• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Hej dziewczyny.
pare dni mojej nieobecnosci i tyle do czytania.Niezdarzylam wszystkiego przeczytac ale wiem ze dolaczylo do nas mamusie aniolkow i dla nich zapalam (*).
Martoocha ja podobnie jak ty wpadlam w tamtym tygodniu w totalnego dolka.Poprostu dobijaja mnie caly czas moje wyniki hcg i ogolnie wszystko.W poniedzialek znowu na badanie hcg,oby teraz juz bylo dobrze bo oszaleje.
W tym tygodniu stres w pracy bo szefowa ma urlop i wszystko na mojej glowie wiec nie mam czasu tyle myslec o wszystkim ale wszystko wroci w przyszlym tygodniu.Ale ida na badania w dniu urodzin mojego M,wiec moze ten dzien mi przyniesie szczescie.
Dzisiaj w nocy urodzila moja kolezanka dziewczynke.Jutro jade do niej do szpitala,jestem sama ciekawa jak to bedzie dla mnie,zazdrosc bedzie napewno.Kupilam dzisiaj dla tej malej taka sliczna rozowa sukieneczke,normalnie cudo.Tak se w duszy myslalam moze ja kiedys dla mojej malej dziewczynki albo chlopczyka bede kupowala ubranka.

Dziewczyny milej nocy zycze
 
danutaski wszystko u nas ok , oczywiście ginek podejrzewa że za bardzo chcę tylko ja już nie wiem czy chcę
za miesiąc będzie dokładnie rok jak sie udało tylko niestety zakonczenie było inne
i pewnie dlatego tak mi ciężko , naokoło coraz więcej zaciążonych tylko nie u mnie

ja miałam testy owu, nie kupuj z allegro bo wiem że na inych wątkach dziewczyny się na nie skarżyły
najlepiej z apteki

Lopop moze sie blokujesz z obawy czy sie nie powtorzy sytuacja, nie wiem czy nie poszlabym pogadac z jakims "specjalista" skoro nie ma innych przyczyn (tzn dobrze, ze nie ma innych). Nasze umysly potrafia robic takie numery, ze nawet nam sie to nie snilo. Mojego ex dobrego kolegi zona chodzila w tym samym czasie co ja (z Tomaszkiem) w ciazy, ktoregos dnia moj ex przychodzi do domu i mowi ze Ona urodzila w 6-tym miesiacu martwa coreczke. Wiesz, ze wtedy przyjelam ta wiadomosc jako "szkoda, przykro mi itp." nie zastanawiajac sie nad tym i nie wracajac do tego myslami wiecej... az do 6-tego miesiaca mojej ciazy z Sarah, mysli same wrocily niewiadomo skad i po co... po 15-stu latach.
Swoja droga zona tego kolegi chyba po 3 miesiacach (o ile dobrze pamietam) zaszla w kolejna ciaze i urodzila druga corunie w terminie i zdrowiutka. W sumie nie pamietam czy korzystala z porad specjalisty czy nie, pamietam za to ze jej maz wrecz wrzeszczal na mnie, ze chodze po kaluzach boso (przewrazliwiony byl)... kaluzach? zalane bylo wszystko wtedy a nie chcialo mi sie obchodzic wody bo za daleko bylo ;-) no i cieplutko

Wczoraj Wam pisalam ze u nas zimno bo bylo -2°, maly mowi CZAPKA? bede wygladal jak idiota jakis, a dzisiaj rano stwierdzil, ze ma to w doop... jak bedzie wygladal jest -8... hahahaha szybko zapomnial zimy z PL i jeszcze szybciej zmienil zdanie :-D
W sumie jak jest sniezek na dworku to jakos inaczej czlowiek odczuwa nawet te nizsze temperatury, u nas jest piekne slonko zero sniegu tylko mroz... i wydaje sie jakby bylo o wiele wiecej na minusie niz jest faktycznie... Do tego jak patrzysz z okna ludzie chodza skuleni z zimna ale nie ubrani odpowiednio do temperatry... paranoja normalnie.

Danutaski @ nie byla bolesna tylko lecialo ze mnie jak z kranu i do tego skrecalo mi sie wszystko w srodku... okropnie nieprzyjemne uczucie ale tabletki nie bylo na co brac nawet... wiec lepiej przespac :-D (zawsze tak mialam jak przychodzila za wczesnie albo z opoznieniem to chyba moja norma)
 
Ostatnia edycja:
Hello
karo01 mnie tez czeka wizyta u przyjaciólki która urodziła pod koniec grudnia córeńkę. Tyle że ja strate mam już za soba od ponad 2 lat. Ciagle jestem przeziebiona i wybieram sie do niej od tygodnia ech...
Ja wczoraj dostałam telefon z przychodni że mam sie tam stawić w sprawie wyniku cytologii i bardzo sie boję:-(spytałam sie pani z rejestracji czy jest zły a ona na to że nie wiec po co mnie wzywaja a ona odpowiedziala ze lekarz musi mi coś przepisac hmmm sama nie wiem ale musze tam sie udać jak najszybciej najgorsze czekanie bo ginek bedzie tam dopiero w piatek :baffled: Mam nadzieje ze jednaj nie bedzie źle i bede mogła kontynuować staranka albo szybko do nich wrócić po podleczeniu.Ogólnie dół..........:-(
 
Kaso nie denerwuj sie, to sa kolejne procedury, wiedza ze sie starasz zajsc a infekcje dobrze jest wyleczyc przed ciaza :-)
Ja czekam na taki telefon i zaraz mina 2 miesiace a o moich wynikach z lozyska nikt nic nie wie...
 
witajcie o poranku ja dziś bez humoru, mkiedy ta @ minie od 26tego nie daje mi spokoju a mąż już męczy żeby sie przygotowywać do robienia dzidziusia ( mówi że musi potrenować hihi) ble a poza tym to oczywiscie praca mnie denerwuje norma! dostałąm kupę bzdurnych zajęć takich naprawdę bzdurnych ( typu przeglądać strony o przetargach na kursy językowe i codziennie wypisać 30 stron gdzie patrzyłam ... eh i różne takie inne bez celu - chya na siłę mi szuka zajęcia moja 26letnia szefowa )no cóż zeby zaciskać i robić swoje a może za miesiąc będą te upragnione dwie kreseczki i wszystko przestanie być takie straszne .....
no zabieram się do roboty
buziaki
 
Myszko no pewnie trzeba bedzie się wybrać do "specjalisty" tylko bym chciała na kasę chorych więc wiesz jak się długo czeka:-(
już nie chcę iść prywatnie bo ile po wszystko można latać i płacić skoro ci składki odprowadzają
 
nio tak do specjalisty z deprsja po mobbingu mialam czekac pol roku... po wizycie prywatnej i zapisanych "psychotropach" stwierdzilam ze az tak zle nie jest i dam rade sama.

No i zaczal sie luty a z nim zbliza sie termin porodu i sie rozklejam ;-(
 
reklama
MartOocha ja leżę niecały tydzień a już mnie nosi :zawstydzona/y: mam nadzieję że nie będę musiała dłużej leżeć. W sobotę idę do Pani endokrynolog-ginekolog, ciekawa jestem czy mi zrobi USG, będzie to mój 5 tydzień + 5 dzień, 26 dni od owulacji, jestem ciekawa czy będzie widać serduszko na USG, podobno zaczyna bić w okolicy 21-24 dnia od poczęcia.
Lopop przykre, może to faktycznie jakaś blokada?
Wiesz może czy masz przodo- czy tyłozgięcie macicy? Bo wtedy zaleca się inne pozycje aby ułatwić drogę plemniczkom.
Kochająca_mama30 życzę jak najwięcej dobrego samopoczucia. Nie wiedziałam że tak się robi po odstawieniu duphastonu.
Karo01 trzymam mocno &&&&, zobaczysz, hcg nie będzie już ciążowe !! I dobry humorek trochę wróci :tak:. Taka nasza uroda, że niektórym spada szybciej innym wolniej. Ważne że spada a teraz to już wyniki na pewno będą dobre !!
Doczekasz się też swoich dwóch kreseczek i będziesz jeszcze nam tu skarżyć się na dolegliwości ciążowe ;-) i będziesz także kupowała słodkie malutkie ciuszki dla swojego bobaska :)
Myszka2829 to Twój syn to odważny jak takiego zimna się nie boi :) u mnie rano było -14, ale bez śniegu, sam mróz, zbankrutuję na ogrzewaniu jak tak dalej będzie :tak: .
Ja także lubiłam przesypiać @, wtedy mi "przechodziło" trochę to samopoczucie, sen dobry na wszystko;-). Niedługo Twoja @ się skończy i co wtedy? Owulacja...:cool2:
Kaso82 czasami jak są jakieś stany zapalnie to wychodzi grupa trzecia. Ale wtedy wystarczy wziąć kilka dni tabletki dopochwowe i przechodzi ;-) więc jak coś jest nie tak, to lepiej podleczyć teraz. Nie martw się na zapas.
Mgielka2008 jak kupisz te testy owu z Allegro, pamiętaj tylko że mogą wyjść pozytywne (czyli taka sama kreska lub ciemniejsza) kilka dni pod rząd, dlatego że są czułe. Zobacz na mój wykres, ja miałam testy z apteki o czułości 40 a i tak 3 dni pod rząd wyszły mi pozytywne. Pamiętaj także, że same pozytywne testy owu nie dadzą Ci gwarancji że owu była. Testy te działają w ten sposób, że wykrywają w moczy stężenie LH. Przed owulacją, organizm wysyła zwiększoną ilość (pik) LH, po to aby uwolnić dojrzałą komórkę jajową. Pomimo wystąpienia piku LH, do owulacji może nie dojść jeżeli jajeczko nie będzie dojrzałe. Dopiero sprawdzenie czy temperatura rośnie po pozytywnym teście, daje informację że owu wystąpiła. Temperatura rośnie przez progesteron, który jest wytwarzany po owulacji. Tak jak to widać np. na moim wykresie, jeden dzień miałam pozytywny test owu, ale skok nie nastąpił, dlatego robiłam w następnych dniach kolejne testy, aby sprawdzić co się dzieje. Eh, mam nadzieję że się za bardzo nie mądruję, jeżeli tak to przepraszam, staram się tylko podzielić swoimi obserwacjami.:baffled:
Kruszka teraz będę cały czas myśleć o Tobie!! i trzymam kciukasy z całych sił !!!! 16 dni to już coś :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry