dzien dobry dziewczynki :-)
Kochajaca mama z ta cebulka to jest tak... dziala jak antybiotyk ale stosujemy znacznie czesciej. Nie musisz jesc polowy czy calej wystarczy kilka plastrow ale w miare czesto (ja wyzuta wypluwalam na talerzyk przelknac nie bylam w stanie). Teraz jak bylam w ciazy strasznie mi smakowala salatka z pomidora, ogorka i cebulki z odrobina soli, pieprzu i cukru... co drugi dzien moglam to jesc

w polaczeniu z folio forte (cos jak centrum pelen sklad witamin plus folio kwas) dzialalo wrecz magicznie, wszyscy wokol kichali prychali a mi nic nie bylo

.
Trzynastka no strasznie mi przykro, ze nieobylo sie bez zabiegu :-(
Martusia po operacji zanim sie obejrzysz mina te miesiace szybciutko wydaje mi sie, ze gdyby nie wspominali o odczekaniu to nie byloby to tak wazne, nadal wierze ze lekarze jednak czesciej wiedza co mowia niz na odwrot. Organizm sie zregeneruje no i maj to calkiem fajny miesiac na majsterkowanie (u "moich" lutowek duze ladne dzieciaczki wyszly z tego majowego szalenstwa)

No i nie ukrywajmy, ze zima zdecydowanie lepiej sie chodzi w zaawansowanej ciazy niz w upalne lato (1. plus nie puchniesz tak od upalow bo ich nie ma. 2. zmeczona jestes bardziej samym slodkim ciezarem, wiec czesciej lepiej zlec na kanapie niz isc gdziec (przy minusie za oknem i sniegiem to nawet lepiej dla kregoslupa:-)) bedzie dobrze, ja po cichu sie przyznam, ze chcialabym szybko szybko, ale maj tak jakos mi przypadl do gustu, ze wtedy to juz nie daruje mojemu ^^
Mgielka co za babsko z dyrektorki... ma szczescie, ze nie na mnie trafilo bo ja w takich sytuacjach to mam mordeczke jak ta lala. W szkole podstawowej w pl moj maly chodzil do klasy z rozszerzonym programem o jezyki, informatyke i zajecia gimnastyczne (korekcyjne na wszelki wypadek), basen, rytmike i origami. Tak pieknie bylo napisane w ofercie... na poczatku pierwszej klasy okazalo sie ze angielski im odpadl z braku nauczyciela i w zamian dostali dwie godz. lekcyjne na zmiane z pozostalych atrakcji... no ok to zrozumialam. W sumie byly dwie klasy rozszerzone (A i B) i jedna "normalna" (C) w ktorej dzieci zaczynaly czytac pozniej niz w dwoch wspomnianych klasach (oczywiscie rozszerzenie bylo odplatne, az cale 50 miesiecznie). Pod koniec drugiej klasy okazalo sie, ze klasa C jest zbyt mala i kuratorium nie chcialo dac dotacji do prowadzenia jej, wiec clever dyrektorka umyslila sobie plan przesuniecia dokladnie 5-cioro dzieci z klas A i B do klasy C. Nie wspomnialam, ze ksiazki tez byly inne do pracy z dziecmi (A i B mialy wesola szkole, a C Ekoludka o ile dobrze pamietam) wazne w tym jest ze program nauczanie dla klasy C byl calkiem inny. Wiec (wiem niezaczynamy zdania od "wiec") wiec jak sobie pani dyrektor wymyslila plan, tak wcielila go w zycie. Na zakonczeniu drugiej klasy wraz z cenzurkami dostalismy pisemko o przeniesieniu dziecka do klasy C bez powodu! Maly w histerie wpadl, bo jak to uczylo sie dziecko sumiennie a oni go do klasy "gamoni" wysylaja... takie bylo przeswiadczenie w dzieciakach wyrabiane (chora motywacja do nauki). No i szlak to mnie trafil na miejscu... wpadlam do gabinetu P. Dyrektor i pytam na jakiej podstawie i co to w ogole ma byc, ze umowe zrywa jak i kiedy jej sie podoba... (bo oczywiscie na dodatki trzeba bylo podpisac umowe i zmiany zatwierdzac aneksami do niej, bo w trzeciej klasie znow cos tam im odebrali z jakiegos tam powodu, ale najwazniejsze jezyk zostal)
W sumie uslyszalam od niej ze tak jest, ze to jej decyzja i generalnie ja nie mam nic tu do gadania (w tle slyszalam ciagle dzwiek przychodzacej wiadomosci z gg, nawet nie pofatygowala sie wyl. dzwiekow^^). No nie mysle sobie jak to ja nic nie mam do gadania w sprawie mojego dziecka???!!! bzdura... pogadalam z pozostalymi mami z mojej klasy bylo troje dzieci i z A dwoje i ugadalysmy sie na najblizszy wolny termin coby udac sie grupowo do kuratorium... Po naszej wizycie nie minal tydz jak dostalismy pisma z przywroceniem dzieci do wczesniejszych klas i wyjasnienie czym byly spowodowane przesuniecia... W efekcie moj syn jak wrecz uwielbial wychowawczynie w klasach 1-2 tak w 3-ciej stracil do niej zaufanie (bo to ona byla ta zla co dala koperty z info...) No i tak moje dziecko nadal chodzilo do tej samej szkoly do 6 klasy, napisalo egzanim a jezyk mu sie przydal, bo teraz tu nie ma problemow w szkole i szybko sie przystosowal.
Wydaje mi sie ze po pedagogice powinni wiedziec jak postepowac z ludzmi, grupa ludzi a wychodzi na to, ze tych zajec albo nie mieli w programie albo nie bylo ich w tym czasie... w Twojej sytuacji to P.Dyr. sama na siebie ukrecila bat, rodzice bedacy swiadkami takiego potraktowania z obawy przed ponizeniem publicznym nie beda informowac placowki, ze dziecku cos dolegalo rano... i w efekcie beda posylac mniej lub bardziej chore dzieciaczki... co za tym idzie rodzice dzieci zdrowych nie chorujacych wczesniej zbyt duzo beda przenosic do nastepnej placowki gdzie dzieci nie choruja az tyle... a przedszkola sa odplatne wiec... moral z tego taki, ze glupich nie sieja, oni sie jednak sami rodza.
Ani@k duzo jest ludzi wierzacych w przesady... fakt tym razem nie bede nic kupowac az do prawie samego konca, wiem ze to glupi przesad, zabobon itd, ale jednak sie wstrzymam...
Alez sie rozpisalam tak z rana ;-)
Danutaski jak tam kochana samopoczucie?