• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Hejka,

Widze, ze Marta nadal w dwupaku skacze na pilce. Dobrze! bedzie lzejszy porod :happy: Ciesze sie, ze z Tata wszystko ok, teraz jak wroci do domu to na pewno bedzie dochodzil do siebie w szybkim tempie, bo w koncu wnukiem tez sie trza zajac:tak:

Malgonia, Suana dajcie sobie czas. Nadejdzie taki moment, ze zostaniecie mamami! Nie watpcie w to nigdy!

Danutaski jak Nina zniosla szczepienie??

U mnie nic ciekawego....zaraz zabiore sie za prasowanie. Potem mam w planie zrobienie porzadku w malym pokoju, ktory jest zawalony wszystkim.
 
reklama
Marta ten 22.01 w Twoim przypadku to czysta abstrakcja:-D moze im chodzilo o wizyte z noworodkiem?:-D

Też im tak powiedziałam. Teraz już zgłupiałam na którą ja mam jutro iść :confused: bo ten chłopak który dzwonił mówił żeby przyszła tak od razu po 13 to jakoś się wcisnę. Ale skoro napisali mi oficjalnego smsa z datą wizyty to chyba powinnam na 19 pójść bo ginka jest planowo 13-19 w pracy. Więc wygląda jakby mnie dopisali po godzinach. Już sama nie wiem a dodzwonić się nigdzie nie można.
Był przed chwilą brat- całą noc go bolał ząb i poszedł wyrwać ósemkę. Oczywiście się nad sobą bardzo użala. No to mu wytłumaczyłam że ja miałam rwaną bez zdjęcia, na znieczuleniu dla dzieci i bez jakichkolwiek leków przeciwbólowych. Stwierdził że chyba nie ma aż tak źle :-D



dodzwoniłam się jakimś cudem. I okazało się że oni tworzą grafik dodatkowych wizyt ale godziny są nadprogramowe więc mam przyjechać na 13 tak jak rozmawialiśmy przez telefon. Kurcze kiedyś się nauczę ich zasad ale początki zawsze są trudne. No nic najważniejsze że mam wizytę i już wiem o której.
 
Ostatnia edycja:
hej kochane...

dzisiaj był sądny dzień.. otóż jak Wam pisałam,od paru dni mnie brzuch dziwnie bolał, a dziś w pracy pojawiło się niewielkie plamienie:-(byłam przerażona, trzęsłam się dosłownie, szefowa mnie zwolniła do domu. Zadzwoniłam do ginki i koniecznie kazała przyjść. Miałam jak najgorsze wizje, myślałam, ze to koniec.. na szczęście w usg wszystko ok, Maleństwo nawet się ruszało!!!! ma 37mm, tętno 170u/min :-) przyczyną plamienia najprawdopodobniej było nisko usadowione łożysko, dostałam l4 z zaleceniem leżenia. kolejna wizyta 22.01. Nigdy więcej nie chcę przeżywać takiego stresu, jak dziś, kiedy myślałam, że powtarza się scenariusz z lipca..
 
Ewcik dobrze, że wszystko ok. Teraz trzeba leżeć tak jak ginka kazała.

Marta a daleko masz do tej przychodni? Może o 13 faktycznie będzie mniej ludzi i szybciej wejdziesz.

Właśnie o to chodzi że teraz mam bardzo daleko, a wcześniej miałam 10 minut spacerkiem. Mi obojętnie na którą pojadę tylko chodziło raczej o to, że co chwila sprzeczne informacje. Najważniejsze że się wyjaśniło :-) już się nie mogę doczekać żeby zobaczyć co u synka.
 
Ewcik, cale szczescie, ze szybko zareagowalas. Jesli masz nisko polozone lozysko to niestety czeka cie dbanie o siebie, nie dzwiganie i odpoczywanie w dawce zwiekszonej niz u innych. Ja mam takie wlasnie lozysko i Kaso. Kaso plamila baaaaardzo dlugo, teraz nawet nie wiem, ale co jakis czas chyba tez. Taki urok niskiego lozyska. U ciebie miejmy nadzieje sie podniesie, bo jest wczesnie, ale sluchaj sie ginki:tak:i bedzie dobrze:tak:
 
Ewcik super, że z dzidzią wszystko dobrze! Współczuje przeżyć!!! Teraz musisz posłuchać się ginekolog i rzeczywiście leżeć!!!

Gatto tak spojrzałam na Twój suwaczek i się nieźle zdziwiłam! Ty jeszcze miesiąc i będziesz witała swoją Gattinkę:). Ale pod koniec ciąży ten czas przyśpiesza, czy tylko mi się tak wydaje???

Ja zaraz szykuje się na wizytę. Wzięłam 2 nospy ale nie pomogło. Dalej brzuszek boli.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry