• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dokladnie, popieram.
Gdyby moja koleznka z pracy za kazdym razem gdy jej córcia wymiotuje nie prowadziła jej do przedszkola, to mała byłaby przybajmniej raz-dwa razy w tygodniu w domu. Po prostu ma wrazliwy zoładek, a na dodatek potrafi zwymiotowac nawet myjąc zęby:-D
A co do dyrektorki... To mój dyr tez jest niezłym chamem. Czasami jak sie do kogoś odezwie, to lepiej odejść bo aż wstyd. Sam o sobie mówi: Wiecie czym wibrator rózni sie ode mnie? Wibrator niegdy nie będzie prawdziwym chu...." Ma oczywiscie na myśli to jakim jest skur....m a nie o tym co ma w spodniach ;-)
 
reklama
Hej !!byłam u lekarza wczoraj i niestety wszystko się nie oczyściło i dziś miałam zabieg:((( po 2miesiącach prawie. teraz znowu muszę czekać do @ nie wiadomo ile??? i na wynik hist-pat. marzenia o ciąży ciągle się odsuwają....
 
Hej !!byłam u lekarza wczoraj i niestety wszystko się nie oczyściło i dziś miałam zabieg:((( po 2miesiącach prawie. teraz znowu muszę czekać do @ nie wiadomo ile??? i na wynik hist-pat. marzenia o ciąży ciągle się odsuwają....


Trzynastka
współczuję ...... Dziwię sie, ze dopiero teraz stwierdzili, ze się nie oczyściło. F...k Co to sie dzieje.....
Spokojnnie będzie dobrze. Tez tak czekam cykl za cyklem:-D Po radach dziwczyn z innego tematu nabyłam dzis wiesiołka, by pomógł mi na sluz:tak:;-)
 
Masakra ;/ no ale przynajmniej juz naprawde najgorsze za Tobą..
Dzisiaj się dowiedzialam,że po operacji laparoskopowej(20.02- wycinaja mi woreczek) nie powinno się zajść w ciaze przez 3 m-ce.. Nie wiem co prawda co by się stało jakby się zaszło.. no ale lepiej poczekać ;/ trochę zła jestem..ale pogadam jeszcze z lekarzem, może skróci ten czas do 2 m-cy.. albo 1go ;p przeciez mija jakiś czas aż brzuchol zaczyna rosnać.
 
Dziękuję Wam za ciepłe rady, przyznaję bez bicia że o żuciu cebuli to w życiu nie słyszałam, a prawdę powiedziawszy wydaje mi się to rozsądniejszym rozwiązaniem niż płukanie gardła(mam to samo- teraz w ciąży myjąc zęby czasami miewam odruchy wymiotne)bo to nie zdało by egzaminu. Czosnku nienawidzę, choć wiem że jest najzdrowszym lekiem. Wystarczy że nawącham się tego smrodu od mojego ojca kiedy się nim wcześniej pożywi, ohyda!
Za surową cebulą w sumie też nie przepadam, ale już jedną połówkę z bólem przeżułam, mam nadzieję że pomoże.
Mam tak zawalone gardło i nos że nawet normalnie odkaszlnąć nie mogę. Ech...

No dość już użalania nad sobą :-D


Kruszka, powiem Ciże jestem w szoku apropos Twojego dyrektora, niezły tekst- z drugiej strony dobrze że się chociaż przyznał do tego jakim jest człowiekiem :-D

Aha i jeszcze coś, na dobry śluz super jest właśnie wiesiołek, też łykałam tabletki z jego wyciągiem, nazywają się Oeparol, i dziś zastanawiam się czy w pewien sposób nie przyczyniły się również do tego że udało mi się znów zajść :-)
 
Witajcie wieczorowo!
Tak sobie właśnie podczytałam co tu się dzieje...
Lopop nie trać proszę nadziei, jestem pewna że w najmniej oczekiwanym momencie okaże się że jesteś w ciąży &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Myszka ta Twoja koleżanka to troche nie teges...(ta co chrzaniła że mogłaś nic dla dziecka nie kupować)...ja wracam 8 lutego do pracy...ciekawe czego się nasłucham:eek:
MartoOcha pogadaj z lekarzem...ja też od marca chcę startować (jeżeli okaze się że przegroda w macicy nie będzie musiała być usuwana)...tego marca to się doczekać nie mogę...:cool:
Trzynastka witaj, zapalam
[*] dla Twojego Aniołka

A mamusie nasze niech się pochwalą objawami, mdłościami...brakuje mi tu tego!!!!;-):tak:
 
dzien dobry dziewczynki :-)

Kochajaca mama z ta cebulka to jest tak... dziala jak antybiotyk ale stosujemy znacznie czesciej. Nie musisz jesc polowy czy calej wystarczy kilka plastrow ale w miare czesto (ja wyzuta wypluwalam na talerzyk przelknac nie bylam w stanie). Teraz jak bylam w ciazy strasznie mi smakowala salatka z pomidora, ogorka i cebulki z odrobina soli, pieprzu i cukru... co drugi dzien moglam to jesc :-D w polaczeniu z folio forte (cos jak centrum pelen sklad witamin plus folio kwas) dzialalo wrecz magicznie, wszyscy wokol kichali prychali a mi nic nie bylo :happy2:.

Trzynastka no strasznie mi przykro, ze nieobylo sie bez zabiegu :-(

Martusia po operacji zanim sie obejrzysz mina te miesiace szybciutko wydaje mi sie, ze gdyby nie wspominali o odczekaniu to nie byloby to tak wazne, nadal wierze ze lekarze jednak czesciej wiedza co mowia niz na odwrot. Organizm sie zregeneruje no i maj to calkiem fajny miesiac na majsterkowanie (u "moich" lutowek duze ladne dzieciaczki wyszly z tego majowego szalenstwa) :-D No i nie ukrywajmy, ze zima zdecydowanie lepiej sie chodzi w zaawansowanej ciazy niz w upalne lato (1. plus nie puchniesz tak od upalow bo ich nie ma. 2. zmeczona jestes bardziej samym slodkim ciezarem, wiec czesciej lepiej zlec na kanapie niz isc gdziec (przy minusie za oknem i sniegiem to nawet lepiej dla kregoslupa:-)) bedzie dobrze, ja po cichu sie przyznam, ze chcialabym szybko szybko, ale maj tak jakos mi przypadl do gustu, ze wtedy to juz nie daruje mojemu ^^

Mgielka co za babsko z dyrektorki... ma szczescie, ze nie na mnie trafilo bo ja w takich sytuacjach to mam mordeczke jak ta lala. W szkole podstawowej w pl moj maly chodzil do klasy z rozszerzonym programem o jezyki, informatyke i zajecia gimnastyczne (korekcyjne na wszelki wypadek), basen, rytmike i origami. Tak pieknie bylo napisane w ofercie... na poczatku pierwszej klasy okazalo sie ze angielski im odpadl z braku nauczyciela i w zamian dostali dwie godz. lekcyjne na zmiane z pozostalych atrakcji... no ok to zrozumialam. W sumie byly dwie klasy rozszerzone (A i B) i jedna "normalna" (C) w ktorej dzieci zaczynaly czytac pozniej niz w dwoch wspomnianych klasach (oczywiscie rozszerzenie bylo odplatne, az cale 50 miesiecznie). Pod koniec drugiej klasy okazalo sie, ze klasa C jest zbyt mala i kuratorium nie chcialo dac dotacji do prowadzenia jej, wiec clever dyrektorka umyslila sobie plan przesuniecia dokladnie 5-cioro dzieci z klas A i B do klasy C. Nie wspomnialam, ze ksiazki tez byly inne do pracy z dziecmi (A i B mialy wesola szkole, a C Ekoludka o ile dobrze pamietam) wazne w tym jest ze program nauczanie dla klasy C byl calkiem inny. Wiec (wiem niezaczynamy zdania od "wiec") wiec jak sobie pani dyrektor wymyslila plan, tak wcielila go w zycie. Na zakonczeniu drugiej klasy wraz z cenzurkami dostalismy pisemko o przeniesieniu dziecka do klasy C bez powodu! Maly w histerie wpadl, bo jak to uczylo sie dziecko sumiennie a oni go do klasy "gamoni" wysylaja... takie bylo przeswiadczenie w dzieciakach wyrabiane (chora motywacja do nauki). No i szlak to mnie trafil na miejscu... wpadlam do gabinetu P. Dyrektor i pytam na jakiej podstawie i co to w ogole ma byc, ze umowe zrywa jak i kiedy jej sie podoba... (bo oczywiscie na dodatki trzeba bylo podpisac umowe i zmiany zatwierdzac aneksami do niej, bo w trzeciej klasie znow cos tam im odebrali z jakiegos tam powodu, ale najwazniejsze jezyk zostal)
W sumie uslyszalam od niej ze tak jest, ze to jej decyzja i generalnie ja nie mam nic tu do gadania (w tle slyszalam ciagle dzwiek przychodzacej wiadomosci z gg, nawet nie pofatygowala sie wyl. dzwiekow^^). No nie mysle sobie jak to ja nic nie mam do gadania w sprawie mojego dziecka???!!! bzdura... pogadalam z pozostalymi mami z mojej klasy bylo troje dzieci i z A dwoje i ugadalysmy sie na najblizszy wolny termin coby udac sie grupowo do kuratorium... Po naszej wizycie nie minal tydz jak dostalismy pisma z przywroceniem dzieci do wczesniejszych klas i wyjasnienie czym byly spowodowane przesuniecia... W efekcie moj syn jak wrecz uwielbial wychowawczynie w klasach 1-2 tak w 3-ciej stracil do niej zaufanie (bo to ona byla ta zla co dala koperty z info...) No i tak moje dziecko nadal chodzilo do tej samej szkoly do 6 klasy, napisalo egzanim a jezyk mu sie przydal, bo teraz tu nie ma problemow w szkole i szybko sie przystosowal.
Wydaje mi sie ze po pedagogice powinni wiedziec jak postepowac z ludzmi, grupa ludzi a wychodzi na to, ze tych zajec albo nie mieli w programie albo nie bylo ich w tym czasie... w Twojej sytuacji to P.Dyr. sama na siebie ukrecila bat, rodzice bedacy swiadkami takiego potraktowania z obawy przed ponizeniem publicznym nie beda informowac placowki, ze dziecku cos dolegalo rano... i w efekcie beda posylac mniej lub bardziej chore dzieciaczki... co za tym idzie rodzice dzieci zdrowych nie chorujacych wczesniej zbyt duzo beda przenosic do nastepnej placowki gdzie dzieci nie choruja az tyle... a przedszkola sa odplatne wiec... moral z tego taki, ze glupich nie sieja, oni sie jednak sami rodza.

Ani@k duzo jest ludzi wierzacych w przesady... fakt tym razem nie bede nic kupowac az do prawie samego konca, wiem ze to glupi przesad, zabobon itd, ale jednak sie wstrzymam...
Alez sie rozpisalam tak z rana ;-)

Danutaski jak tam kochana samopoczucie?
 
Ostatnia edycja:
Lopop niestety jelitówka łapie co jakiś czas, na szczęście są to raczej jednodniówki, no ale życzę żeby to nie było to, ja miałam krótko przed ciążą :/.
Kruszka szkoda że spada. No ale nowy cykl to nowe nadzieje, u mnie zawsze najgorszy był czas na kilka dni przed @, a potem gdy przychodziła to było już lepiej, bo wiedziałam że rozpoczął się nowy cykl. I jak nie wyszło do trzech razy sztuka, to na 4 wyjdzie na pewno :tak:. Jak wypróbujesz wiesiołka daj znać jak się sprawuje trzymam &&&&&
Mgielka2008 nie przejmuj się dyrektorką. Sama wiesz że dbasz o swoje dziecko, ja zawsze mówię, że nie ważne co sobie myślą inni, ważne że ja sama wiem co i jak jest na prawdę. A skoro dyrektorka jest taka niemiła, to z pewnością już niejedna mama też miała z nią spinaka, i przysłu****ąc się Waszej rozmowie, niejedna stanęłaby po Twojej stronie ;-).
Kruszka ale masz szefa. Ale skoro taki jest, może chociaż dobrze że zdaje sobie z tego sprawę? Na niektórych ludzi nie warto tracić nerwów, lepiej olać, jednym uchem wpuszczać a drugim wypuszczać, choć czasami ciężko.
Trzynastka bardzo mi przykro. Ale w tym co napisałaś jest też i dobra wiadomość, bo teraz to już będzie wszystko dobrze i macica się zagoi. Skoro był zabieg, to endometrium musi się odbudować, zatem ja bym czekała na @ za około "pełen cykl" jaki miałaś normalnie. Teraz Ci się wydaje pewnie że to cholernie długo, ale dni tak szybko lecą, że zanim się obejrzysz @ przyjdzie i będziesz mogła rozpocząć już nowy, bezproblemowy cykl:tak:.
MartOocha pewnie już odliczasz dni do zabiegu. Po zabiegu dopytaj się coś więcej, może pozwolą Ci szybciej zacząć staranka. Ale nawet jak trzeba będzie poczekać, to przynajmniej będziesz wiedziała ze problem masz już z głowy.
Kochająca_mama30 na kaszel dobra herbatka z majeranku. Dwie pełne łyżeczki wsypujesz do kubeczka, zalewasz gorącą wodą i czekasz 10 minut, odcedzasz i wypijasz. Tylko pytanie, czy zniesiesz majeranek? ;-)

A u mnie...objawów ciążowych to ja zbyt wiele nie mam, czasami się zastanawiam czy to nie jest zły znak :baffled: ale mam nadzieję że nie. Chodzę trochę częściej (ale nie dużo) siusiu, fakt, chodzę ciągle śpiąca i dziennie przesypiam gdzieś 2-3 godziny więcej niż przed ciążą. Biust jest nadal lekko nabrzmiały ale nie rośnie i nie boli, mdłości nie mam, zachcianek raczej też nie. Czasami się zastanawiam czy jeszcze jestem w ciąży czy już nie? Dzisiaj byłam znów na badaniu krwi, aby mieć świeże wyniki na jutro dla lekarki. Wykombinowałam wczoraj wieczorem suwaczek, choć się zastanawiam czy dobrze, czy aby nie zapeszam. Jutro rano wizyta.
 
Danutaski brakiem objawow ciazowych sie nie martw, ja nie mialam nic poza wizytami w wc troszke czesciej niz normalnie i spaniem i wszystko ok bylo. Nic tylko sie cieszyc, pod koniec i tak bedziesz miala ich serdecznie dosc... zgagi i obolalego kregoslupa ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry