, zlitowali się nad ciężarną. Bo to babsko z ogólnopolskiej infolinii w ogóle takie nieużyte było. I tak miałam iść do starej przychodni więc wykorzystam sytuację i pójdę jutro rano- odbiorę wyniki moczu, podejdę do swojej ginki i wezmę historię choroby. Się kobieta zdziwi że teraz w innej przychodni będziemy się widywać. Najważniejsze że udało się znaleźć termin wcześniejszy niż 22 stycznia.
 
Zapominajka super ze wizyta udana.Mi tez moj gin zawsze mowi ze te wielkosci dziecka to tylko okolo sa.Ze mam sie tym niesugerowac czy martwic ze za mala czy za duza.I tez uwazam ze wszystko po porodzie wyjdzie
Marta super ze cie wcisneli na jutro,jeszcze sa dobrzy ludzie na swiecie
Ja w koncu zabralam sie dzisiaj za szukanie lozeczka,bo chyba tego od kuzynki niewejzmiemy.Zaraz ide troche kurze powycierac i jutro M musi tylko podlogi pomyc i wszystko
Milego dnia
 
Suana, przykro strasznie. Dlaczego los nas tak strasznie doświadcza? Wiem jak to ciężko przeżyć po raz kolejny.Ja nie mogę się ogarnąć od poronienia, ciężko mi strasznie. Minął prawie miesiąc - aż lub dopiero. Ale żyć trzeba dalej.
Co do badań : Rozmawiałam z koleżanką genetykiem, kazała mi zrobić z badań genetycznych kariotyp (obojga) - żeby ocenić liczbę i strukturę chromosomów oraz w kierunku trombofilii wrodzonej (tylko ja). Od razu powiedziała, że są dwie drogi - na NFZ , ale wtedy się czeka i ona tu nie ma jak pomóc albo odpłatnie- bez problemu od ręki. Zrobiłam odpłatnie - we wtorek byliśmy na pobraniu krwi na kariotyp , wynik za 3 tygodnie. Trombofilie zrobię w przyszłym tygodniu. Boję się strasznie wyników.
A z innych badań, które gin kazał zrobić : na zespół antyfosfolipidowy (dorobić cos, ale powtórzę wszystkie p/ciała), na chlamydie, powtórzyć toksoplazmozę, cytomegalię, obserwować ASO (bo miałam wysokie po anginie) i jeszcze p/ciała p/jądrowe ANA.
I jak wszystko będzie ok, próbować dalej. Nie jest to zadne pocieszenie, ale przeważnie przyczyny nie udaje się znaleźć, natura sama zadecydowała i trzeba próbować dalej.
Przytulam Cię mocno.
[*]
[*] dla Twoich ANiołków.
 
reklama
Dzieki Małgonia za info o badaniach. Ja właśnje już miałam robiony zespół antyfosfolipidowy i było ok ale chcę powtórzyć bo czytałam, że to czasem nie wychodzi za pierwszym razem.. A genetyczne też będziemy teraz robić i też się mega boję. A dużo płaciłaś za ten kariotyp? My pewnie też zrobimy prywatnie bo nie będziemy chcieli czekać. Do tego też powtórzę tokso i będziemy jeszcze robic badanie nasienia.
I też będziemy próbować dalej. Najgorsze dla mnie jest to, że w moim otoczeniu znów, tak samo jak rok temu, wiele ciężarówek-i znowu wszyscy będą mieli dzieci. A my??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry